Lotnictwo

Dwie dobre wiadomości dla Airbusa

Bloomberg
Zamówienie przez Emirates superjumbo pozwoli utrzymać program ich produkcji na dostatecznym poziomie — oświadczył szef działu lotniczego Airbusa, Fabrice Brégier, a dyrektor generalny ds. programów grupy Didier Evrard poinformował dziennikarzy, że główni dostawcy kończą usuwać problemy, które opóźniły dostawy samolotów
- Obecne zamówienia wystarczą do utrzymania programu na minimalnym poziomie produkcji, powiedzmy 6-8 sztuk rocznie. Mieliśmy w bucie maleńki kamyk: przyszłość A380, ale teraz droga jest wolna. Będziemy bardziej agresywni, bardziej przebojowi w próbach sprzedawania A380 innym liniom — powiedział szef lotniczego Airbusa w rozgłośni RTL.
Zamówienie przez Emirates łącznie 36 samolotów o wartości 16 mld dolarów i odbieranie po sześć rocznie wraz z poprzednimi zamówieniami wypełniło lukę w planach produkcyjnych Airbusa. Świeżo po kontrakcie z przewoźnikiem znad Zatoki Arabskiej Airbus przystąpił do negocjowania z British Airways ewentualnego zamówienia A380 - podała agencja Bloomberga powodując się na osoby związane z tą sprawą. BA eksploatuje już 12 superjumbo, w przeszłości zastanawiała się się nad kupnem 6-7 używanych, teraz woli jednak nowe.

Mniejsze ryzyko opóźnień

Drugą dobrą informację przekazał dyrektor Evrard dziennikarzom: — W 2017 r. ograniczono pewną liczbę problemów. Zodiac (dostawca foteli i kabin WC) znacznie poprawił działalność operacyjną, podobnie zresztą jak inni dostawcy, więc główny punkt blokujący dostawy rozwiązano — powiedział na spotkaniu z dziennikarzami lotniczymi. Zodiac będąca w trakcie przechodzenia do grupy Safran miała wiele opóźnień i ostrzeżeń o gorszych wynikach, ale w I półroczu rozwiązała sedno problemów z ilością, a w drugim półroczu z jakością produktów — podał i poinformował, że ok. 30 samolotów z rodziny A320neo czekających w Tyluzie i Hamburgu na silniki powinny zastać wydane w I połowie 2018 r. Dziennikarze pytali również o superjumbo, których w tym roku ma powstać 12, a w 2019 r. osiem. Grupa nie podjęła jeszcze decyzji, czy zejść poniżej — stwierdził. — Nie powiem, że będzie to sześć rocznie, podobnie, czy będzie to rentowne czy nie. Przyjmijcie to za nowy współczynnik. W innej sprawie Evrard uznał, że nie ma absolutnie pośpiechu, by Airbus decydował o ewentualnym włączeniu działu produkcji obudowy silników LEAP, jak to zrobił z obudowami silników P&W do samolotów A320neo. Airbus rozmawia o tym od kilku miesięcy z Safranem.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL