Monty Oliver, Boeing. Przylecą nowe samoloty dla LOT

Monty Oliver, wiceprezes Boeinga
materiały prasowe
LOT postawił na Boeinga jeszcze w latach 80. Jest pierwszą linią europejską, która zamówiła i odebrała dreamlinery. Teraz konsekwentnie rozwija flotę, dokupując MAX-y – mówi wiceprezes Boeinga Monty Oliver.

Rz: Do Polski przyleciał pan z Seattle na pokładzie najnowszego nabytku LOT, boeinga 737 MAX. Podróż trwała 14 godzin i chyba najwygodniejsza nie była, bo to maszyna średniego zasięgu. Często zdarza się, że osoby z zarządu Boeinga osobiście dostarczają nowe maszyny i to na takich odległościach?

Monty Oliver: Robię to kilka razy w roku, chociaż nie zawsze jest to średni samolot i tak długi rejs. Nie ukrywam, że dla nas zawsze jest to specjalna okazja. Nie zdarza się przecież codziennie, że jest to prawdziwa premiera, tak jak to było w przypadku MAX-a i LOT. Bardzo długo pracowaliśmy z polskim przewoźnikiem, żeby do tego zakupu doszło. Więc kiedy doszło już do finału, wszystko się udało jak najlepiej, naprawdę miałem ochotę na świętowanie.

B737-MAX to najmłodsze dziecko Boeinga. Co w nim jest szczególnego?

To kolejny etap rozwoju boeinga 737, który okazał się najpopularniejszym samolotem na świecie. Włożyliśmy w tę maszynę wszystko, co Boeing ma...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL