Lotnictwo

Problemy kadrowe Emirates, ale zysk rośnie

123rf.com
Linii Emirates brakuje pracowników pokładowych na skutek serii zwolnień i innych ograniczeń i trudno jej obsadzić kadrowo wszystkie loty, choć zwiększyła dwukrotnie zysk

Zaczęło się od braku pilotów, co zmusiło linię do ogłoszenia w kwietniu, że będzie musiała zmniejszyć latem liczbę lotów na niektórych trasach. Czwórka pracowników poinformowała, że doszło do serii zwolnień z pracy i wzrostu liczby zwolnień chorobowych pracowników pokładowych, co skomplikowało sytuację.

Duże linie lotnicze dostosowuj się z trudem do rosnącej konkurencji na rynku i do jej wpływu na zatrudnienie. Ryanair musiał uznać związki zawodowe dla uniknięcia strajku w okresie świąt pod koniec roku, po wcześniejszym anulowaniu ok. 20 tys. lotów z powodu braku pilotów.

Emirates zatrudniająca ok. 25 tys. osób personelu pokładowego odczuła wahania popytu i spadek cen ropy w ostatnich latach. Jej pracownicy nie stwierdzili jednak żadnych oznak, wskazujących na nieprzestrzeganie przez firmę przepisów o wielkości zatrudnienia i czasie pracy. Linia zorganizowała jednak w maju kampanie naboru nowych pracowników w co najmniej 12 krajach, m.in. w Stanach. W. Brytanii i Francji.

Siedmioro pracowników Emirates poinformowało, że linia funkcjonuje z mniejszą niż zwykle liczbą pracowników pokładowych i coraz częściej zwraca się do nich o zmianę lotu w ostatniej chwili, aby do niego doszło. Niektórzy dodawali, że pracodawca stara się częściowo zaradzić niedoborom kadrowym zwracając się do pilotów i personelu kabinowego o dłuższy czas pracy w miesiącu. Po żądaniach tych pracowników w lutym Emirates zaczęła obejmować ich pełną opieką medyczną i rozpatruje wnioski o podwyżkę zarobków.

Dwukrotny wzrost zysku

W minionym roku (do 31 marca) Emirates zwiększyła ponad dwukrotnie zysk dzięki korzystnym kursom walut i zmniejszeniu zatrudnienia. Wyniósł 2,8 mld dirhamów (642 mln euro) wobec 1,3 mld rok wcześniej, gdy nastąpił pierwszy spadek od 5 lat. Zysk całej grupy wraz z filią usług lotniskowych dnata zwiększył się o 67 proc. do 4,1 mld dirhamów. Obroty wzrosły o 9 proc. do 92,3 mld dzięki deprecjacji dolara. Grupa przekaże dywidendę 2 mld dirhamów swemu właścicielowi, funduszowi inwestycyjnemu Investment Corporation of Dubai.

Emirates zwiększyła przewozy pasażerów o 4 proc. do 58,5 mln, jednocześnie zmniejszyła załogę o 4 proc. do 62 356 osób w ramach inicjatyw zwiększania wydajności; wraz z filią usług lotniskowych cała załoga zmalała o 2 proc. do 103 363 osób. Liczba pilotów zmalała o 0,3 proc. do 4157, a pracowników pokładowych o 5,3 proc. do 23 135.

Linia zaprzeczyła informacji Reutera o niedoborze stewardes i stewardów. „Nasza działalność rekrutacyjna, podobnie jak dostosowywanie naszych załóg do rodzajów lotów podlegają całkiem normalnemu przeglądowi" — twierdzi Emirates. Jej szef, szejk Ahmed bin Said al-Machtum stwierdził, że warunki działania są trudne choć trochę poprawiły się. — Istniały sytuacje niestabilności politycznej, wahania kursów walut, dewaluacje w Afryce, wzrost cen ropy, co zwiększyło nasze koszty i konkurencję, utrzymując presję na marże — powiedział.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL