Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Miasto przyszłoœci

Smart city czyli futurystyczne miasto blisko natury i mieszkańców

Masdar to pierwsze smart city budowane od zera. Aglomeracja powstaje od 2006 r. Miało zasiedlić jš 50 tys. mieszkańców. Dotšd planu nie udało się zrealizować, bo ludzie nie chcš tu mieszkać.
shutterstock
Smart city nie ma być wcale miastem futurystycznym, lecz bliskim natury i przyjaznym mieszkańcom. Technologie majš wspierać, a nie dominować – przekonujš eksperci.

Internet rzeczy (IoT) to bez wštpienia jeden z najgorętszych trendów ostatnich lat. Technologia ta ma bardzo szerokie zastosowanie. – Jako pierwszy zaczšł z niej korzystać przemysł, tworzšc inteligentne fabryki. Teraz IoT wkracza w nowe obszary i zmienia je – mówi Sławomir KuŸniak z firmy BPSC, tworzšcej zaawansowane rozwišzania informatyczne.

Lampy uliczne, sygnalizatory na skrzyżowaniach, kamery i tysišce najprzeróżniejszych urzšdzeń i czujników, zarzšdzanych przez inteligentne systemy sterowania podłšczone do internetu, wrastajš w tkankę miast na całym œwiecie. Od smart city nie ma odwrotu. Pytanie tylko, jakie to inteligentne miasto sobie stworzymy. Hibaq Jama z ratusza w brytyjskim Bristol City przypomina, że niezależnie od modelu, na który postawimy, pamiętać należy, iż technologia to tylko droga do celu, a nie cel sam w sobie.

– Budowa smart city to proces tworzenia szczęœliwej społecznoœci, proces, który nigdy się nie kończy – podkreœla Hibaq Jama.

Kanadyjski „chodnik" od Google'a

Bristol to największy, zaraz po Londynie, hub technologiczny na Wyspach Brytyjskich i jedno z najbardziej zaawansowanych inteligentnych miast na œwiecie. – Technologie wspierajš nas w pokonywaniu wyzwań zwišzanych z rosnšcš liczbš mieszkańców, korkami, zużyciem energii, pomagajš w efektywnym wykorzystaniu zasobów. Dzięki zbieraniu najróżniejszych danych i ich analizie jesteœmy w stanie obniżać koszty życia w mieœcie, m.in. pomagajšc mieszkańcom redukować rachunki za pršd, czy też zapobiegać problemom społecznym np. wœród młodzieży i najuboższych – tłumaczy Hibaq Jama.

Powierzanie życia miast nowym technologiom to z jednej strony duże koszty, a z drugiej ogromna odpowiedzialnoœć. Wkomponowanie nowatorskich rozwišzań w żywš tkankę aglomeracji nie jest proste, dlatego na œwiecie powstaje dziœ nie tylko kilka innowacyjnych dzielnic, ale nawet całych aglomeracji budowanych praktycznie od zera. Takie pole do testów stworzyć chce m.in. koncern Alphabet, do którego należy Google. Na cel obrał Toronto. To właœnie w kanadyjskš metropolię wkomponowane zostanš na szerokš skalę zaawansowane rozwišzania IT.

Projekt Sidewalk (z ang. chodnik), bo o nim mowa, ma być cyfrowš odpowiedziš na największe wyzwanie, przed którymi stojš współczesne metropolie: transport, dostęp do mieszkań i zużycie energii. Według planów nadbrzeżna częœć Toronto, zwana Quayside, ma być poddana rewitalizacji. Zmieni się w zielonš dzielnicę, której infrastruktura ma być oparta na technologii internetu rzeczy. Cały obszar ma być podłšczony do sieci, a infrastruktura ma wymieniać się informacjami. Plan zakłada ograniczenie ruchu osobowego, bo transport publiczny ma być podstawowš formš komunikacji.

Dzielnica ma być eko. Zieleń, auta elektryczne i energia z odnawialnych Ÿródeł to wizytówki tego miejsca. Technologia nie ma być widoczna ani dominować, a jedynie pomagać w przekształceniu struktury miejskiej w przyjazne człowiekowi œrodowisko. A więc, według najtęższych umysłów Alphabetu, smart city nie ma być wcale miastem futurystycznym, lecz bliskim naturze.

Ta idea trafiła też na rodzimy grunt. Eksperci twierdzš, że w Polsce, po poczštkowym zachłyœnięciu się technologiami smart city, zaczyna wygrywać zdrowy rozsšdek. – Trwajšcy kilka lat zachwyt już przeminšł. Teraz czas skoncentrować się na człowieku, oczywiœcie wykorzystujšc do tego nowe technologie – potwierdza Artur Szymczyk, wiceprezydent Lublina.

Według Marka Dudy, członka zarzšdu CEZ ESCO Polska, włodarze miast, projektujšc przyszłoœć metropolii, powinni konsultować się z mieszkańcami.

– Najlepiej byłoby pytać o zdanie tych najmłodszych. To w końcu dla nich sš tworzone miasta „smart". Problem w tym, że młodzież to najtrudniejszy partner – uważa Duda.

Jednak nie wszyscy zgadzajš się z takim twierdzeniem. Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia, wskazuje, że miasto to w rzeczywistoœci zbiór różnych użytkowników. – Trzeba wyważyć ich interesy i szukać złotego œrodka – podkreœla.

Wiceprezydent Lublina przekonuje, że technologie nie mogš być adresowane wyłšcznie do młodych mieszkańców. – Starsze pokolenie nie może zostać cyfrowo wykluczone. Technologia powinna zagwarantować wszystkim równy dostęp do uroków smart city – dodaje.

Polskie miasta bez strategii

Od słów do czynów wcišż jednak daleka droga. Polskie miasta wyraŸnie odstajš od œwiatowych liderów w tej dziedzinie. Jak podkreœla Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, nadal wiele samorzšdów nie ma nawet strategii budowy takiej inteligentnej aglomeracji. A ta jego zdaniem jest niezbędna, by proces budowy inteligentnej aglomeracji przeprowadzić w sposób zrównoważony i odpowiedzialny. – Nie jestem zwolennikiem rewolucji, lecz ewolucji – zaznacza.

Białystok już w 2014 r. podjšł pierwsze kroki, by zdiagnozować stan i okreœlić potrzeby miasta w kontekœcie smart city. Powołano pełnomocnika odpowiedzialnego za tę tematykę, a w 2016 r. szeœć specjalistycznych zespołów, skoncentrowanych m.in. na kwestiach mobilnoœci, jakoœci życia, inteligentnym zarzšdzaniu. Do sierpnia bieżšcego roku majš one opracować kierunki rozwoju. – Na tej podstawie będziemy w stanie stworzyć kompleksowš strategię na przynajmniej dziesięć najbliższych lat – tłumaczy prezydent.

Strategia smart dla stolicy Podlasia mogłaby wejœć w życie na przełomie 2019 i 2020 r. – Będziemy jednym z pionierów w tym zakresie w Polsce – nie ma wštpliwoœci Tadeusz Truskolaski.

Nowe technologie, ale w zgodzie z naturš, chce rozwijać Bydgoszcz. Ratusz na oku ma kilka nowatorskich rozwišzań, w tym np. projekt zagospodarowania deszczówki. – Chcemy retencjonować wodę. Dzięki funduszom unijnym będziemy mieli inteligentny system gospodarowaniem niš i dystrybucji – zapowiada Maria Wasiak, wiceprezydent Bydgoszczy.

Jest zwolenniczkš technologii. – Pomaga ona efektywnie wykorzystać potencjał miasta – przekonuje. I podkreœla, że samorzšdy to wyjštkowo dobre œrodowisko do ćwiczenia innowacji.

Ale nie wszystkie. Według Dariusza Stasika, prezesa Wielkopolskiego Przedsiębiorstwa Inżynierii Przemysłowej, eksperta w dziedzinie inteligentnych metropolii, z kilkunastotysięcznej miejscowoœci nie ma bowiem sensu tworzyć miasta „smart". – Pewne rozwišzania wymagajš po prostu skali – przekonuje Stasik.

Smart city, utopia i widmo

Spoœród tysišca pilotażowych projektów smart city, które realizowane sš obecnie na œwiecie, połowa zlokalizowana jest właœnie w Chinach – podaje Deloitte. Chiny to niewštpliwie œwiatowy lider. Szacuje się, że w 2018 r. globalne wydatki na tego typu przedsięwzięcia sięgnšć majš 80 mld dol. – aż 21 mld dol. wydadzš właœnie Chińczycy. Tylko nieznacznie więcej, bo 22 mld dol., majš według prognoz IDC zainwestować Amerykanie.

Te obie potężne gospodarki zdajš sobie sprawę, jaki pozytywny wpływ wywrzeć może realizacja idei smart city. Analitycy ABI Research przewidujš, że do 2026 r. ten wpływ może w skali œwiata wynieœć nawet 20 bln dol. Nic dziwnego, że w wielu miejscach naszej planety nie tylko trwa przestawianie rozwoju miast na bardziej inteligentne tory.

Budowane sš nowe dzielnice, np. Sidewalk w Toronto, ale i nowe aglomeracje. Neom w Arabii Saudyjskiej, amerykański Belmont, koreańskie Songdo, Masdar City w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to najbardziej znane projekty. – Budowane od zera smart cities œwietnie wyglšdajš na papierze – mówił podczas wizyty w Polsce prof. Klaus Kunzmann, jeden z czołowych specjalistów w zakresie planowania przestrzennego na naszym kontynencie, założyciel Association of European Schools of Planning. Według niego problemem jest to, że często w takich sztucznie powstałych inteligentnych aglomeracjach nie ma mieszkańców. – To miasta widma. Tam nie mówi się o ludziach, tylko o technologii – podkreœla prof. Kunzmann.

Dla kogo ten eksperyment?

Przykładem może być realizowany od 2006 r. projekt Masdar, pierwsza w pełni ekologiczna aglomeracja, którš nazwano miastem przyszłoœci. Energię czerpie jedynie ze Ÿródeł odnawialnych, rozgrzane do temperatury 50 st. C powietrze schładza specjalna wieża, a transport zapewniajš autonomiczne wagoniki – na ulicach nie widać tradycyjnych samochodów. Problem w tym, że i ludzi w nim jak na lekarstwo. Nic dziwnego, że częœciej niż miastem przyszłoœci Masdar nazywa się dziœ właœnie ghost town.

Masdar to miasto, w którym naukowcy starali się stworzyć idealne warunki do życia pomimo wielu przeciwnoœci naturalnych, jak wysoka temperatura, brak wody pitnej i jałowe gleby. Udogodnienia architektoniczne i nowe technologie okazały się niewystarczajšcym wabikiem. Plan zakładał, że w 2016 r. osiedli się tam 45 tys. osób, a kolejne 60 tys. będzie dojeżdżać. Dziœ Masdar to społecznoœć 3,5 tys. ludzi, z których ledwie połowa może nazwać to miejsce domem. Większoœć populacji to sami naukowcy, pracownicy firm, które zdecydowały się otworzyć tam przedstawicielstwo, oraz studenci kuszeni licznymi zachętami.

Inwestorzy, którzy stojš za tym innowacyjnym przedsięwzięciem, nie poddajš się – wyznaczyli już nowy harmonogram prac i zapowiedzieli, że budowa Masdaru potrwa ponad dekadę dłużej – do 2030 r. Do tego czasu smart city ma liczyć 50 tys. stałych mieszkańców i kolejne 40 tys. dojeżdżajšcych do pracy i na uczelnie. Koszty poczštkowo miały sięgać 22 mld dol., teraz już wiadomo, że fundusz stworzony przez ZEA ma na ten cel mieć aż 300 mld dol.

Jeszcze więcej na miasto szczęœcia przeznaczš Saudyjczycy. Neom, najnowoczeœniejsza metropolia naszego globu, którš zaczęto nazywać Gigacity, ma powstać w północno-zachodniej częœci kraju, na powierzchni ponad ponad 30-krotnie większej niż Nowy Jork. Miasto, którym ma zarzšdzać sztuczna inteligencja, ma kosztować szejków 500 mld dol. Ale na Półwyspie Arabskim powstaje jeszcze jeden tego typu projekt, gdzie testowane majš być rozwišzania z zakresu smart city. To eksperymentalna dzielnica Dubaju – Jumeirah Central. Docelowo ma jš zamieszkiwać 35 tys. osób. W 2017 r. ruszył (wart ponad 25 mld zł) pierwszy etap budowy.

Urbanistyczne wizje realizujš też w USA. Na poczštku grudnia 2017 r. Bill Gates, założyciel Microsoftu, zapowiedział budowę miasta Belmont. Pod swojš inteligentnš aglomerację wykupił już 100 km kw. gruntu w Arizonie. Na pierwszy etap miliarder przeznaczył 80 mln dol.

Bardziej zaawansowani w pracach nad smart city tworzonym od zera sš Koreańczycy. Ich Songdo – miasto w okolicach Seulu, które ma zajšć obszar na lšdzie (m.in. na bagnach), jak i na morzu (powstaje sztuczna wyspa) – aż w 40 proc. ma być zajęte przez tereny zielone. Plan jest taki, by mieszkańcy poruszali się głównie ekologicznš komunikacjš publicznš, rowerami i pieszo. Songdo ma emitować o 30 proc. mniej gazów cieplarnianych niż inne miasta. A przynajmniej takie sš plany.

Opinia

Dariusz Obcowski, dyrektor, dział ITS, Siemens Polska

Inteligentne Systemy Zarzšdzania Ruchem to istotny element nie tylko w transporcie, ale i potężne narzędzie do zarzšdzania miastem. Dzisiaj systemy sterowania nie ograniczajš się tylko do kierowania sygnalizacjš, integrowane sš bowiem z systemami parkingowymi i komunikacjš publicznš, dajšc możliwoœć wpływania na priorytety na drodze oraz dynamiczne zarzšdzanie rozkładami jazdy, wyœwietlanymi na przystankach. Współpracujš też m.in. z monitoringiem zanieczyszczeń powietrza; gdy przekroczone zostanš wyznaczone wskaŸniki można ograniczyć ruch transportu ciężkiego.

Ale ITS daje tych możliwoœci znacznie więcej. Dzięki temu systemowi można nawet planować inwestycje miejskie, poprzez możliwoœć oceny wpływu danej inwestycji na to, jak będzie kształtował się ruch w jej okolicy. Systemy ITS sš w stanie zbierać i analizować dane, tworzš również predykcje. Kiedyœ – w pierwszym kroku poznawania systemu – pokazywaliœmy samorzšdom w Polsce możliwoœci, jakie dajš systemy ITS, dzisiaj – z uwagi na fakt, że wiele takich systemów w naszym kraju zostało już zaimplementowanych – œwiadomoœć tego, co można uzyskać za poœrednictwem takich systemów, jest już naprawdę spora. Pod względem zaawansowania we wdrażaniu ITS odstajemy jednak od Europy Zachodniej, choć Polska dokonuje w tym zakresie ogromnego skoku.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL