Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

.Nowoczesna

Sejm nie zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu posłance Kamili Gasiuk-Pihowicz

rp.pl
Sejm nie zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu posłance Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz - poinformował po posiedzeniu Konwentu Seniorów wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS). Wczeœniej, o zdjęcie tego punktu z porzšdku obrad wnioskował poseł Jerzy Meysztowicz (N).

Sejm miał rozpatrywać wniosek w czwartek wieczorem.

W końcówce listopada komisja regulaminowa i spraw poselskich rekomendowała Sejmowi uchylenie immunitetu posłance Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz i tym samym udzielenie zgody na pocišgnięcie jej do odpowiedzialnoœci cywilnej.

O uchylenie posłance immunitetu wnioskował b. minister skarbu Dawid Jackiewicz (PiS), który wytoczył jej proces o ochronę dóbr osobistych. Pozew w tej sprawie został złożony w Sšdzie Okręgowym we Wrocławiu. Jackiewicz domaga się od Gasiuk-Pihowicz zadoœćuczynienia w kwocie 100 tys. złotych.

Pozew byłego ministra skarbu dotyczy wypowiedzi posłanki Nowoczesnej, która padła podczas lipcowych prac w Sejmie nad ustawami o Krajowej Radzie Sšdownictwa i Sšdzie Najwyższym. "Ja bym chciała przypomnieć Państwu kilka faktów. Dawid Jackiewicz – były minister skarbu w obecnym rzšdzie Beaty Szydło – w czasie poprzednich rzšdów PiS w 2006 r. brał udział w awanturze, która doprowadziła do œmierci bezdomnego człowieka. Polityk PiS wdał się z nim w szarpaninę, popchnšł go, głowa tego bezdomnego człowieka roztrzaskała się o beton. A potem co zrobiła prokuratura Ziobry? Umorzyła sprawę partyjnego kolegi, mimo że po awanturze z nim zginšł człowiek" - mówiła wówczas Gasiuk-Pihowicz.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 28 grudnia 2006 r. Jadšcš tego dnia autobusem, wraz z synem, żonę Dawida Jackiewicza zaczepił pijany i agresywnie zachowujšcy się mężczyzna. Wykrzykiwał, że chłopiec jest jego dzieckiem i próbował go wyszarpnšć matce. Kobieta wysiadła z autobusu i wezwała męża przez telefon. Pijany, 50-letni mężczyzna wysiadł jednak za nimi, wyrwał chłopca i chciał się z nim oddalić. Jackiewicz, który przyjechał na miejsce zdarzenia, popchnšł mężczyznę. 50-latek upadł, uderzajšc się w głowę. Po kilku dniach zmarł w szpitalu. W grudniu 2007 roku wrocławska prokuratura umorzyła postępowanie tej sprawie.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL