Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Cat Stevens: Imam radził śpiewać dalej

Cat Stevens nagrał nowš płytę pół wieku po swoim muzycznym debiucie
Mat. Pras.
Stevens wydał czwartš płytę pod islamskim imieniem Yusuf, pełnš harmonii i wołania o miłoœć.

W 1977 roku przeżył objawienie. Pływajšc nieopodal Malibu Beach, został porwany przez falę. Pełen najgorszych uczuć zaczšł wołać o pomoc Boga. Kierunek fali się zmienił, a Stevens bezpiecznie powrócił na brzeg. W tym samym czasie starszy brat podarował mu egzemplarz Koranu. Z rozdziału o Yusufie zaczerpnšł swoje nowe imię.

Dwa lata póŸniej ożenił się z Turczynkš. Œlub w obrzędzie islamskim był tylko częœciš całkowitej zmiany poprzedniego stylu życia. W końcu spytał imama, czy ma dalej œpiewać. Ten doradził, by œpiewał dalej, ale tylko moralne piosenki. Współwyznawcy byli przeciw. Zrezygnował z kariery, przestał bywać w klubach i towarzystwie.

– Od kiedy zostałem muzułmaninem, odzyskałem spokój – stwierdził i zamilkł.

Nie grajšc, zarabiał rocznie na tantiemach 1,5 mln dolarów. Założył charytatywnš fundację Muslim Aid, zaczšł finansować w Wielkiej Brytanii szkoły dla ubogich dzieci arabskich. W 1990 r. brał udział w misji pokojowej, która odwiedziła Irak.

W 1995 r. po 18 latach milczenia opublikował album „The Life of the Last Prophet” zawierajšcy pieœni religijne inspirowane poezjš islamskš. W odpowiedzi na tragedię muzułmańskich Boœniaków w czasie konfliktu bałkańskiego zrealizował charytatywny album „I Have No Cannos That Roar” z piosenkš „The Little Ones” dedykowanš dzieciom Sarajewa.

Kontrowersję wywołało jego poparcie dla fatwy nałożonej na Salmana Rushdiego za „Szatańskie wersety”. Potem wikłał się w komentarzach do swoich komentarzy. Chociaż szybko potępił atak na World Trade Center, gdy leciał w 2006 roku do Ameryki na spotkanie z Dolly Parton, został odesłany do Anglii, jako osoba znajdujšca się na liœcie podejrzanych. Konkretów nie podano.

Dwa lata póŸniej wpuszczono go bez problemów, a perypetie skomentował w piosence „Boots and Sand”, którš zaœpiewał z Dolly Parton i Paulem McCartneyem.

Gwiazda w Soho

Urodził się w 1948 r. jako Steven Demetre Georgiou z małżeństwa cypryjskiego restauratora i szwedzkiej imigrantki. Dorastał w sercu West Endu, londyńskiej dzielnicy teatrów i klubów. Kiedy miał 17 lat, już jako uczeń Hammersmith Art College, zarejestrował pierwsze nagrania „I Love My Dog”, „Portobello Road”. Kolejny hit „Matthew and Son” doszedł do drugiego miejsca listy przebojów. Honorarium Stevensa za koncert wzrosło z 2 do 300 funtów.

Stał się gwiazdš, ale od gigantycznych koncertów wolał atmosferę klubów Soho, w których grał, siedzšc na podłodze, ze skrzyżowanymi po hipisowsku nogami. W 1968 r. zdiagnozowano u niego poczštki gruŸlicy. Znalazł się w szpitalu i miał dużo czasu na refleksje.

– Codziennie kłuty bolesnymi zastrzykami, patrzšc na umierajšcych wkoło ludzi, zmieniłem swojš życiowš perspektywę – komentował tamte dni. Zmienił też wyglšd. Zapuœcił brodę. W tekstach objawiły się zainteresowania religiami Wschodu.

Na trzeciej płycie „Mona Bone Jakon” (1970) zaœpiewał przebój „Lady D’Arbanville”, który otworzył mu drogę do Ameryki.

Pozycję ugruntował czwarty album „Tea for the Tillerman” z hitami „Wild World”, „Where Do the Children Play” czy „Father and Son”. Œwiatowš megagwiazdš uczyniła go płyta z 1971 r. „Teaser and the Firecat”. To z niej pochodzš piosenki „Moonshadow”, „Rubylove” czy „Morning Has Broken”.

Wprowadzenie w kulturę islamu przyspieszyła podróż do mekki hipisów, marokańskiego Marrakeszu.

– Usłyszałem œpiew i nawoływanie muezinów i zadałem sobie pytanie, jakš muzykę usłyszałem – wspominał. – I odpowiedziałem sobie, że to muzyka Boga. Do tej pory słuchałem muzyki, wykonywałem jš dla nagrody, aplauzu i pieniędzy. W tym œpiewie liczyła się sprawa Boga. Co za wspaniały stan ducha.

Powrót na rynek

Najnowsza płyta „The Laughing Apple” jest czwartš nagranš po powrocie na popowy rynek. Łšczy premierowe nagrania z utworami znanymi z poczštków kariery. Delikatny głos muzyka znów lekko drży i wibruje, a towarzyszy mu skromny akompaniament gitary akustycznej, organów i perkusji.

Potem klimat płyty się zmienia. Premierowe „See What Love Did to Me” jest opowieœciš o religijnej przemianie, epatuje bogactwem muzyki Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Œpiewa: „Teraz widzę, co Bóg zrobił dla mnie”.

– Ta piosenka błogosławi siłę miłoœci i ostrzega przed niszczšcš energiš materializmu – powiedział magazynowi „Rolling Stone” o kompozycji opartej na wierszu Yunusa Emre, tureckiego poety z XIII wieku. – Jesteœmy jak œlepe pszczoły, które niczym skrzydła na wietrze niesie uczucie miłoœci. Tylko niš powinniœmy się kierować w drodze do raju, gdzie kosztować będziemy nektaru miłoœci naprawdę.

Płyta ukazała się w 50-lecie debiutu artysty. Z najwczeœniejszego okresu pochodzš „Mighty Peace” i „Mary and the Little Lamb”, które nigdy nie ukazały się na płytach.

Cztery kompozycje, w tym tytułowš, fani mogš znać z wydanego w 1967 roku albumu „New Masters”. Cat Stevens postanowił je przypomnieć, ponieważ pierwsze wersje raziły go przerostem aranżacji nad treœciš. Teraz uzyskały imponujšco skromnš postać.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL