Prawo budowlane: internetowy rejestr pozwoleń na budowę i zgłoszeń od 1 stycznia 2016

aktualizacja: 27.12.2015, 19:53
Foto: 123RF

Za kilka dni każdy będzie mógł śledzić w internecie załatwianie formalności potrzebnych do postawienia budynku. I to bezpłatnie.

REDAKCJA POLECA

Od 1 stycznia ruszy ogólnodostępny internetowy centralny rejestr pozwoleń na budowę oraz zgłoszeń. Będą mogli z niego korzystać wszyscy, nie tylko urzędnicy.

Poprowadzi nadzór

Uruchomienie rejestru umożliwiają ostatnie przepisy noweli prawa budowlanego z 20 lutego 2015 r. (tj. art. 1 pkt 34), które wchodzą w życie 1 stycznia 2016 r. Część tej noweli zaczęła obowiązywać wcześniej – 26 czerwca 2015 r.

Rejestr będzie publicznie dostępny na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GUNB). Dzięki niemu np. inwestor czy jego sąsiad prześledzi historię załatwiania formalności interesującej go inwestycji.

97,8 tys. pozwoleń na budowę na terenie całego kraju wydano w pierwszym półroczu 2015 r.

Rejestr ma też dyscyplinować urzędy do sprawnego załatwiania formalności. Znajdą się w nim m.in. informacje o złożonych przez inwestorów wnioskach w sprawie pozwoleń na budowę czy zgłoszeń budowy oraz o wydanych pozwoleniach i zgłoszeniach (także tych, do których starosta nie wniósł sprzeciwu). W rejestrze będzie też można śledzić przebieg postępowania, a więc np. dowiedzieć się, jakich starosta żądał dodatkowych dokumentów, jak długo inwestor czekał na wydanie pozwolenia itp.

Dane w rejestrze będzie można wyszukiwać bezpłatnie i według różnych kryteriów, np. adresu nieruchomości, numeru ewidencyjnego wniosku, właściwości miejscowej starosty (prezydenta miasta), który wydał pozwolenie, czy wreszcie według daty wydania pozwolenia.

Były rejestry, ale lokalne

– Do tej pory starostwa (prezydenci miast na prawach powiatu) prowadzili tego rodzaju rejestry dla swoich lokalnych potrzeb oraz na potrzeby wojewodów, którzy na ich podstawie sprawdzali terminowość wydawania pozwoleń na budowę, a także dla GUNB – mówi Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich. – Rejestry nie były więc powszechnie dostępne – podkreśla.

38,6 tys. pozwoleń wydano na budowę domów jednorodzinnych. To najwięcej z wszystkich inwestycji

– Dane z tych rejestrów można było wprawdzie uzyskać, ale drogą okrężną, korzystając z przepisów o dostępie do informacji publicznej. Co nie było proste i często długo trwało – tłumaczy Rafał Dębowski, adwokat. Dodaje, że w centralnym rejestrze w jednym miejscu będą się znajdowały dane z całej Polski i będzie można je uzyskać od ręki, nie ruszając się z domu.

Nadmierny pośpiech

Pojawiają się jednak już pierwsze problemy.

– Kiedy np. inwestor przyjdzie i złoży wniosek, starosta (prezydent) będzie miał obowiązek wprowadzić dane do rejestru w tej sprawie w ciągu 24 godzin liczonych od daty wpływu wniosku. To bardzo mało czasu na sprawdzenie, czy wniosek jest wypełniony prawidłowo, a dokumenty kompletne – tłumaczy Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu. Dodaje, że po wprowadzeniu danych urzędy stracą możliwość ich skorygowania. Na skutek pośpiechu mogą pojawić się błędy, a te w przyszłości mogą próbować wykorzystać osoby, z którymi inwestor jest w sporze, do podważenia pozwolenia na budowę – uważa mec. Dąbrowski. Jego zdaniem to niejedyny problem. – Urzędy już od dawna prowadzą swoje rejestry w formie elektronicznej. Niestety system, dzięki któremu GUNB będzie prowadził rejestr, nie przewiduje możliwości transferu danych z rejestrów samorządowych do tego centralnego. Oznacza to, że trzeba będzie je wprowadzać ręcznie. I to nie tylko ten jeden raz.

16,1 tys. pozwoleń na sieci dostarczające media wydano w pierwszym półroczu 2015 r.

– W Poznaniu nie zrezygnujemy ze swojego rejestru. Podejrzewam, że podobnie postąpią inne samorządy. Efektem będzie dualizm, czyli dwa rejestry i dwa razy te same dane trzeba będzie ręcznie wprowadzać do dwóch różnych systemów – uważa mec. Dąbrowski.

Podstawa prawna: art. 1 pkt 34 nowelizacji prawa budowanego z 20 lutego 2015 r. , DzU z 27 marca 2015 r., poz. 443

POLECAMY

KOMENTARZE