PLL LOT: Emocje i obietnica pieniędzy dla pracowników

Pasażerowie nie muszą już obawiać się odwołania lotów z powodu strajku.
Rzeczpospolita, Robert Gardziński
W ostatniej chwili związkowcy w LOT zrezygnowali ze strajku 1 maja. Zarządowi nie puściły nerwy i żaden rejs nie został odwołany.

Pod siedzibą firmy odbyła się tylko we wtorek rano niewielka pikieta z hasłami domagającymi się wynagrodzeń według umów z 2010 roku, ustąpienia prezesa Rafała Milczarskiego oraz etatów dla pracowników zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych. Na pikiecie był prezes, który zaprosił protestujących do budynku. Została dla nich przygotowana specjalna sala z ciepłymi napojami i jedzeniem. O 6 rano, kiedy zebrali się związkowcy, na Okęciu było tylko 8 stopni.

Wiadomo również, że sztab kryzysowy działający w spółce (rozwiązany został 1 maja po południu) dawał gwarancję, że wszystkie loty zaplanowane na 1 maja miały się odbyć zgodnie z rozkładem. Pasażerowie z biletami na rejsy LOT mieli jednak powody do nerwów, tym bardziej że związkowcy cały czas podgrzewali atmosferę i zapewniali, że może zostać uziemiona większość z 350 lotów. Jednocześnie przepraszali podróżnych za niedogodności, tłumacząc, że zostali postawieni pod ścianą. I zapewniali, że wielu pasażerów popier...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL