Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nauczyciele

Zalewska: podwyżki dla nauczycieli rozłożone na trzy lata

Fotorzepa, Robert Gardziński
15 proc. rozłożone na trzy lata - takie podwyżki dla nauczycieli zapowiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska. W wywiadzie dla PAP zaznaczyła, że na ten cel będš przeznaczone dodatkowe duże œrodki z budżetu państwa - ponad 1 mld zł.

Jak zaznaczyła minister, o harmonogramie dotyczšcym podwyżek i ich kwotach w 2018, 2019 oraz 2020 r. poinformuje wraz z premier Beatš Szydło 4 wrzeœnia - w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2017/2018.

PAP: Jesteœmy w szczególnym momencie - w poniedziałek zaczyna się nowy rok szkolny - pierwszy po wejœciu w życie reformy edukacji. Uczniowie, którzy w czerwcu skończyli VI klasę, rozpocznš naukę w VII klasie nowej 8-letniej szkoły podstawowej. Jakie korzyœci będę mieli uczniowie z tego, że nauka w szkole podstawowej będzie dłuższa?

Anna Zalewska: Na takie pytanie nie można odpowiedzieć wprost. Jest kilkadziesišt powodów wprowadzenia zmian. W przestrzeni medialnej właœciwie jedynym miejscem, o którym mówiło się jako o nowoczesnym, kształtujšcym młodego człowieka, było gimnazjum. Z kolei szkołę podstawowš pokazywano jako coœ złego. Mówiło się, że chcemy się cofać, że nie ma tam właœciwych warunków, nie ma tam komputerów, gabinetów przyrodniczych. O liceach też mało kto pamiętał. Po zmianach w 2012 r. treœci nauczane w gimnazjum kończyły się w I klasie liceum. W rezultacie liceum ogólnokształcšce stało się półtorarocznym kursem przygotowawczym do matury, a pracodawcy nie mieli dobrych szkół zawodowych.

W zwišzku z tym trzeba było podjšć takie decyzje, które pozwolš na przywrócenie 4-letniego liceum ogólnokształcšcego i 5-letniego technikum, a także wprowadzenie szkoły branżowej. Ważne jest, aby poważnie traktować szkołę podstawowš, by poziom nauczania wszędzie był taki sam, niezależnie od tego, w którym miejscu Polski znajduje się dana szkoła.

Skończyliœmy też z "etapowaniem" nauczania. Przez ostatnich kilkanaœcie lat co trzy lata zmieniano œrodowisko, w którym uczyło się dziecko. Były dwa 3-letnie etapy nauki w szkole podstawowej, 3-letnie gimnazjum, 3-letnie liceum. Doprowadzono też do powszechnej "testomanii". To główne powody, dla których pojawiła się 8-letnia szkoła podstawowa. Mówimy o małej szkole, mniejszych klasach. Podkreœlamy, że ma być ona bliżej domu, a nauka na jednš zmianę. Zdaję sobie sprawę, że zniesienie tzw. zmianowoœci w szkole to dłuższy proces, który wišże się bezpoœrednio z dodatkowymi pieniędzmi. Chcemy, aby szkoła była nowoczesna, wyposażona w multimedialne tablice w każdej klasie i miała dostęp do szerokopasmowego internetu.

Nowe szkoły to też nowe podstawy programowe. Wbrew niektórym opiniom, sš one bardzo nowoczesne. Jako przykład mogę pokazać podstawę programowš do klas I-III, w której zapisaliœmy naukę programowania, głoœne czytanie i grę w szachy, majšcš wzmocnić nauczanie matematyki. W wyniku reformy do szkoły wraca również pełny kurs nauczania historii, a także czytanie lektur.

PAP: Przeciwnicy reformy mówili, że gimnazja to dla uczniów pozytywne wyzwanie, że młodzież dzięki zmianie szkoły poznaje nowe œrodowisko, inny œwiat poza swojš szkołš podstawowš; że uczš ich tam nauczyciele, którzy potrafiš pracować z uczniami w trudnym wieku; że gimnazja sš lepiej wyposażone, sš tam pracownie przedmiotowe i nauczyciele przedmiotów, które nie były nauczane w szkołach podstawowych.

A.Z.: Ubolewam, że przez 17 lat działania gimnazjów pracownie przedmiotowe sš tylko w 25 proc. z nich. Przypomnę, że wyposażenie szkół to zadanie gminy, finansowo odpowiada za nie samorzšd.

PAP: W szkołach podstawowych jest i tak mniej pracowni niż w gimnazjach.

A.Z.: Tak, sš w 18 proc. szkół podstawowych. Ale będš we wszystkich do 2019 r. Rada Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji ma wesprzeć finansowo Centrum Nauki Kopernik, aby pokazało modelowš pracownię, tak byœmy mogli uruchomić wsparcie lub program rzšdowy na kolejne lata dotyczšcy gabinetów przyrodniczych. Przed nami jeszcze gabinety stomatologiczne w szkołach i zapewnienie tego, by każde dziecko mogło zjeœć w szkole ciepły posiłek. Miałoby to być zorganizowane przy wsparciu MEN. To wszystko chcemy zrobić do 2019 r.

Wracajšc zaœ do argumentów przeciwników reformy: po pierwsze - większoœć gimnazjów była w zespołach szkół. 60 proc. gimnazjów tworzyło zespoły ze szkołami podstawowymi. Po drugie żyjemy w XXI wieku, uczniowie nie sš zamknięci w czterech œcianach, sš mobilni, znajš nowoczesne technologie, sprawnie z nich korzystajš. Po trzecie badania pokazały, że podstawowe założenie, które legło u podstaw tworzenia gimnazjów, czyli wyrównywanie szans edukacyjnych, nie zostało spełnione. Gimnazja nie wyrównywały szans, stało się wręcz odwrotnie. Będę to cierpliwie przypominała przeciwnikom reformy. Te wszystkie kwestie stanowiły podstawę dla zmiany ustroju szkolnego.

PAP: Przeciwnicy reformy zwracali uwagę na tempo wprowadzania zmian. Nie lepiej było najpierw zainwestować w przygotowanie szkół, przygotowanie nauczycieli do zmian?

A.Z.: Tak zapisano w ustawach, w prawie, że za budynki szkół i ich wyposażenie - sale gimnastyczne, komputery - odpowiadajš samorzšdy, a nie my poprzez subwencję oœwiatowš. Mimo to jesteœmy razem z samorzšdowcami. Ministerstwo Edukacji Narodowej i cały ten rzšd nie dyskutuje z nimi, ale wspiera szkołę, wykorzystuje wszystkie możliwe elementy i programy, wspieramy na przykład przez rezerwę z subwencji oœwiatowej. Z wnioskami o wypłacenie œrodków na przekształcenia zgłosiło się 950 samorzšdów. Wszystkie otrzymały pienišdze. Stšd program dotyczšcy szerokopasmowego internetu i program "Aktywna tablica", za moment będš także pracownie przyrodnicze. To też wspieranie samorzšdów w wypełnianiu ich obowišzków.

Cała dyskusja wokół reformy spowodowała, że wielu mieszkańcom otworzyły się oczy na to, że samorzšd jest odpowiedzialny za wiele kwestii. Zwrócono uwagę wreszcie na to, w jaki sposób dba on o swoje szkoły. Będziemy zatem inwestować w szkoły, ale wspólnie z samorzšdowcami.

PAP: A co z przygotowaniem nauczycieli?

A.Z.: Nauczyciele, którzy będš uczyć w klasach I, IV i VII szkoły podstawowej, czyli pierwszych, w których będš w tym roku wdrażane nowe podstawy programowe, zostali już przeszkoleni. Nie mamy jednak systemu doskonalenia nauczycieli, dlatego chcemy go budować od 2018 r. 4 wrzeœnia pokażemy założenia tego systemu. Chcemy, by motywował on i odpowiadał na potrzeby edukacji. Musimy mieć w szkole doradcę zawodowego. Jest on przewidziany już w VII klasie, sš pienišdze na jego zatrudnienie. Potrzebujemy doradców metodycznych, a także pedagoga w każdej szkole. Chcemy do 2019 r. wykształcić takš liczbę nauczycieli, aby rzeczywiœcie w każdej szkole pojawiło się takie wsparcie.

Mamy ogromny niż demograficzny. W cišgu ostatnich kilkunastu lat z systemu edukacji zniknęły 2 mln dzieci, pracę straciło około 40 tys. nauczycieli. Dzięki przekształceniom w cišgu dwóch lat pojawi się około 10 tys. dodatkowych miejsc pracy dla nauczycieli. Chcemy zaproponować nauczycielom powrót do systemu, powiedzieć im: "jesteœ bardzo dobrze wykształconš osobš, wracaj do systemu jako doradca zawodowy, doradca metodyczny lub pedagog".

PAP: Zwišzek Nauczycielstwa Polskiego mówi, że w wyniku reformy nauczyciele tracš pracę. Tylko w tym roku - według ZNP - pracę straciło 9,8 tys. nauczycieli, ponad 22 tys. będzie uczyć w zmniejszonym wymiarze godzin, a w kolejnych latach stracš prace następni.

A.Z.: Czy pani pytała ZNP, skšd ma te dane?

PAP.: Tak. Pochodzš z arkuszy organizacyjnych pracy szkół.

A.Z.: Zatem to nieprawdziwe informacje. Zwišzki zawodowe widziały arkusze tylko we wczesnym etapie. Od tego czasu dane w nich dwukrotnie się zmieniły. Ostatnie zmiany naniesione zostanš do 15 wrzeœnia. Faktyczne dane poznamy na przełomie paŸdziernika i listopada.

Nie będzie utraty pracy w wyniku przekształceń szkół. W ustawie Prawo oœwiatowe nie pozwoliliœmy na łšczenie klas VII. Jeœli w danej szkole było szeœć klas VI, to będzie też szeœć klas VII, podczas gdy w gimnazjach z takich szeœciu klas robiono trzy. W rezultacie w jednej szkole mamy trzy dodatkowe klasy. W tym roku powstanie około 1,8 tys. nowych klas - to blisko 3,6 tys. etatów nauczycieli. Pojawiła się również w VII klasie jedna dodatkowa godzina, co oznacza około 1,1 tys. dodatkowych miejsc pracy. W następnym roku mamy więcej o kolejne 1,5 tys. klas i cztery dodatkowe godziny, czyli w sumie około 4,4 tys. nowych miejsc pracy. Jednoczeœnie nie zmieniła się liczba dzieci w systemie. To daje około 10 tys. dodatkowych etatów.

ZNP nie wspomina o tym, że już od kilku lat co pišty nauczyciel nie ma pełnego etatu. Najgorzej jest w gimnazjach, ale było tak już wczeœniej. Tam w cišgu ostatnich kilku lat ubyło 33 proc. uczniów. W wiejskich gimnazjach co trzeci nauczyciel nie ma pełnego etatu. To nie jest zwišzane z przekształceniami. Wiemy też, że częœć nauczycieli odejdzie na emerytury. W tym roku spełniliœmy obietnicę i obniżyliœmy wiek przechodzenia na emeryturę. Częœć nauczycieli, jak co roku, odejdzie na œwiadczenia kompensacyjne. Odejdš też nauczyciele, których zatrudniono na trzy lata do klas I-III, do podwojonego rocznika, kiedy przymuszono rodziców do posyłania szeœciolatków do szkoły. To normalny ruch kadrowy, nie ma nic wspólnego z przekształceniami.

Gdy znieœliœmy obowišzek szkolny dla szeœciolatków, ZNP alarmował, że 7 tys. nauczycieli straci pracę. Mówiliœmy, że to niemożliwe, bo liczba dzieci w systemie będzie taka sama, a nauczyciele uczšcy w klasach I-III i przedszkolach sš tak samo wykształceni i przygotowani do pracy z dziećmi. I co się okazało? Pojawiło się 850 dodatkowych miejsc pracy.

PAP: W starszych klasach szkoły podstawowej nie jest to takie proste, nauczyciele uczš konkretnych przedmiotów. Nauczyciel matematyki, któremu będzie brakować godzin, nie będzie uzupełniać etatu, uczšc polskiego lub WF. Tutaj mogš być problemy.

A.Z.: To nie ma nic wspólnego z przekształceniami, to wynik niżu demograficznego. Będziemy monitorować tę sytuację i analizować jš.

PAP: A jak pani skomentuje informacje mediów, że z jednej strony nauczyciele tracš pracę, a z drugiej strony szkoły podstawowe majš problem ze znalezieniem nauczycieli takich przedmiotów jak fizyka czy chemia? Większoœć szkół podstawowych w kraju to małe szkoły z jednš, dwiema klasami w roczniku - szukajš nauczycieli do jednej, dwóch, trzech godzin w tygodniu. Taki nauczyciel, by mieć odpowiedniš liczbę godzin, będzie musiał pracować w kilku szkołach. Takie oferty dominujš w bazach miejsc pracy dla nauczycieli.

A.Z.: To znów nie wynik przekształceń, ale niżu demograficznego. Uratowaliœmy małe szkoły, konsekwentnie wetujšc decyzje samorzšdowców o zamykaniu tych szkół. Wzmocniliœmy dla nich subwencję oœwiatowš i wzmocnimy jš jeszcze bardziej. Dla nich VII i VIII klasa to absolutne zbawienie. Kiedy dyskutowaliœmy z samorzšdowcami - za poœrednictwem kuratorów - na temat sieci szkół, rodzice właœnie tego się domagali.

W bazach ofert pracy dla nauczycieli w momencie kulminacyjnym było około 50 tys. ofert, teraz jest 6 tys. To pokazuje, że zainteresowanie jest ogromne. Nie ma to jednak nic wspólnego z reformš, dlatego że wczeœniej nie prowadzono takich baz. To właœnie odpowiedzialnoœć za przekształcenia spowodowała, że od poczštku do końca opiekujemy się nauczycielem. Jeœli w jakiejœ szkole jest problem, proszę o konkretny adres, wtedy będzie wiadomo, czy to wynik przekształceń, czy sytuacji, która ma miejsce od wielu lat.

PAP: Zapowiedziała pani podwyżki dla nauczycieli. Kiedy one będš i jakiej wysokoœci?

A.Z.: Pani premier Beata Szydło ustaliła z "Solidarnoœciš", że do końca kwietnia powiemy, jakie to będš podwyżki i powiedzieliœmy przed końcem kwietnia, że będzie to 15 proc. rozłożone na trzy lata. Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki to potwierdził. Miejscem, w którym możemy je zapisać, jest ustawa budżetowa. Będš na to dodatkowe duże œrodki - ponad 1 mld zł. O samym harmonogramie i o tym, ile to będzie w 2018, 2019, 2020 r., powiemy 4 wrzeœnia z paniš premier. Dotrzymujemy naszych zobowišzań.

PAP: Na 4 wrzeœnia manifestację przed MEN zapowiedzieli przeciwnicy reformy, w tym ZNP.

A.Z.: Protesty, manifestacje to element demokracji. To jedna z form polemizowania, dyskutowania. Manifestacje były na Dzień Dziecka, Dzień Matki, na zakończenie roku szkolnego.

PAP: Co pani powie protestujšcym ?

A.Z.: Chcę im powiedzieć, że reforma stała się faktem. Jak powiedział prezes ZNP w jednym z wywiadów, jest nieodwracalna. W zwišzku z tym zapraszam ich do ciężkiej pracy, do monitorowania zmian. Mam nadzieję, że będziemy w systemie razem. Zapraszam ich do współpracy. Jestem do niej gotowa.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL