Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Nowe technologie

Polinezja Francuska: pierwsze na świecie miasto na powierzchni morza

W pierwszym na świecie pływającym mieście zamieszka około 3 tysięcy osób, które będą miały do dyspozycji żywność produkowaną na miejscu.
materiały prasowe
W Polinezji Francuskiej powstanie pierwsze na świecie miasto na powierzchni morza.

Została już wybrana lokalizacja, obiekt o nazwie Artisanopolis (sztuczne miasto) powstanie w lagunie wyspy Raiatea na Oceanie Spokojnym w archipelagu Wysp Towarzystwa.

Pierwsze nieoficjalne informacje o takich planach pojawiły się we wrześniu ubiegłego roku, teraz została podpisana oficjalna umowa między lokalnymi władzami a Seasteading Institute w San Francisco, dotycząca prac studyjnych.

Seasteading Institute to pozarządowa organizacja zrzeszająca takich specjalistów, jak architekci, biolodzy, inżynierowie, prawnicy, artyści, ekolodzy. Od 2008 roku instytut zajmuje się „możliwością przeniesienia ludzkości na oceany". Do tego celu w Polinezji zostało stworzone specjalne laboratorium przybrzeżne przypominające platformę wiertniczą do wydobywania ropy.

„Jesteśmy już w stanie przekuć wiedzę na faktyczny projekt, ustalić potrzeby potencjalnych klientów, wybrać lokalizację dla czegoś, co może stać się pierwszym na świecie miastem na morzu" – pisze na swojej stronie instytut.

Pływające miasto będzie się składało z kilkunastu unoszących się na powierzchni wysp. Te moduły zostaną zbudowane z wykorzystaniem najnowszych materiałów i technologii. Moduły będą mocowane linami zakotwiczonymi na dnie. Zostaną przystosowane do tego, aby lokować na nich budynki mieszkalne, obiekty handlowe, farmy produkujące żywność, laboratoria badawcze.

Każdy z takich modułów, przeznaczony dla 300 osób, będzie samowystarczalny pod względem energetycznym, energia będzie pochodziła z wiatru i fal. Moduły będą utylizowały wszelkie powstające w ich obrębie odpady.

Artisanopolis, aby przetrwać napór wiatru i fal, będzie ogrodzone falochronem elastycznie reagującym na oceaniczne wiatry i fale. Jak zapewnia Rene Bidal, wysoki komisarz do spraw Polinezji Francuskiej, mianowany przez rząd w Paryżu, jeśli nie wystąpią nieprzewidziane przeszkody, budowa rozpocznie się w 2019 roku.

Według Joe Quirka z Seasteading Institute miasta unoszące się na wodzie mają szansę rozwiązać fundamentalny problem ludzkości polegający na tym, że majątek jednego procentu ludzi jest większy od tego, czym dysponuje pozostałych 99 proc. Jego zdaniem lekarstwem jest niezależność od wielkich organizacji i rządów.

Jednak pływające miasta są szansą z jeszcze jednego powodu. Z danych ONZ wynika, że skutkiem globalnego ocieplenia i rosnącego poziomu wód będzie to, iż do końca XXI stulecia 250 mln ludzi straci grunt pod nogami. Dlatego architekci i wizjonerzy przedstawiają wizje pływających miast.

Na przykład pływające miasta – polyviles, wielowyspy – zaproponował zespół z francuskiego Uniwersytetu Technologicznego w Compiegne. Polyviles będą się składały z odrębnych wysepek średnicy 3 km i powierzchni 7 km kw.; na każdej z nich zamieszka 22 700 osób.

Także belgijski architekt Vincent Callebaut proponuje konstruowanie miast dryfujących po oceanie w strefie równikowej, gdzie klimat jest najbardziej stabilny. Nazwał swój projekt Floating Ecopolis for Climate Refugees, ale bardziej znany jest pod nazwą Lilypad (nenufar).

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.kowalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL