Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Budowanie na terenach zielonych - czy jest legalne

Fotorzepa, Michał Walczak
Deweloperzy chętnie budujš na terenach zielonych. Nie zawsze jest to jednak zgodne z prawem.

Mieszkańców warszawskiej Pragi-Południe zbulwersowała sprzedaż przez miasto deweloperowi ponad 2 ha gruntów na błoniach parku Skaryszewskiego.

– Obawiamy się, że wyrosnš w tym miejscu bloki, które zabiorš nam tereny zielone, na których często wypoczywamy z dziećmi – denerwuje się mieszkanka dzielnicy.

Jej obawy mogš być uzasadnione. Z informacji z Urzędu Dzielnicy Praga-Południe wynika, że częœć działki przeznaczona jest pod zabudowę wielorodzinnš i parking.

To niejedyna inwestycja deweloperska, która wywołuje duże emocje. Protesty towarzyszyły również budowie nowych bloków niedaleko jeziorka Czerniakowskiego, miejsca rekreacji mieszkańców pobliskiej Sadyby, czy też apartamentowca pod skoczniš, który również stanšł na terenach zielonych. Takie przykłady można podawać w nieskończonoœć.

Protesty mieszkańców nie dziwiš Konrada Płochockiego, dyrektora biura Polskiego Zwišzku Firm Deweloperskich.

– Budujemy tam, gdzie ludzie chcš kupować mieszkania, a wzięciem cieszš się działki położone w pobliżu terenów zielonych – mówi Płochocki. Dodaje, że nie ma w tym nic złego. – Pod warunkiem oczywiœcie, że inwestycja nie narusza prawa, czyli jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a tak przecież jest w wypadku sporego terenu przy parku – mówi.

Sprawa nie jest jednak taka prosta i oczywista. Stowarzyszenie Miasto jest Nasze skierowało nawet doniesienie do prokuratury.

– Sprzedana nieruchomoœć jest fragmentem Kamionkowskich Błoni Elekcyjnych wpisanych do rejestru zabytków – mówi Jan Baran z tego stowarzyszenia. Twierdzi, że miasto nie mogło sprzedać jej bez zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Mówi o tym art. 13 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomoœciami. Tymczasem nie wystšpiło o niš – podkreœla.

– To prawda, wystšpienia do konserwatora nie było. Zgoda konserwatora wymagana jest jednak wtedy, gdy mamy do czynienia z indywidualnym wpisem do rejestru zabytków. W spornym przypadku tak nie jest – wyjaœnia Jerzy Gierszewski z Urzędu Dzielnicy Praga-Południe. – Różnimy się więc w poglšdach ze stowarzyszeniem. Czekamy na werdykt sšdu – dodaje.

Zdaniem stowarzyszenia umowa powinna zostać uznana za nieważnš.

– Nawet jeœli do tego dojdzie, niewiele to da. Nieruchomoœć została już przez dewelopera sprzedana dalej, a nabywcę chroni rękojmia wiary ksišg wieczystych – zaznacza Jan Baran. Lada moment mogš więc pojawić się tam domy. Š?

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Rafał Dębowski, adwokat

Problem z budowš na takich terenach jest złożony. Z jednej strony potrzebujemy terenów zielonych do odpoczynku. Sš to też płuca miasta. Z drugiej strony brakuje atrakcyjnych działek pod budownictwo wielorodzinne. A miasta specjalnie nic nie robiš, by to zmienić. Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Jeżeli deweloper buduje na terenach budzšcych prawne wštpliwoœci lub objętych sporami, to z czasem mogš na tym ucierpieć osoby, które kupiły od niego mieszkania. Gdy się okaże, że pozwolenie na budowę jest nieważne, to oprócz dewelopera konsekwencje samowoli będš ponosić aktualni właœciciele lokali.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL