Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Linie lotnicze i lotniska

Katastrofa była nieunikniona

Bloomberg
Pracownicy niskokosztowej linii FlyDubai uważajš, że taka katastrofa, jak rozbicie się jej boeinga 737 w Rostowie nad Donem, była tylko kwestiš czasu. Ich zdaniem warunki pracy w arabskiej linii sš nieludzkie.

Chodzi o to, że piloci tej linii sš notorycznie przemęczeni. Na razie jeszcze nie zostały podane oficjalne powody rozbicia się dubajskiego samolotu. Nie wiadomo, czy ostatecznie był to błšd załogi, zła pogoda, czy też po dwugodzinnym kršżeniu nad Rostowem maszynie zabrakło paliwa. Przedstawiciele przewoŸnika nie chcš się wypowiadać w tej sprawie do czasu aż komisja badajšca wypadek nie zakończy pracy i nie wyda oficjalnego komunikatu.

Jeden z byłych pilotów FlyDubai, w rozmowie z reporterem Al-Jazeery był zdania, że załoga samolotu była przemęczona, a wówczas o błšd nie jest trudno.

— Piloci, zwłaszcza pierwsi oficerowie, nie majš czasu na odpoczynek między kolejnymi rejsami. Często zdarza się, że kończš jeden rejs i po wejœciu pasażerów na pokład natychmiast rozpoczynajš kolejny i tak się dzieje kilkakrotnie w cišgu dnia. 24-godzinne zmiany nie sš niczym wyjštkowym. Wtedy można się tylko zdrzemnšć przez chwilę na fotelu - mówił były pilot arabskiego przewoŸnika.

Pierwszy oficer feralnego lotu FZ981, Hiszpan Alejandro Cruz Alava, wczeœniej na swoim blogu napisał, że najniebezpieczniej jest, kiedy piloci kończš rejsy nocne i natychmiast po nich zaczynajš dzienne, bez chwili czasu na odpoczynek. Jego zdaniem to właœnie zmęczenie pilotów doprowadziło do katastrofy w Rostowie, w której zginęło 62 ludzi.

- Nie umożliwiajš nam wypoczynku przed lotem i jestem przekonany, że (w tym wypadku) obaj piloci byli przemęczeni - napisał z kolei kolega Cruza Alavy.

Z dokumentów lotów wynika, że na 11 dni pracy przed katastrofš hiszpański pilot miał tylko jeden dzień wypoczynku. Jego koledzy twierdzš, że majš dowody, iż Cruz Alava przed lotem do Rostowa wykonał dzienny lot i został przeniesiony na pilotowanie samolotu z Dubaju do Rosji.

Natomiast kapitan lotu FZ981, Cypryjczyk Arists Socratous, złożył rezygnację z pracy we FlyDubai. W dniu katastrofy zostało mu jedynie kilka tygodni latania. Nie był jedyny. Od poczštku roku rezygnacje złożyło 25 pilotów z 600 zatrudnionych we FlyDubai.

Jego koledzy twierdzš, że powodem rezygnacji było trwałe przemęczenie. Inny pilot, przyznał, że zdarzyło mu się nie pojawiać w pracy, bo był zbyt zmęczony - gdy miał za sobš 24 godziny lotów. A kiedy w sieci rozpoczęła się dyskusja pilotów o bezpieczeństwie lotów, 80 proc. z nich uznało, że katastrofa jest tylko kwestiš czasu.

- Oni mieli œwiadomoœć, co dzieje się w linii, ale teraz oczywiœcie będš mówić, że winni sš piloci - napisał jeden z pierwszych oficerów FlyDubai.

Przyznał, że przemęczone załogi spały podczas lotów. W tym także pilotujšcy maszynę kapitanowie i pierwsi oficerowie.

- W samolocie doskonale się œpi. Hałas jest jednostajny i usnšć jest łatwo. A przy zmęczeniu nie trzeba na to długo czekać - mówił jeden z pilotów.

Zatrudnieni w tej linii mieli możliwoœć rozmowy ze swoim szefem raz na dwa tygodnie i zawsze podczas takich spotkań poruszali sprawę zmęczenia. Słyszeli wtedy, że sš „primadonnami".

Teraz piloci zatrudnieni w tej linii ujawnili również, że także bezpieczeństwo na pokładzie pozostawiało wiele do życzenia.

- Takie praktyki trwajš już od lat i cud boski, że dotychczas nie było katastrof. Mieli œwiadomoœć, że zasypiajš za sterami maszyn i budzšc się mieli œwiadomoœć, że mogło dojœć do nieszczęœcia. Pracujšc we FlyDubai miałem wrażenie, że zatyram się na œmierć - napisał jeden z nich.

FlyDubai powstała w 2009 r. Lata z Dubaju do 90 miast. Co skłania zagranicznych pilotów do podejmowania ta pracy? Pienišdze. Kapitan Boeinga 737 zarabia tam około 10 tys. euro miesięcznie. Na stronie dyskusyjnej linii sš także informacje, że z łatwoœciš można wycišgnšć 15 tys. euro. Że linia teraz intensywnie szuka pilotów, a pierwszy oficer kapitanem może zostać już po 2 latach, podczas gdy w również dubajskich Emirates trzeba na to czekać aż 7 lat.

ródło: ekonomia.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL