Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Linie lotnicze i lotniska

Brytyjczycy myślš nad wprowadzeniem funduszu dla linii lotniczych

AFP
Rzšd powinien wprowadzić opłatę od wszystkich lotów, by mieć œrodki na sprowadzenie pasażerów do kraju w przypadku bankructwa linii lotniczej - uważa brytyjska organizacja agentów i touroperatorów ABTA

Mark Tanzer, prezes Brytyjskiego Stowarzyszenia Biur Podróży ABTA, postuluje w imieniu organizacji, którš kieruje, by rzšd Wielkiej Brytanii wprowadził opłatę od wszystkich lotów, zarówno tych sprzedawanych w ramach wycieczek zorganizowanych jak i oddzielnie, by móc, w przypadku upadłoœci linii lotniczej, zapłacić za przywiezienie pasażerów do kraju. O sprawie informuje portal branżowy Travel Weekly.

Tanzer nawišzał tym samym do bankructwem dużego brytyjskiego przewoŸnika - Monarch. Według prezesa ABTA należy ponownie przeanalizować system ochrony finansowej turystów.

W Wielkiej Brytanii istnieje system ATOL, który zabezpiecza klientów kupujšcych zorganizowane imprezy lotnicze na wypadek bankructwa touroperatora. Jak podkreœla Tanzer, ochrona ta dotyczy jednak nie firm, które sš usługodawcami, ale konkretnych umów o realizację imprezy turystycznej. Oznacza to, że na przykład osoby, które rezerwujš tylko przelot, nie sš zabezpieczone na wypadek bankructwa przewoŸnika. Tymczasem rzšd Wielkiej Brytanii zdecydował się sprowadzić bezpłatnie wszystkich klientów linii Monarch, a dopiero póŸniej poszukać Ÿródła finansowania tego przedsięwzięcia. Zdaniem Tanzera takie działanie nie tylko obcišża podatnika, lecz także tworzy niebezpieczny precedens na przyszłoœć. Portal przypomina, że w momencie upadku linii Monarch za granicami kraju przebywało w sumie 110 tysięcy jego pasażerów.

– ABTA od dawna walczy o wprowadzenie opłaty od wszystkich lotów, ale jej apele były oddalane przez kolejne rzšdy. Teraz należy przeprowadzić audyt obecnego systemu – dodaje Tanzer.

Koszt sprowadzenia klientów Monarcha do kraju został oszacowany na 60 milionów funtów, nie uwzględniajšc przy tym zwrotu pieniędzy dla 300 tysięcy ludzi, których rezerwacje nie zostanš zrealizowane.

Zdaniem szefa ABTA problemu nie rozwišże też nowa dyrektywa unijna, bo wprowadzone przez niš zmiany będš dotyczyły głównie sprzedaży agencyjnej i nowej kategorii połšczonych usług turystycznych, której definicja wcišż nie jest jasna.

Nadzieję na pozytywne zmiany daje - według prezesa ABTA - wypowiedŸ sekretarza stanu do spraw transportu Chrisa Graylinga, który powiedział posłom, że choć teraz wszystkie wysiłki skierowane sš na sprowadzenie pasażerów do domu, póŸniej należy skupić się na niezbędnych reformach, dzięki którym klienci już nigdy nie znajdš się w podobnej sytuacji.

– Musimy przeanalizować wszystkie możliwoœci i sprawdzić, czy możliwe jest, by linie były w stanie kończyć działalnoœć w należyty sposób i samodzielnie zadbać o swoich klientów bez koniecznoœci angażowania w to rzšdu. To obszar, na którym musimy skupić nasze wysiłki w najbliższych miesišcach – mówi Grayling.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL