Media

Bugała grozi sądem za podważanie jej kompetencji

materiały prasowe/TVP Info
Ewa Bugała, była dziennikarka TVP Info, a obecnie dyrektor ds. komunikacji i rzeczniczka PKN Orlen, grozi pozwami tym wszystkim, którzy podważają jej kompetencje.

Bugała, która odeszła z TVP Info i od dwóch dni pracuje w Orlenie, zareagowała na kpiące reakcje internautów, komentujących jej nowa posadę.

"W związku z falą nieprawdziwych informacji na mój temat kieruję do mojego biogramu na oficjalnej stronie PKN_ORLEN. Działania mające na celu podważenie moich kompetencji i wizerunku spotkają się z odpowiednią reakcją naszych prawników" - napisała na Twitterze.

Zmiana pracy dziennikarki spotkała się z ironicznymi komentarzami. Bugała została nazwana "nowym Misiewiczem", a nową funkcję miała zawdzięczać wyjątkowo pochlebnymi dla PiS materiałom, które przygotowywała dla TVP Info. Zarzucano jej wówczas skrajny brak obiektywizmu i stronniczość.

Nowe stanowisko Bugały komentowali kąśliwie nawet dziennikarze prawej strony sceny politycznej.

"Gdzie tu skandal?"

Znalazły się jednak głosy życzliwe dziennikarce.

Bugała łagodzi

Groźbę skierowania spraw do sadu dziennikarka szybko próbuje łagodzić. Niespełna 3 godziny po postraszeniu prawnikami Orlenu Bugała przyznaje, że jej wpis był "zbyt mocny".

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL