Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Budowa i remont

Rynek budowlany potrzebuje polskich wzorów umów

Prof. nadzw. dr hab. Przemysław Drapała, wspólnik w kancelarii Jara Drapała & Partners.
materiały prasowe
Nowelizacja nie udrożni zatorów płatniczych, natomiast istotnie ograniczy możliwoœć dochodzenia przez podwykonawców i dalszych podwykonawców roszczeń o należne im wynagrodzenie od inwestorów - mówi prof. nadzw. dr hab. Przemysław Drapała, wspólnik w kancelarii Jara Drapała & Partners.

Rz: Zatory płatnicze to problem wielu firm budowlanych. Od 1 czerwca obowišzuje zmiana przepisów kodeksu cywilnego regulujšcych umowę o roboty budowlane. Czy pana zdaniem poprawi ona sytuację na rynku?

Prof. Przemysław Drapała: Nowelizacja nie udrożni zatorów płatniczych, natomiast istotnie ograniczy możliwoœć dochodzenia przez podwykonawców i dalszych podwykonawców roszczeń o należne im wynagrodzenie od inwestorów. Nastšpiła bowiem zmiana przesłanek odpowiedzialnoœci inwestorów (publicznych i prywatnych). Będš oni odpowiadali za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcom jedynie w przypadkach, gdy dany podwykonawca został zgłoszony na piœmie (pod rygorem nieważnoœci), a inwestor nie wyraził formalnego sprzeciwu na jego zatrudnienie. Uchylono zatem istniejšcš obecnie możliwoœć żšdania zapłaty przez podwykonawców, których obecnoœć na budowie była akceptowana przez inwestora w sposób dorozumiany i którzy nie byli formalnie zgłoszeni. Ponadto odpowiedzialnoœć inwestora została ograniczona kwotowo, czego w obecnym stanie prawnym nie było. Warto wspomnieć, że nowelizacja niejako „chwyta inwestycje w biegu", a zatem ma zastosowanie do umów zawieranych z podwykonawcami po 1 czerwca, mimo że umowa pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcš danej inwestycji została zawarta wczeœniej.

Oznacza to, że podwykonawcze firmy wydmuszki zarabiajšce na naiwnych inwestorach zniknš?

Z pewnoœciš roszczenia takich firm zostanš ograniczone. Z praktyki mogę jednak powiedzieć, że firm podwykonawczych nastawionych na nieuczciwe korzystanie z tych przepisów nie było wiele. Nowelizacja art. 6471 k.c. w większym stopniu ograniczy natomiast ochronę uczciwych podwykonawców, będšcych w wielu wypadkach małymi lub œrednimi przedsiębiorcami. Jeœli nie przystosujš swojej działalnoœci do nowych przepisów, a generalny wykonawca z jakichkolwiek względów im nie zapłaci, znacznie trudniej będzie uzyskać im płatnoœć wynagrodzenia od inwestora.

Ale może skala zarabiania na inwestorach była na tyle duża, że istniała potrzeba dokonania takiej zmiany?

Cele nowelizacji sš trafne, niestety, jakoœć legislacyjna pozostawia wiele do życzenia. Wprowadzone nowe brzmienie art. 6471 k.c. rodzić będzie wštpliwoœci interpretacyjne, których rozstrzygnięcie zajmie orzecznictwu kilka lat. Już teraz można wskazać kilka pytań, które będš Ÿródłem sporów. Na przykład czy inwestor, który nie dochował ustawowego terminu 30 dni na sprzeciw wobec zatrudnienia danego podwykonawcy, może zgłosić sprzeciw po tym terminie? A także czy inwestor, który formalnie sprzeciwił się zatrudnieniu danego podwykonawcy, a następnie akceptował wykonywanie przez niego prac na budowie, podnosi odpowiedzialnoœć wobec tego podwykonawcy? Istotne dylematy interpretacyjne będzie także rodziło nowe ujęcie odpowiedzialnoœci generalnych wykonawców wobec dalszych podwykonawców.

Czy nowelizacja wpłynie na tempo inwestycji budowlanych?

Obawiam się, że raczej spowolni włšczanie podwykonawców i dalszych podwykonawców w realizację inwestycji. Inwestorom wydłużono termin na ewentualny sprzeciw wobec zatrudnienia danego podwykonawcy z 14 do 30 dni. Wprowadzono zarazem zasadę, że podwykonawca nie powinien rozpoczynać prac przed jego zgłoszeniem i upływem terminu na ewentualny sprzeciw inwestora. Z praktyki wiadomo, że podwykonawcy będš rozpoczynali prace wczeœniej, pytanie, jakie będš tego skutki prawne dla nich i dla generalnego wykonawcy. Krytycznie oceniam uchylenie wymogu formy pisemnej pod rygorem nieważnoœci dla umów zawieranych z podwykonawcami i dalszymi podwykonawcami. Wymóg ten porzšdkował sytuację prawnš i dowodowš. Efektem będzie wydłużenie procesów sšdowych z udziałem podwykonawców. Będš oni mogli dowodzić, że wykonywali prace i należy im się z tego tytułu wynagrodzenie, mimo że nie zawarli na piœmie umowy lub aneksu do umowy.

W ostatnich latach wprowadzono kilka zmian do regulacji umowy o roboty budowlane. Niektóre z nich raczej komplikowały realizację inwestycji. A może stabilizacja jest lepsza od cišgłego poprawiania?

Potrzebna jest nowa, przystajšca do aktualnych potrzeb regulacja umowy o roboty budowlane w k.c. Przyczyniłoby się to stabilizacji sytuacji prawnej uczestników procesu inwestycyjnego. Obecne przepisy dotyczšce tej umowy, stworzone na poczštku lat 60. poprzedniego wieku, majš charakter kadłubowy i w niewielkim stopni pełniš funkcję regulacyjnš. Mamy zatem poważnš lukę w regulacji, hamujšcš rozwój i modernizację infrastruktury w Polsce. Z tego względu na tak szerokš skalę stosuje się u nas wzorzec umowy FIDIC. Jednak z uwagi na zakorzenienie w systemach anglosaskich i innš siatkę pojęciowš nie jest on w pełni spójny z naszym system prawa i nie do końca odpowiada realiom prowadzenia inwestycji w naszym kraju. Dobrym przykładem sš Niemcy, którzy stworzyli własnš wyczerpujšcš regulację umowy o roboty budowlane w kodeksie cywilnym uzupełnionš o ogólne warunki umów (VOB), co wykluczyło potrzebę sięgania do wzorców wypracowanych w innych krajach.

CV

Prof. nadzw. dr hab. Przemysław Drapała jest wspólnikiem w kancelarii Jara Drapała & Partners, przewodniczšcym Grupy Eksperckiej ds. Prawnych Polskiego Zwišzku Pracodawców Budownictwa. Specjalizuje się w postępowaniach sšdowych i arbitrażowych dotyczšcych w szczególnoœci inwestycji budowlanych i infrastrukturalnych, umów handlowych oraz transakcji M&A.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL