Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

MŚ w Rosji

Eliminacje mistrzostw świata 2018: Polska - Rumunia 3:1

PAP
Polska wygrała z Rumunią 3:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Po sześciu seriach gier Polacy mają na koncie 16 punktów - i zdecydowanie prowadzą w grupie E.

Wyniki zakończonych meczów:

Azerbejdżan - Irlandia Północna 0:1

Kazachstan - Dania 1:3

Słowenia - Malta 2:0

Szkocja - Anglia 2:2

Czarnogóra - Armenia 4:1

Polska - Rumunia 3:1

Niemcy - San Marino 7:0

Litwa - Słowacja 1:2

Norwegia - Czechy 1:1

II połowa

W 47. minucie przed polem karnym Polski faulował Karol Linetty. Do piłki podszedł Latovlevici, ale uderzył w mur, po chwili piłka wróciła pod polskie pole karne, ale udało się ją wybić. Polska odpowiedziała szybką kontrą w czasie której fantastycznie piłkę wymieniali między sobą Grosicki z Zielińskim. Zabrakło jednak ostatniego podania.

W 51. minucie Zieliński znalazł na lewej stronie Grosickiego, Grosicki wpadł w pole karne i dośrodkował - ale nie było nikogo, kto mógłby zakończyć tę akcję.

W 55. minucie piłkę w środku pola przejął Błaszczykowski. Piłkarz Wolfsburga od razu odegrał do Piszczka, a ten z prawej strony próbował dośrodkowaniem znaleźć Lewandowskiego. Skończyło się na rzucie rożnym. I chwilę później było już 2:0! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Zielińskiego Lewandowski przeskoczył wszystkich rumuńskich obrońców i precyzyjnym strzałem głową nie dał szans Tatarusanu! To 10. gol Lewandowskiego w eliminacjach i 45. gol dla biało czerwonych - w klasyfikacji najlepszych strzelców kadry piłkarz Bayernu Monachium dogonił Grzegorza Lato.

W 61. minucie było już 3:0! Jeden z obrońców reprezentacji Rumunii spóźnił się z próbą odbioru piłki Piotrowi Zielińskiemu w polu karnym - i sędzia odgwizdał kolejny rzut karny. Lewandowski po raz kolejny się nie pomylił! Przed chwilą dogonił Latę, a teraz go wyprzedził.

 

Mimo wysokiego prowadzenia Polacy dalej nacierali na bramkę Rumunów. Od ok. 65 minuty do głosu zaczęli jednak dochodzić Rumuni - kilka ataków przyniosło im jednak zaledwie rzut rożny. W 72. minucie Karola Linetty'ego, który za kilka dni rozpocznie udział w Mistrzostwach Europy U-21 zastąpił Arkadiusz Milik, który w tych samych mistrzostwach nie wystąpi, bo nie zgodziło się na to jego Napoli.

W 75. minucie w Krychowiak źle trafił w piłkę pod polem karnym Szczęsnego, do futbolówki dopadł jeden z Rumunów, ale uderzył wprost w Szczęsnego. Odpowiedzią była akcja Milika, który ładnie zagrał do Błaszczykowskiego, ale golem się to nie skończyło.

A w 76. minucie było 3:1 - Stancu zdecydował się na strzał z ok. 25 metrów, piłka trafiła jeszcze w plecy Pazdana, zmieniła tor lotu i całkowicie zaskoczyła Wojciecha Szczęsnego.

Gol wyraźnie dodał otuchy Rumunom - w 79. minucie z ok. 16 metrów na bramkę Szczęsnego strzelił Stanciu. Uderzył jednak niecelnie. Przypomina się mecz z Danią, gdy też prowadziliśmy 3:0, a skończyło się na 3:2 i nerwach w końcówce.

W 80. minucie Piotra Zielińskiego zmienił Łukasz Teodorczyk. W tym momencie na boisku mamy trzech napastników.

W 86. minucie błąd po prawej stronie popełnił Łukasz Piszczek. Efekt? Dośrodkowanie i strzał z pierwszej piłki na bramkę Szczęsnego. Na szczęście niecelny. Chwilę później po rzucie rożnym Szczęsny wypuszcza piłkę z rąk, ale żaden z Rumunów nie wykorzystuje jego błędu.  

W ostatnich minutach Rumuni szukali jeszcze kontaktowej bramki - w 90. minucie nad bramką uderzył sprzed pola karnego Stanciu. Swoją szansę na czwartego gola miała jednak również Polska - z prawej strony w pole karne wpadł Milik, zagrał piłkę mocno wzdłuż bramki, ale nikomu nie udało się wepchnąć futbolówki do siatki. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Koniec! Mamy trzy punkty! Lewandowski - wraz z Cristiano Ronaldo - jest w tym momencie najlepszym strzelcem eliminacji mistrzostw świata w Europie.

I połowa:

Polacy już po kilkunastu sekundach znaleźli się pod bramką Rumunów. Szarżował Jędrzejczyk - ale skończyło się na aucie. Rumuni zaczęli cofnięci bardzo głęboko - jedynie Florin Andone nie cofał się głęboko do obrony.

W 2. minucie rozgrywający 50. spotkanie w reprezentacji Kamil Grosicki wystartował do piłki zagranej z głębi pola, wpadł w pole karne, ale został zablokowany.

W 5. minucie z prawej strony dośrodkowywać próbował podłączający się do ataku Łukasz Piszczek - tak Polska wywalczyła pierwszy w tym meczu rzut rożny. Dośrodkowanie Grosickiego było jednak za wysokie, by któryś z Polaków stojących w polu karnym mógł go dosięgnąć.

W 6. minucie pierwszy raz groźnie zaatakowali Rumuni - Andone podciągnął piłkę pod pole karne Szczęsnego, piłka trafiła na bok do Chipciu, ale jego dośrodkowanie zostało zablokowane.

W 9. minucie Pazdan sfaulował z prawej strony pola karnego Andone. Do piłki podszedł Latovlevici, ale w polu karnym najwyżej wyskoczył... Lewandowski, który wyjaśnił sytuację. Polacy odpowiadają niezbyt udanymi próbami ataku pozycyjnego - nie wygląda na to, aby mieli pomysł na sforsowanie zasieków Rumunii. W 13. minucie Grosickiemu udało się jednak wpaść z piłka w pole karne - ale skończyło się na strachu dla Rumunów. Chwilę później przed polem karnym Rumunii faulowany był Lewandowski, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. W 15. minucie znów skrzydłem szarpnął, niezwykle aktywny w pierwszych minutach meczu, Grosicki. Nie zdołał jednak dośrodkować, bo za daleko wypuścił sobie piłkę.

Dobrą formę Grosickiego docenił dziennikarz działu sportowego "Rzeczpospolitej":

 

W 18. minucie ładna współpraca Jędrzejczyka i Grosickiego na lewym skrzydle skończyła się dośrodkowaniem Jędrzejczyka w pole karne - ale obrońca Legii udowodnił nim, że dośrodkowania nie są jego mocną stroną. Chwilę później Tatarusanu musiał ratować się piąstkowaniem po dośrodkowaniu Błaszczykowskiego z rzutu wolnego w pole karne.

W 25. minucie sprytnego, prostopadłego podania do wpadającego w pole karne Lewandowskiego próbował Piotr Zieliński - niestety podał za mocno. Szkoda.

W 28. minucie było już jednak 1:0! Najpierw Zieliński fantastycznie znalazł na skrzydle Błaszczykowskiego, ten groźnie dośrodkował w pole karne, piłkę zdołał złapać Tatarusanu, ale jeden z Rumunów sfaulował wpadającego w pole karne Lewandowskiego. Karny! Chwilę później na gola - w swoim stylu - z rzutu karnego wyprowadził reprezentację na prowadzenie!

 

W 30. minucie znów Zieliński znalazł Błaszczykowskiego, ten wpadł w pole karne z prawej strony, znalazł się z piłką pod linią końcową i próbował zagrać piłkę wzdłuż bramki - na posterunku był jednak Tatarusanu. Dwie minuty później Mączyński popisał się pięknym crossowym podaniem do Piszczka, ten wpadł w pole karne i z pierwszej piłki odegrał do Lewandowskiego. Bramka byłaby piękna, ale Tatarusanu dopadł do futbolówki przed napastnikiem Bayernu Monachium.

W 35. minucie gorąco zrobiło się w polskim polu karnym - wszyscy nasi obrońcy próbowali odebrać piłkę Marinowi. Na szczęście - udało się. Polska odpowiedziała efektownym wejściem w pole karne Rumunów Grosickiego - i bardzo nieefektownym strzałem, który nie sprawił żadnych problemów Tatarusanu.

W 37. minucie piłkę w polu karnym na rzecz Andone stracił Cionek - skończyło się jednak na strachu.

Minutę później mogło być jednak 2:0! Mączyński fantastycznie zagrał prostopadle w pole karne do Lewandowskiego, nie było spalonego, ale... Lewandowski zdawał się być przekonany, że był. Niby atakował bramkę Tatarusanu, ale robił to tak, że bramkarz reprezentacji Rumunii bez problemu wyłuskał mu piłkę.

W 40. minucie znów gorąco w polskim polu karnym - Benzar popędził prawym skrzydłem i posłał bardzo nieprzyjemne dośrodkowanie w pole karne Szczęsnego. Dośrodkowanie było na tyle nieprzyjemne, że trzej polscy obrońcy się z nim minęli. Do piłki dopadł Latovlevici - ale zakręcił piłkę nie w tą stronę, co trzeba.

Chwilę później Krzysztof Maczyński musiał zejść z boiska z powodu urazu - zastąpił go Grzegorz Krychowiak. W ostatniej minucie jeszcze raz na bramkę Tatarusanu szarżował Grosicki, zdołał nawet dośrodkować, ale akcja zakończyła się niecelnym strzałem. Do przerwy zasłużone prowadzenie reprezentacji Polski.

Przed meczem:

Tuż przed meczem okazało się, że to Wojciech Szczęsny będzie bronił polskiej bramki w rozpoczynającym się w Warszawie o godz. 20.45 meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata z Rumunią. W dotychczasowych spotkaniach tych kwalifikacji wystąpił Łukasz Fabiański. W podstawowej jedenastce, o której poinformował PZPN, znaleźli się też m.in. Thiago Cionek, który w obronie zastąpi pauzującego za żółte kartki Kamila Glika, oraz Kamil Grosicki, który w drużynie narodowej wystąpi w sobotę po raz 50. Z kolei Jakub Błaszczykowski zaliczy mecz nr 91 w reprezentacji, a kapitan Robert Lewandowski zagra po raz 87.

Biało-czerwoni z dorobkiem 13 punktów zdecydowanie prowadzą po pięciu kolejkach w grupie E. Po siedem punktów mają Czarnogóra i Dania, po sześć Rumunia i Armenia, a dwa Kazachstan.

Tabela grupy E

                      M Z R P bramki  pkt


1. Polska         5 4 1 0  12-6   13


2. Czarnogóra     5 2 1 2  10-6    7


3. Dania          5 2 1 2   7-5    7


4. Rumunia        5 1 3 1   6-4    6


5. Armenia        5 2 0 3   6-10   6


6. Kazachstan     5 0 2 3   3-13   2

Polska jest faworytem sobotniej potyczki, ale w historii futbolu tak nie było. Rumunia w przeszłości uchodziła za jednego z najbardziej niewygodnych rywali biało-czerwonych, którzy wygrali z nią zaledwie sześć razy na 35 meczów (15 remisów i 14 porażek).

W pierwszym meczu rozegranym przez obie reprezentacje w bieżących eliminacjach zdecydowane zwycięstwo odnieśli jednak Polacy - biało-czerwoni wygrali w Bukareszcie aż 3:0 (po dwóch golach Roberta Lewandowskiego i golu Kamila Grosickiego).

W dzisiejszym meczu Polska zagra bez pauzującego za żółte kartki Kamila Glika. Więcej problemów ma jednak trener Rumunów. Kontuzje wyeliminowały doświadczonych defensorów Dragosa Grigore i Cosmina Motiego, a także napastnika Denisa Alibeca.

Adama Nawałkę niepokoić może jednak również fakt, że Grzegorz Krychowiak wiosną praktycznie w ogóle nie pojawiał się na boisku w barwach pierwszej drużyny PSG. Po kontuzji problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie Napoli ma Arkadiusz Milik. Również Maciej Rybus nie zaliczy minionego sezonu do udanych - zaczynał jako podstawowy gracz Olympique Lyon, w końcówce wiele razy znajdował się poza kadrą meczową.

Na szczęście zdrowy i zdolny do gry jest Robert Lewandowski, świeżo upieczony wicekról strzelców Bundesligi sezonu 2016/2017, wybrany przez piłkarzy Bundesligi najlepszym piłkarzem sezonu. To na nim będą skupione oczy polskich kibiców - Lewandowski strzelił w tych eliminacjach już 8 goli dla biało-czerwonych. 

Źródło: rp.pl / PAP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL