Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie Życia Regionów

Nie tylko ludzie potrzebujš zastrzyku młodości

Anita Błaszczak
Fotorzepa / Kompala Waldemar
Rozbudowę galerii, założenie ogrodu zmysłów czy nowy domek Baby-Jagi niektórzy mogš uznać za fanaberię lokalnych władz.

I to kosztownš, bo w sumie za 130 mln zł. Przecież od ładniejszych parków, plaży czy siłowni terenowych raczej nie przybędzie miejsc pracy (no, może przez chwilę, gdy będš one instalowane), a w każdym mieœcie sš jakieœ inne pilne potrzeby poza rewitalizacjš...

Zgadza się. Tyle tylko, że takie podejœcie nie uwzględnia zmian społecznych i demograficznych zachodzšcych w Polsce, które w najbliższych latach przyspieszš. Coraz więcej regionów i miast staje przed wizjš wyludnienia, starzenia się mieszkańców i utraty funkcji społeczno-gospodarczych. Według raportu prof. Przemysława Œleszyńskiego z PAN, który na potrzeby resortu rozwoju opracował listę œrednich miast wymagajšcych szczególnego wsparcia państwa – takiego swoistego zastrzyku młodoœci wymagajš aż 122 oœrodki. Osiem to miasta z woj. œwiętokrzyskiego, z czego aż cztery (Ostrowiec Œwiętokrzyski, Starachowice, Staszów i Jędrzejów) znalazły się w grupie tych, gdzie występuje największe nasilenie problemów społeczno-ekonomicznych, co oznacza też największe zagrożenie utratš funkcji gospodarczych.

W czasach rekordowo niskiego bezrobocia, które w Œwiętokrzyskiem spadło w tym roku do najniższego w historii poziomu poniżej 9 proc. (w grudniu 8,8 proc.), coraz większym wyzwaniem staje się przycišgnięcie pracowników. Bez nich – zwłaszcza bez fachowców i specjalistów – trudno będzie przekonać firmy do inwestycji w regionie. A oznacza, że zabraknie i konsumentów, bo młodzi wyjadš szukać pracy gdzie indziej.

Potwierdzana przed kolejne raporty demografów perspektywa wyludnienia, które – według raportu PAN – do 2050 r. grozi wszystkim 66 miastom na prawach powiatu, sprawiła, że władze lokalne na poważnie zaczęły myœleć o tym, jak zatrzymać mieszkańców i przycišgnšć nowych. Inicjatywy w województwach, które opisujemy w „Życiu Regionów", dowodzš, że rywalizacja o ludzi już się zaczęła.

W najbliższych latach rozgorzeje na dobre i stanie się jednym z największych wyzwań dla lokalnych władz. Tym bardziej że w globalizujšcym się œwiecie i z coraz bardziej kosmopolitycznym młodym pokoleniem – wychowanym na Facebooku, You Tubie i znajšcym obce języki – trzeba będzie rywalizować z niemal całym œwiatem. Będzie to konkurencja nie tylko na miejsca dobrze płatnej pracy, ale i (być może w coraz większym stopniu) na jakoœć życia.

Mniejsze miasta nie majš większych szans, by wygrać ofertš kulturalnš czy liczbš ofert zatrudnienia z dużymi oœrodkami. Mogš jednak kusić jakoœciš życia – w kameralnym, ładnym i zadbanym otoczeniu, które pomaga przycišgnšć także turystów. (Częœć z nich może zresztš zdecydować się zostać na dłużej).

Szanse na sukces mniejszych miast zwiększa rozwój cyfryzacji, jak również wykazywana w różnych badaniach zmiana potrzeb młodego pokolenia, które szuka nie tylko możliwoœci kariery, ale i dobrej jakoœci życia. Młodzi ludzie zdajš sobie sprawę, że w coraz bardziej wirtualnej gospodarce, przy szybkim internecie, możliwoœci kariery nie ograniczajš się już – tak jak było to przed dekadš czy dwiema – do wielkich miast.

Współpracować z czołowymi firmami i prowadzić dochodowy startup można dziœ nie tylko w Warszawie i Krakowie, ale także w Sandomierzu, Busku-Zdroju czy Starachowicach. I to bez wielkomiejskich korków.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL