Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Zmarła poetka Julia Hartwig

Fotorzepa, Radek Pasterski
W pištek w wieku 96 lat zmarła w Pensylwanii w USA Julia Hartwig, poetka, eseistka i tłumaczka literatury pięknej - poinformował PAP Adam Pomorski, prezes polskiego PEN Clubu.

Informację o œmierci poetki podała także na Facebooku jej przyjaciółka Paula Sawicka.

"Wytrzymać tydzień, wytrzymać rok, wytrzymać trzydzieœci, a potem siedemdziesišt lat. Ale były lata, których nikt nie liczył, królewskie, kiedy bawiliœmy się pod starymi dębami i wiecznoœć była przy nas" – napisała Sawicka na swoim profilu, cytujšc wiersz Julii Hartwig "Bezczas". 

Julia Hartwig urodziła się 14 sierpnia 1921 roku. Jej rodzeństwo - Edward (póŸniejszy wybitny fotografik), Walenty (znany endokrynolog), Zofia i Helena - przyszli na œwiat w Moskwie, tylko najmłodsza Julia - w Lublinie, mieœcie, w którym osiedliła się uciekajšca z Moskwy przed rewolucjš bolszewickš rodzina Hartwigów. Ojciec w Lublinie otworzył zakład fotograficzny. Przyszła poetka w 1936 roku zadebiutowała w lubelskim międzyszkolnym piœmie literackim "W słońce" wierszem bez tytułu. Miała niespełna 15 lat. W kolejnych numerach czasopisma ukazały się utwory: "Wiersz muzyczny" (1937 r.), "Samotni ludzie" (1938 r.) i "Pieœń o zaginionych" (1939 r.). 

Podczas okupacji Julia Hartwig przeniosła się do Warszawy. Brała udział w konspiracji, była łšczniczkš Armii Krajowej, działała w kulturalnym podziemiu. W tym czasie podjęła także studia na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Jej profesorami byli m.in. Julian Krzyżanowski i Władysław Tatarkiewicz. Tam poznała poetów: Tadeusza Gajcego i Zdzisława Stroińskiego. Po wojnie kontynuowała studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a następnie na Uniwersytecie Warszawskim (1946). W tym czasie publikowała swoje wiersze m.in. w "Wyborze wierszy poetów lubelskich" oraz na łamach "Twórczoœci" i "KuŸnicy". 

Od 1947 do 1950 r. przebywała we Francji na stypendium rzšdu francuskiego (studiowała literaturę francuskš). Po powrocie zamieszkała w Warszawie. Zwišzana była wtedy z reporterem, publicystš Ksawerym Pruszyńskim, który w 1950 r. zginšł w wypadku samochodowym koło Duesseldorfu. "Zwišzek z nim ułożył się dla mnie w historię tragicznš, choć spotkania z takš osobš trudno nie uznać za szczęœcie" - mówiła po latach Hartwig. Przez kilka miesięcy poetka była żonš krytyka filmowego Zygmunta Kałużyńskiego. W 1954 roku poœlubiła poetę i prozaika Artura Międzyrzeckiego. 

Publikowała wiersze, przekłady z literatury francuskiej i recenzje na łamach "Nowej Kultury", "Œwiata", "Poezji". W 1970 roku wraz z mężem wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Wykładała na uniwersytetach w USA i Kanadzie. W 1974 r., po powrocie do kraju, pracowała, publikujšc zbiory poezji własnej i tłumaczonej z innych języków, a także eseje i tomy prozy. Wspólnie z Międzyrzeckim wydali "Antologię poezji amerykańskiej", kilka ksišżek dla dzieci, tom tłumaczeń wierszy i prozy Guillaume'a Apoillinaire’a, a także "Listy" Arthura Rimbaud. Napisała monografie "Apollinaire" (1961), przełożonš m.in. na język francuski, oraz "Gerard de Nerval" (1973). W jej wyborze i przekładach ukazała się pierwsza w Polsce antologia poetek amerykańskich "Dzikie brzoskwinie" (2003) oraz zbiór prozy Henriego Michaux "Seans z workiem" (2004).

W okresie PRL popierała demokratycznš opozycję. W styczniu 1976 należała do sygnatariuszy "Memoriału 101", wyrażajšcego protest przeciw projektowanym zmianom w Konstytucji PRL. W latach 1986-1991 była zwišzana z NSZZ "Solidarnoœć". W 1989 r. była członkiem Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczšcym NSZZ "Solidarnoœć" Lechu Wałęsie.

Tomy poetyckie Hartwig to m.in. "Pożegnania" (1956), "Czuwanie" (1978), "Czułoœć" (1992), "Zawsze od nowa" (1999), "Nie ma odpowiedzi" (2001), "Błyski" (2002), "Bez pożegnania" (2004), "To wróci" (2007), "Jasne niejasne" (2009). Publikowała także prozę m.in. "Dziennik amerykański” z pobytu w Stanach i dziennik podróży "Zawsze powroty", w którym poetka zebrała zapiski z podróży do Francji i USA. 

Julia Hartwig była laureatkš m.in. Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej i Nagrody Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego. 

"Ktoœ powiedział, że każdy wiersz liryczny jest czšstkš autobiografii, nawet jeżeli nic w nim nie ma z wyznań. Wierszy Julii Hartwig nie umiem czytać inaczej niż układajšc z nich autobiograficznš powieœć. Osobš, która opowiada, jest kobieta z polskiej inteligencji, majšca za sobš doœwiadczenia lat wojny, dużo podróżujšca, o znacznej wiedzy o sztuce, wyposażona w znajomoœć obcych języków, zadomowiona w trzech miastach: Warszawie, Paryżu i Nowym Jorku. Osoba ta jest też poetkš, szukajšc okreœlenia, wybrałbym przymiotnik: wykwintnš" - powiedział o twórczoœci Hartwig Czesław Miłosz. 

"Uprawianie sztuki uważane jest często za rodzaj luksusu, choć jest to praca właœciwie nieustajšca, bo umysł i wrażliwoœć nastawione sš bezustannie na czekajšce je zadania. Jest na domiar niewdzięczna, nie można bowiem liczyć, że spotkamy się z jakimkolwiek odzewem. Mimo to, wybrawszy raz tę drogę, nie porzucamy nadziei, że uda się stworzyć coœ, co trafi w tonację naszej epoki i wypowie jakšœ prawdę o naszym istnieniu, odpowiadajšc na czyjeœ oczekiwania" - powiedziała poetka w jednym z wywiadów.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL