Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media

Zwolnieni z TVP Info wydali oświadczenie

Siedziba TVP
Fotorzepa, Marta Bogacz
Zwolnieni z TVP dziennikarze wydali oœwiadczenie. Nie zgadzajš się z zarzutami przedstawionymi przez dyrekcję TAI

Szefostwo TAI w trybie natychmiastowym zwolniło wydawców Izabelę Leœkiewicz i Magdalenę Siemištkowskš, które w sobotę chciały obszernie relacjonować demonstrację KOD-u.

Pracę straciła też Małgorzata Serafin. O zwolnieniu wydawców kierownictwo TAI poinformowało zespół na porannym kolegium. Czytaj więcej

Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Mariusz Pilis tłumaczy, że decyzja o zwolnieniu została podjęta ze względu na to, że kobiety wbrew decyzjom kierownictwa TVP „chciały pokazać na żywo w telewizji informacyjnej start kilkudziesięciotysięcznego marszu Komitetu Obrony Demokracji oraz przemówienia uczestniczšcych w tym marszu liderów opozycji”.

Zwolnieni dziennikarze nie zgadzajš z zarzutami. W wydanym oœwiadczeniu przestawiajš swoje stanowisko.

"12 marca na kolegium redakcyjnym Izabela Leœkiewicz i Magdalena Siemištkowska zostały poinformowane  przez szefa newsroomu, że TVP INFO nie pokaże  na żywo przemówień podczas marszu. Wydano również polecenie, aby nie pokazywać na żywo momentu, kiedy marsz rusza sprzed Trybunału Konstytucyjnego.

Według szefa newsroomu takie ustalenia zapadły poprzedniego dnia póŸnym wieczorem na spotkaniu kierownictwa TAI z prezesem TVP S.A." - czytamy w oœwiadczeniu.

Wydawcy TVP Info mieli na żywo transmitować konferencję Episkopatu Polski na temat Œwiatowych Dni Młodzieży. Informacja na temat marszu miała nie być relacjonowana na żywo.

"Wydawcy dostali również polecenie, aby zlecić dziennikarzom realizację dwóch materiałów, o tym jak  „KOD-owcy hejtujš zwykłych ludzi” oraz o tym jak za rzšdów Platformy Obywatelskiej w czasie manifestacji strzelano do ludzi z broni gładkolufowej." - czytamy dalej.

Dyrektor TAI usłyszał od dziennikarzy, że materiał tego typu nie będzie rzetelny i łamie zasady obiektywizmu.

Zwolnieni wydawcy tłumaczš również, że nie jest prawdš, by w dniu marszu, nie zaproponowano innych rozwišzań. Dodajš także, że cišgłoœć emisji anteny TVP INFO nie była w żaden sposób zagrożona.

Oœwiadczenie wydawczyń zwolnionych z TVP Info

1. Nieprawdš jest, że protest KODu miał być jedynym tematem dnia w sobotę 12 marca. 

12 marca na kolegium redakcyjnym Izabela Leœkiewicz i Magdalena Siemištkowska zostały poinformowane  przez szefa newsroomu, że TVP INFO nie pokaże  na żywo przemówień podczas marszu. Wydano również polecenie, aby nie pokazywać na żywo momentu, kiedy marsz rusza sprzed Trybunału Konstytucyjnego. 

Według szefa newsroomu takie ustalenia zapadły poprzedniego dnia póŸnym wieczorem na spotkaniu kierownictwa TAI z prezesem TVP S.A. 

W odpowiedzi na sprzeciw wydawcy usłyszeli, że  w tym czasie TVP INFO ma transmitować konferencję Episkopatu Polski na temat Œwiatowych Dni Młodzieży, która także odbywała się w tym dniu  o 12.00.  Dopiero po konferencji TVP INFO miała poinformować widzów o marszu, ale jedynie w relacji reportera, który jest na miejscu. 

Wydawcy zaproponowali, aby odwrócić kolejnoœć i najpierw pokazać na żywo fragment manifestacji, a następnie retransmitować konferencję Episkopatu Polski. Dyrektor TAI Mariusz Pilis nie zgodził się na takie rozwišzanie. 

Wydawcy dostali również polecenie, aby zlecić dziennikarzom realizację dwóch materiałów, o tym jak  „KOD-owcy hejtujš zwykłych ludzi” oraz o tym jak za rzšdów Platformy Obywatelskiej w czasie manifestacji strzelano do ludzi z broni gładkolufowej. 

Wydawcy odmówili zlecenia takich materiałów, uzasadniajšc to brakiem rzetelnoœci dziennikarskiej i łamaniem zasad obiektywizmu. Również obecni na kolegium reporterzy zaprotestowali przeciwko realizacji  tematów z narzuconš  tezš. 

Sprzeciw  Magdaleny Siemištkowskiej i Izabeli Leœkiewicz wywołało także  odwołanie wbrew ich wiedzy goœcia, który miał komentować na żywo w studiu marsz KODu. Według wczeœniejszych ustaleń mieli to być Rafał Ziemkiewicz i Jerzy Domański. Drugi goœć - decyzjš szefa newsroomu - miał być odwołany. 

Zdaniem wydawców  było to złamanie zasady pokazywania zdania dwóch stron, co do tej pory obowišzywało w TVP INFO*. 

2. Nieprawdš jest, że wydawcy I. Leœkiewicz i M. Siemištkowska nie zaproponowali alternatywnych rozwišzań. 

Według koncepcji wydawców M. Siemištkowskiej i I. Leœkiewicz serwis TVP INFO powinien zaczšć  się od pokazania na żywo startu marszu KODu wraz z przemówieniami organizatorów marszu, a następnie należało przejœć do innych tematów, retransmitujšc konferencję Episkopatu na temat Œwiatowych Dni Młodzieży. 

Wydawcy chcieli także, aby do komentowania  w studiu  relacji z marszu KODu  oprócz publicysty Rafała Ziemkiewicza zaprosić drugiego goœcia o odmiennych poglšdach. 

Wydawcy nie zaproponowali tematu alternatywnego do propozycji opisu strzelania do demonstrantów na poprzednich marszach na zlecenie władz, bo nie miało to uzasadnienia w kontekœcie marszu KODu. 

Siemištkowska i Leœkiewicz  zaznaczyły jednak wyraŸnie, że jeœli  podczas manifestacji dojdzie do zamieszek, demolowania miasta lub użycia jakiejkolwiek broni, niezwłocznie należy przypomnieć widzom inne tego typu wydarzenia z poprzednich lat. 

Mimo że do żadnych zamieszek nie doszło, materiał z tezš o strzelaniu do demonstrantów zrealizowały Wiadomoœci TVP. Następnego dnia jego emisji odmówiła Małgorzata Serafin twierdzšc, że jest on jednostronny i nierzetelny. W dniu 13 marca 2016  została zwolniona z pracy ze skutkiem natychmiastowym**. 

3. W dniu 12 marca cišgłoœć emisji anteny TVP INFO nie była w żaden sposób zagrożona. 

Już półtorej godziny przed wydaniem serwisu  wydawcy M. Siemištkowska i I. Leœkiewicz  zwrócili się do szefa newsroomu z proœbš  o zabezpieczenie anteny ostrzegajšc, że nie podpiszš  się pod wydaniem niezgodnym z zasadami obiektywizmu i rzetelnoœci dziennikarskiej. Te argumenty zostały zignorowane. 

Antena miała jednak cišgłoœć, ponieważ na dyżurze nadal pozostawali wydawcy pasma porannego TVP INFO. 

Kiedy jednak  M. Siemištkowska i I. Leœkiewicz konsekwentnie odmawiały wykonania scenariusza zaprojektowanego bez ich wiedzy i zgody, dyrektor  TAI Mariusz Pilis polecił szefowi newsroomu sprowadzenie do pracy innych wydawców, którzy wykonajš takie polecenia. 

M. Siemištkowska i I. Leœkiewicz  będšc œwiadome, że grozi to utratš pracy zapytały, czy powinny złożyć wypowiedzenia. Szef newsroomu oœwiadczył, że nie ma takiej potrzeby. 

W tym czasie program na żywo toczył się normalnie.

Dyrektor  TVP INFO Grzegorz Adamczyk tego dnia o godzinie 16.30 spotkał się z zespołem TVP INFO informujšc, że dyrekcja TAI nie ma  żalu do wydawców, którzy odmówili wykonania poleceń narzuconych przez dyrekcję. W imieniu dyrekcji TAI  przeprosił także za zaistniałš sytuację. 

Po 3 dniach dyrekcja TAI zmieniła zdanie, zwalniajšc z pracy w trybie natychmiastowym Magdalenę Siemištkowskš, Izabelę Leœkiewicz i Małgorzatę Serafin.*** 

W obecnoœci zespołu TVP INFO 15 marca 2016 dyrektor TAI Mariusz Pilis oœwiadczył: 

„To jest ostatni moment, kiedy w Telewizji Publicznej panuje jakakolwiek ideologia. Tych,  którzy zamierzajš poprzeć te panie zapraszam do sekretariatu.”

Na te słowa zareagowało troje dziennikarzy Agata Całkowska, Łukasz Kowalski i Patryk Zalasiński. 

*Zgodnie z Rekomendacjami Komitetu Ministrów Rady Europy z 15 lutego 2012 r. w sprawie zarzšdzania mediami publicznymi oraz zgodnie z Rekomendacjami Komitetu Ministrów Rady Europy z 11 wrzeœnia 1996 na temat niezależnoœci mediów publicznych, wydawcy programów w mediach publicznych powinni cieszyć się niezależnoœciš edytorskš. Oznacza to w praktyce, że zarzšd mediów publicznych nie powinien ingerować w niezależnoœć redakcyjnš, w szczególnoœci podejmować decyzji co do zakresu tematycznego programu, czy też co do goœci zapraszanych do programu. 

**Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wypełnianie misji przez media publiczne obejmuje obowišzek prezentowania treœci o pluralistycznym charakterze (m.in. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 17 wrzeœnia 2009 r., w sprawie Manole i inni przeciwko Mołdawii). Władze mediów publicznych majš obowišzek zagwarantowania dziennikarzom  możliwoœci wykonywania swojej pracy bez nacisków i powinny powstrzymać się od niepotrzebnej ingerencji w przekazywane treœci. Władze publicznego medium nie mogš prowadzić polityki kadrowej zmierzajšcej do tego aby na jego antenie prezentowane było stanowisko pewnej tylko grupy politycznej, społecznej czy religijnej. 

W wyrok z 16 paŸdziernika 2009 r. sprawie Wojtas-Kaleta p. Polsce, Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazał, że dziennikarz mediów publicznych nie może być zwolniony z pracy za krytykę decyzji zarzšdu dotyczšcych programu. 

***W Deklaracji Komitetu Ministrów Rady Europy z 27 wrzeœnia 2006 r. nt. gwarancji niezależnoœci w mediach publicznych w państwach członkowskich zwrócono uwagę, że ważnym elementem zapewnienia niezależnoœci redakcyjnej w stosunkach wewnętrznych jest m.in. wprowadzenie odpowiednich standardów polityki kadrowej, która powinna być realizowana w oparciu o względy merytoryczne, w sposób wolny od nacisków i dyskryminacji. Wskazano również, że wszelkie decyzje kadrowe podejmowane w mediach publicznych powinny być szczegółowo uzasadniane. 

Z poważaniem 

Izabela Leœkiewicz 

Magdalena Siemištkowska 

Małgorzata Serafin 

Agata Całkowska

Łukasz Kowalski
 
Patryk Zalasiński
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL