Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Mieszkaniowe

Pośrednicy i zarządcy czekali na te zmiany

materiały prasowe
Jestem zwolennikiem powrotu licencji państwowych - mówi Leszek Hardek, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Rz: 1 września wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące pośredników i zarządców nieruchomości. To pierwsza tak duża zmiana od deregulacji tych zawodów trzy lata temu. Jak pan ją ocenia?

Leszek Hardek: Trzy lata temu wykreślono większość przepisów na temat pośredników i zarządców z ustawy o gospodarce nieruchomościami. Obecnie brakuje więc nawet podstawowych definicji pozwalających sporządzić jasną umowę pośrednictwa czy zarządzania. Doskwiera to przede wszystkim w wypadku sporów pomiędzy klientem a pośrednikiem lub zarządcą. Po 1 września br. to się zmieni. Będą już definicje tych dwóch typów umów – bardzo ogólne, ale będą. W wypadku pośrednictwa w końcu będzie czarno na białym, że są to odpłatne usługi. Co nie zawsze jest oczywiste.

Już wkrótce umowy pośrednictwa czy zarządzania będzie można zawierać również w formie elektronicznej, a nie tylko na papierze. To chyba spore ułatwienie?

Myślę, że niewiele się zmieni. Być może w przyszłości będzie to powszechna forma zawierania umów, ale nie teraz. Umowę w formie elektronicznej reguluje kodeks cywilny. Ta zmiana w ustawie o gospodarce nieruchomościami jest tylko wyjściem naprzeciw współczesnym czasom. Na razie trudno będzie z nich skorzystać. Kodeks cywilny narzuca bowiem, by posiadać podpis kwalifikowany. Zwykle nasi klienci tego wymogu nie spełniają.

Już obecnie pośrednicy i zarządcy muszą posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Nie ma jednak sankcji za jego brak. Nowela to zmienia. Wprowadza wysokie kary za brak ubezpieczenia OC. Pana zdaniem słusznie?

Tak, oczywiście. Nikt do końca obecnie nie wie, ilu pośredników i zarządców nie posiada ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jak ktoś nie płaci, to się do tego po prostu nie przyznaje. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy jest konflikt między pośrednikiem lub zarządcą a klientem. Okazuje się wówczas, że czasami trudno jest uzyskać informację, gdzie jest ubezpieczony.

Od 1 września przepisy będą mówiły jasno: masz dołączyć kopię ubezpieczenia oraz informować klientów o wszelkich zmianach w tym zakresie. Natomiast jeśli tego pośrednik lub zarządca nie zrobi, a i klient wezwie ich do okazania ubezpieczenia OC, ma obowiązek je pokazać, w przeciwnym razie naraża się na ryzyko, że klient wypowie umowę. Musi też się liczyć z wysokimi karami, i bardzo dobrze. Nikt nie będzie chciał ryzykować.

Pośrednicy będą mogli korzystać z rejestrów państwowych dotyczących nieruchomości. Dziś tego uprawnienia nie mają w tak szerokim zakresie. Pojawił się zarzut, że uprawnienie jest za daleko idące i dostęp do rejestru otrzymają również osoby nieuprawnione. Zgadza się Pan z tym zarzutem?

Absolutnie nie. Uważam, że jest to bardzo dobra zmiana, która ułatwi nam życie. Jest to niezbędne narzędzie pracy. Wgląd w rejestr cen jest absolutnie potrzebny, bo jeżeli mam określić, jaka jest możliwa do uzyskania za daną nieruchomość cena, wtedy prawo wglądu do rejestru jest bardzo przydatne.

Nowe przepisy mówią zresztą wyraźnie: dostęp do rejestrów ma pośrednik wykonujący czynności pośrednictwa, a to oznacza, że musi mieć umowę z klientem, by korzystać z rejestrów czy ewidencji takich, jak: ludności w zakresie obowiązku meldunkowego, cen, tabel taksacyjnych i map taksacyjnych czy też planów miejscowych, studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.

Poza tym proszę spojrzeć na przepis, który daje pośrednikom możliwość korzystania z rejestrów. Jako pierwszy widnieje w nim dostęp do ksiąg wieczystych.

Już obecnie każdy, kto zna numer księgi wieczystej, może ją obejrzeć przy pomocy przeglądarki internetowej znajdującej się na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. To jest więc żaden przywilej. Gdyby nowela dopuściła pośredników do akt ksiąg wieczystych, to można by takie zarzuty podnosić, choć moim zdaniem pośrednik ma interes prawny w ich przeglądaniu.

Już teraz, jak ma się pełnomocnictwo klienta, można korzystać ze wszystkich rejestrów, tylko wnosi się wówczas opłatę skarbową w wysokości 17 zł, a wiele urzędów uważa, że trzeba ją wnieść od każdej czynności, a więc jeżeli muszę pobrać pięć dokumentów, koszty zaczynają rosnąć. Od 1 września to się zmieni. Nie będziemy musieli już uiszczać opłaty skarbowej.

Niestety w noweli zabrakło przepisu, który dawałby dostęp zarządcom m.in. do ewidencji ludności, w celu sprawdzenia, kto w danym lokalu mieszka. Dziś musi mieć zgodę tej osoby. Nie zawsze ją dostanie. To utrudnia zarządzanie daną nieruchomością.

Na skutek deregulacji zniesione zostały licencje zawodowe dla tych dwóch zawodów. Pana zdaniem powinny one wrócić?

Jestem zwolennikiem powrotu licencji państwowych z jednego powodu. Osoby posiadające taką licencję podlegały dodatkowej odpowiedzialności zawodowej. Był to więc dodatkowy „bat" na pośredników i zarządców nieruchomości. Wiedzieli, że mogą stracić prawo wykonywania zawodu. Dziś sąd musi wydać orzeczenie o zakazie prowadzenia działalności gospodarczej z zakresu pośrednictwa. To jest znacznie dłuższa i trudniejsza droga, ale moim zdaniem lepsza. ©?

CV

Leszek Hardek – licencjonowany pośrednik i zarządca nieruchomości. Ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Wcześniej przez wiele lat był jej prezydentem. Wykłada na kursach dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Jest również autorem wielu artykułów i opracowań związanych z zawodem pośrednika i zarządcy.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL