Tak dobrze dawno nie było

aktualizacja: 19.04.2017, 15:59

Niemal wszystkie fundusze przyniosły zyski w ciągu ostatnich 12 miesięcy

REDAKCJA POLECA
19.04.2017
Egzotyka w portfelu
19.04.2017
Najwyższe stawki dla nielicznych oszczędzających
19.04.2017
Lubimy je, bo obiecują zyski w każdych warunkach
19.04.2017
Przybywa chętnych do wejścia na giełdę
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Taka sytuacja nie zdarza się często. Spośród prawie 120 funduszy, które prezentujemy w naszym zestawieniu, jedynie 10 odnotowało stratę w ciągu minionych 12 miesięcy. Wszystkie fundusze, które znalazły się na minusie, to przedstawiciele grup uważanych za względnie bezpieczne. Mowa o funduszach obligacji (siedem pod kreską) oraz gotówkowych i pieniężnych (trzy odnotowały straty).

Z inwestycją w akcje lepiej poczekać

Takie wyniki to efekt tego, że dwie główne klasy aktywów – akcje i obligacje – mniej więcej rok temu był bliskie kulminacyjnych wartości w trwających wtedy trendach. W przypadku polskich akcji chodzi o roczny trend spadkowy, a w przypadku obligacji – o znacznie silniejszy, bo pięcioletni trend wzrostowy. 12 miesięcy temu sytuacja się odwróciła: akcje spółek notowanych na GPW zaczęły drożeć, a papiery dłużne – tanieć.

Szeroki indeks warszawskiej giełdy, WIG, ma za sobą dynamiczny wzrost wartości – ponad 25 proc. w analizowanym rocznym okresie. Na razie końca hossy nie widać. Mimo to eksperci przestrzegają przed lokowaniem wszystkich oszczędności na GPW.

– Dużego zainteresowania funduszami akcji ze strony detalicznych klientów na razie nie obserwujemy – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. – I dobrze. Nasza tegoroczna prognoza dla WIG, zakładająca wzrost indeksu o 10 proc., zmaterializowała się już w lutym. Jesteśmy skłonni ją podnieść, ale pod dwoma warunkami. Po pierwsze, dynamika wzrostu gospodarczego w Polsce musi wyraźnie przyspieszyć; na razie wciąż nie znamy danych za pierwszy kwartał. Po drugie, czekamy na projekty ustaw dotyczących OFE i pracowniczych planów kapitałowych. Jeżeli okażą się zgodne z przedstawionymi założeniami, możemy się spodziewać pozytywnej reakcji inwestorów giełdowych.

Sebastian Buczek zwraca uwagę, że obserwowana od początku marca przerwa w hossie jest zbyt płaska (przez ponad pięć tygodni notowania WIG praktycznie się nie zmieniły). Dlatego trudno nazwać to korektą spadkową.

– Inwestorom radziłbym poczekać na dalszy rozwój wydarzeń lub ulokować oszczędności w funduszach obligacji korporacyjnych oraz mieszanych. W razie pogłębienia korekty wpływ spadków na ich wyniki powinien być ograniczony – mówi prezes Quercusa.

Stopy zwrotu funduszy mieszanych przedstawiamy na wykresie.

Zmiany personalne pod kontrolą

Warto poświęcić więcej uwagi funduszowi PZU Akcji Spółek Dywidendowych. Jest to wielokrotny lider naszego zestawienia w grupie funduszy akcji polskich (ponad 36 proc. zysku w ciągu ostatnich 12 miesięcy). Już wkrótce zarządzaniem tym funduszem zajmą się inne osoby.

Marcin Wlazło, dyrektor inwestycyjny TFI PZU, przekonuje, że zmiana nie wpłynie ani na strategię, ani na jakość zarządzania funduszem, ponieważ ci, którzy przejmą obowiązki od odchodzących: Piotra Bienia i Rocha Pietronia są w TFI PZU od siedmiu lat i dobrze znają proces inwestycyjny. Zapewnią więc ciągłość w procesach zarządzania. ©?

Opinie

Marcin Wlazło, wiceprezes, dyrektor inwestycyjny TFI PZU

Przyglądając się sytuacji na amerykańskiej giełdzie łatwo zauważyć, że koniunktura jest tam w bardzo dojrzałej fazie i bez dodatkowych bodźców trudno będzie znaleźć argumenty za kontynuacją hossy. Gospodarka Stanów Zjednoczonych jest w dobrej kondycji. Co prawda twarde dane nie potwierdzają dużo lepszych wskaźników wyprzedzających, ale w takiej sytuacji Fed nie ma argumentów do szybkiego podwyższania stóp procentowych. Łagodne zaostrzanie polityki pieniężnej za oceanem będzie pozytywnie wpływać na postrzeganie rynków wschodzących (zbyt szybkie podnoszenie stóp procentowych mogłoby wywołać ucieczkę inwestorów z emerging markets – red.). Spodziewam się dalszej zmienności na rynkach i krótkoterminowych tendencji. Dominujące pozytywne nastawienie do ryzyka skłania do poszukiwania wyższych stóp zwrotu w krajach rozwijających się; dotyczy to zarówno rynku akcji, jak i obligacji. Dobrze wygląda również polska giełda, jednak sugerowałbym selektywne podejście do wyboru spółek i przygotowanie się na możliwe okresy przestoju. ©?—jam

Łukasz Siwek, zarządzający MetLife TFI

Dobre wyniki MetLife Akcji Średnich Spółek (ponad 39 proc. zysku w ciągu ostatnich 12 miesięcy) osiągnęliśmy dzięki właściwej selekcji spółek oraz odpowiedniej rotacji sektorów w naszym portfelu. Kluczem do sukcesu okazał się zwiększony udział akcji innowacyjnych spółek (przede wszystkim z branży gier komputerowych) oraz firm z szeroko rozumianego sektora medycznego. Istotny wpływ na stopę zwrotu miało też zidentyfikowanie właściwego momentu na zwiększenie w portfelu udziału akcji spółek cyklicznych (szczególnie z branży wydobywczej), firm z sektora bankowego oraz energetycznego. Na tym etapie wydaje się, że w perspektywie kolejnych 12 miesięcy rynek akcji ma zdecydowanie większy potencjał wzrostu niż rynek obligacji – przede wszystkim z uwagi na perspektywę wzrostu inflacji na świecie. W dłuższym terminie jesteśmy bardziej optymistycznie nastawieni do małych i średnich spółek, które korzystają na poprawie koniunktury gospodarczej i nie są tak jak duże firmy narażone na ryzyko polityczne. ©?

—jam

Bogdan Jacaszek zarządzający w KBC TFI

Fundusz KBC Portfel Obligacyjny (2,4 proc. zysku w ciągu ostatnich 12 miesięcy) jest typowym funduszem papierów dłużnych. Staramy się wykorzystywać zmiany stóp procentowych (cen obligacji), ale też w ograniczonym stopniu podejmujemy ryzyko, inwestując w obligacje korporacyjne. Fundusz aktywnie inwestuje w polskie obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu (o średnim terminie do wykupu wynoszącym od jednego roku do sześciu lat). W ostatnim kwartale 2016 r. udało nam się uniknąć gwałtownych spadków towarzyszących polskim obligacjom dzięki temu, że stosowaliśmy instrumenty pochodne. Dodatkowo w oczekiwaniu na wzrost inflacji zwiększyliśmy udział w portfelu obligacji indeksowanych inflacją; ich notowania pozytywnie wpłynęły na wyniki funduszu. Natomiast na początku bieżącego roku znacząco zwiększyliśmy zaangażowanie w długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu, korzystając z poprawiającej się koniunktury. W kolejnych kwartałach będziemy starali się aktywnie wykorzystywać okazje rynkowe. Dlatego gorsza koniunktura na rynku obligacji niekoniecznie musi oznaczać, że stopy zwrotu będą słabsze. ©? —jam

Carl Ghielen zarządzający, NN Investment Partners TFI

NN (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących zawdzięcza dobre wyniki (27,5 proc. zysku w ciągu ostatnich 12 miesięcy) zarówno dobremu doborowi spółek, jak i ich odpowiedniej selekcji pod względem geograficznym. W ujęciu sektorowym największą wartością dodaną okazał się wybór spółek przemysłowych, telekomunikacyjnych i producentów dóbr luksusowych. Preferowanie akcji zaliczanych do niedowartościowanych przyniosło dobre efekty. Właśnie takie spółki zaskoczyły inwestorów lepszymi wynikami finansowymi, a w 2016 r. radziły sobie znacznie lepiej niż spółki wzrostowe. Różnica między wynikami inwestycji w akcje spółek niedowartościowanych a wzrostowych nadal jest znacząca. Spodziewamy się więc, że historia z poprzedniego roku może się powtórzyć.

W 2017 r. akcje rynków wschodzących będą musiały zmierzyć się z wyższymi stopami procentowymi w USA. W NN Investment Partners jesteśmy przekonani, w przeciwieństwie do większości inwestorów, że może to być pozytywny sygnał. Historia uczy, że jeśli wyższym stopom procentowym w USA towarzyszy solidny wzrost gospodarczy, rynki wschodzące radzą sobie dobrze. Wierzymy, że tak będzie i tym razem. ©?—jam

Andrzej Czarnecki zarządzający, Union Investment TFI

Strategia inwestycyjna funduszu UniKorona Pieniężny (2,9 proc. zysku w ciągu ostatnich 12 miesięcy) opiera się na trzech filarach: obligacjach skarbowych (krótkoterminowych lub o zmiennym oprocentowaniu), obligacjach korporacyjnych oraz euroobligacjach (głównie polskich emitentów) nominowanych w „twardych" walutach (dolar, euro). Najwyższą stopę zwrotu w ostatnich 12 miesiącach przyniosły obligacje emitowane na rynkach międzynarodowych. Sprzyjała temu głównie bardzo luźna polityka pieniężna Europejskiego Banku Centralnego.

Obecnie stopa wolna od ryzyka w Polsce wynosi 1,5 proc. Najlepiej zarządzane fundusze gotówkowe i pieniężne powinny przynieść w tym roku zysk przekraczający 2,5 proc., a więc znacznie wyższy niż oprocentowanie najlepszych depozytów bankowych (nieznacznie powyżej 2 proc.). ©?

—jam

Wymagany kilkuletni okres inwestowania

W rankingach funduszy inwestycyjnych pokazaliśmy jedynie fundusze działające na rynku dłużej niż trzy albo pięć lat (w zależności od grupy). Nie uwzględniliśmy tych, które istnieją krócej niż pięć lat (w przypadku funduszy akcji) lub trzy lata (fundusze obligacji, pieniężne i gotówkowe). Z analiz wynika, że z reguły nowe fundusze osiągają na początku lepsze stopy zwrotu niż te działające dłużej. Z upływem czasu tracą jednak początkową przewagę. Poza tym zalecany przez TFI okres inwestycji w fundusze akcji wynosi właśnie pięć lat, a np. w fundusze obligacji – dwa, trzy lata. Pominęliśmy również fundusze, w których pierwsza minimalna wpłata jest wyższa niż 100 tys. zł. ©?–jam

POLECAMY

KOMENTARZE