Mieszkaniowe

Bel Air: Najdroższy dom w USA na sprzedaż

materiały
Najdroższy dom w Stanach Zjednoczonych trafił na rynek. Cena wywoławcza to 350 mln dolarów czyli ponad 1,2 mld złotych.

Posiadłość Chartwell znajduje się w Bel Air w Kalifornii i do niedawna należała do byłego prezesa koncernu medialnego Univision - Jerryego Perenchio, który zmarł w marcu tego roku w wieku 86 lat.

Posiadłość jest naprawdę imponująca. Ma powierzchnię ponad 40 tys. metrów kwadratowych, a główny dom o powierzchni ponad 2,3 tys. metrów kwadratowych ma aż 40 pokoi, sale balową, ogromna piwnicę win a z salonu można zjechać specjalnymi windami do systemu podziemnych tuneli znajdujących się pod posiadłością.

Posiadłość powstała na zamówienie znanego amerykańskiego architekta Sumnera Spauldinga i jego żony w 1930 roku. Zbudowaną ją w stylu francuskich, neoklasycystycznych pałaców. Jednak Spauldingowie nigdy tam nie zamieszkali i dom stał pusty do lat 40. W latach 60 kręcono tam popularny serial The Beverly Hillbillies - jeden z najpopularniejszych seriali w historii amerykańskiej telewizji. Był siedmiokrotnie nagradzany nagrodą Emmy. Potem dom był własnością znanego biznesmena i hotelarza Arnolda Kirkeby, zanim Perenchio kupił go w 1986 roku.

Wokół domu jest bardzo zadbany ogród w stylu angielskim z fontannami i z basenem o wymiarach olimpijskich i domkiem kąpielowym, kortem tenisowym i zabudowaniami gospodarczymi, w tym z gigantycznym, podziemnym garażem na 40 samochodów oraz dużym domem dla gości. Z ogrodu rozciąga się przepiękny widok na Pacyfik.

Cała posiadłość składa się w zasadzie z pięciu oddzielnych - w tym z byłej posiadłości Nancy i Ronalda Reaganów, którą Perenchio kupił w 2016 roku za 15 mln dolarów.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL