Woda działa jak magnes

aktualizacja: 16.07.2017, 21:25
Foto: rp.pl

Ileż budowanych w Polsce osiedli ma w nazwie „marina", a na wizualizacjach elegancko suną żaglówki.

REDAKCJA POLECA
16.07.2017
Domy z Polski płyną nawet do Szwecji
kariera
Millenialsi - czego oczekują od pracodawcy?

Kiedy dziesięć lat temu duński inwestor z branży nieruchomościowej Jon Therkildsen przyjechał do Polski, postanowił rozwijać biznes w Bydgoszczy. Dlaczego właśnie tam? – Bydgoszcz jest ósmym największym miastem w całym kraju i wyróżnia się pod wieloma względami. Miasto zostało wybudowane wokół dróg wodnych, które zostały włączone w jego centrum – wyjaśniał Therkildsen. Nie bez znaczenia był fakt, że pod tym względem Bydgoszcz przypominała mu miasta w rodzinnej Danii.

Woda niewątpliwie przyciąga, bo ludzie chcą czegoś więcej niż betonowej dżungli wokół miejsca zamieszkania. Woda jest również fantastycznym elementem marketingu. Ileż budowanych w Polsce osiedli ma w nazwie „marina", a na wizualizacjach elegancko suną żaglówki – choćby nawet w rzeczywistości osiedle budowane było przy byle kanale.

Z kolei jeden z warszawskich deweloperów chwalił się, że przyciągającym klientów hitem są duże sztuczne stawy, dzięki którym można w samym centrum stolicy posłuchać wieczorem żabiego koncertu.

Woda stwarza także duży potencjał dla nieruchomości komercyjnych – w Warszawie hitem zrewitalizowanych niedawno bulwarów nad Wisłą są przycumowane statki i platformy restauracyjne.

Można pójść jeszcze dalej i zamieszkać na wodzie. W Polsce to wciąż jeszcze rzadkość, ale nasze przedsiębiorstwa z powodzeniem sprzedają pływające domy za granicę – do Szwecji czy Holandii. Nie chodzi wcale o barki – przy obecnej technologii ograniczeń w zasadzie nie ma, poza zasobnością portfela. Trzeba tylko uważać, żeby dom nie stanął na trasie statków.





POLECAMY

KOMENTARZE