Ryszard Petru: Musimy się zjednoczyć ponad podziałami. Liczę na zaangażowanie Frasyniuka

aktualizacja: 16.07.2017, 16:47
Foto: PAP/Jacek Turczyk

Musimy się zjednoczyć szerzej ponad podziałami; my w Sejmie, wy na ulicach wtedy możemy być siłą - mówił w niedziele do demonstrujących przeciwko planom zmian w sądownictwie lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Dodał, że ma nadzieję na 100 proc. zaangażowania b. opozycjonisty Władysława Frasyniuka.

REDAKCJA POLECA

"Miejcie świadomość tego, że PiS robi te zmiany wyłącznie pod siebie, żeby obalić PiS musi nas być dużo więcej, muszą być nas setki tysięcy w całym kraju" - mówił Petru. Mówił również, że wszyscy z "PiS-u, którzy przyczyniają się do planowanych zmian staną przed Trybunałem Stanu".

"Osobą, która musi stanąć przed Trybunałem Stanu jest Zbigniew Ziobro (minister sprawiedliwości, prokurator generalny), obiecujemy mu to. (...) Jeżeli Andrzej Duda podpisze tę haniebną ustawę, stanie pod Trybunałem Stanu" - dodał.

Petru zapewnił też, że już od wtorku opozycja - PO, Nowoczesna będzie koordynować swoje działania w Sejmie. "Nie wystarczy zebrać setki tysięcy ludzi na ulicy, musimy się zjednoczyć szerzej ponad podziałami, nie tylko w parlamencie ale także poza parlamentem. Musimy zaangażować osoby z partii politycznych, ruchów społecznych jak i osoby, które nie są w tym momencie aktywne politycznie. Mam nadzieję, że osobą, która się zaangażuje na 100 proc. będzie Władysław Frasyniuk" - dodał.

Dodał, że potrzebny jest wspólny front demokratyczny, "który będzie bronił niezależności sądownictwa, ale będzie też bronił polskiego miejsca w Europie". "Żeby nas z UE nie wyprowadzili. Wokół takich haseł jesteśmy w stanie budować szeroką koalicję. (...) Pamiętajcie, że opozycja ma mniejszość w Sejmie. Musimy działać niestandardowo. (...)Oczekujemy, że państwo będą nas wspierać tutaj na ulicach. My w Sejmie, wy na ulicach wtedy możemy być siłą, tylko wtedy" - powiedział.

Lider Nowoczesnej zaapelował też o "konsekwencje i wytrwałość". Przypomniał, że do wyborów parlamentarnych zostało ponad dwa lata. "To jest długi marsz. Musimy być konsekwentni, wytrwali, szukać tego co nas łączy, a nie tego co nas dzieli. Deklarują daleko idąca współprace z PO" - dodał.

POLECAMY

KOMENTARZE