Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lekkoatletyka

Lićwinko zdobyła bršzowy medal w skoku wzwyż

AFP
Choć nie wygrali ostatnich biegów, w sobotni wieczór w Londynie rzšdzili Mo Farah i Usain Bolt. Polska radoœć: Kamila Lićwinko zdobyła bršzowy medal w skoku wzwyż

Korespondencja z Londynu

Liczyliœmy, że Kamila Lićwinko, halowa mistrzyni œwiata z Sopotu (2014), będzie odgrywać istotnš rolę w konkursie i odegrała, nawet jeœli nie skoczyła 2 metrów.

Zaczęła dobrze – 1,84 i 1,88 w pierwszych próbach, ale tak samo skuteczne były niemal wszystkie finalistki. Pierwsze drobne potknięcie Polki przyszło na 1,92, trzeba było poprawki. Potem to samo na wysokoœci 1,95, ale rywalki zaczęły się już wykruszać. Najpierw dobra znajma z Sopotu Ruth Beitia (razem stały na najwyższym stopniu podium), potem przedziwnie wytatuowana Inika McPherson, także Mirela Demirewa – wicemistrzyni olimpijska z Rio i inne.

Gdy Lićwinko skoczyła 1,95, organizatorzy postanowili uhonorować młociarzy – medalistów z pištku. Mazurek Dšbrowskiego dla Pawła Fajdka i Wojciecha Nowickiego wybrzmiał jak należy. Uroczystoœć wedle londyńskiej mody skromna: bez bukietów, tylko z jednym oficjelem do wręczania kršżków, bez wcišgania flag na maszt – sztandary wniosła i trzymała w pobliżu podium trójka żołnierzy armii brytyjskiej. Złoty medalista dodał od siebie pocałunek podium.

W skoku wzwyż została szóstka. Maria Lasickene (dawniej Kuczina) i Julia Lewczenko do 1,97 m włšcznie doszły bez zrzutki. Dwie Brytyjki, Niemka i Polka poprawiały. To były trzy piękne minuty Kamili Lićwinko na Stadionie Olimpijskim. Skoczyłya za trzecim podejœciem, chwilę póŸniej, skoro zaczynała następna kolejkę, musiała zmierzyć się z wysokoœciš 1,99. Pokonała jš pięknie i została liderkš.

Wtedy, jeden raz, Lasickene straciła koncentrację. Przyczynš mógł oczywiœcie także ogromny hałas z powodu biegu finałowego na 5000 m. Biegł Mo Farah i Brytyjczycy nie ustawali w dopingu. Bronišca tytułu Rosjanka (w barwach neutralnych) nie skoczyła, za to rewelacyjna 20-letnia Ukrainka skoczyła, bijšc rekord życiowy o 2 cm. Lasitskene natychmiast przeniosła pozostałe próby na 2,01, zmusiła do pracy Polkę. Po nieudanej próbie pani Kamili spokojnie pokonała poprzeczkę z dużym zapasem.

Lewczenko, wcišż bojowa, zrobiła to w drugiej próbie, Lićwinko nie, więc jeszcze spróbowała walki o złoto na wysokoœci 2,03. Stršciła, ale medal (siódmy dla Polski) był, radoœć też oczywista.

Ukrainka również była szczęœliwa: poprawiła rekord życiowy o 4 cm, w najważniejszym starcie roku. Przegrać z Mariš Lasickene, mistrzyniš œwiata sprzed dwóch lat – żaden wstyd. Rosjanka jeszcze spróbowała zmierzyć się z rekordem kraju – trzy nieudane próby na 2,08 były jednak raczej na pokaz. Godzinę póŸniej po raz pierwszy wysłuchaliœmy neutralnego hymnu IAAF – w trakcie rosyjska mistrzyni uœmiechała się lekko pod nosem. Złoto ma, nagrody państwowe też sš gwarantowane, więc może był to jednak uœmiech zadowolenia.

Chronologia wydarzeń sobotniej nocy była taka, że pierwszš złotš medalistkš została Sally Pearson na 100 m ppł. Lista jej sukcesów jest długa i efektowna, od mistrzostwa œwiata (Daegu) do mistrzostwa olimpijskiego (Londyn), ale Australijka miała też poważne upadki i kontuzje, po których powrót do mistrzostwa był sprawš niepewnš.

Okazało się w Londynie, że Pearson znów potrafi płynšć nad płotkami, że Amerykanki, z rekordzistkš œwiata Kendrš Harrison włšcznie, jeszcze się muszš uczyć od australijskiej mistrzyni. Wygrała w czasie 12,59, może nie nadzwyczajnym, ale w czasach wzmożonych kontroli antydopingowych trzeba się przyzwyczajać, że rekordy œwiata będš trwałe.

Publicznoœć miała w sobotni wieczór wiele do oglšdania. Musiała przede wszystkim oklaskiwać Mo Faraha, który jednak na finiszu przegrał z Etiopczykiem Muktarem Edrisem pożegnalny bieg na 5000 m. Zdobył srebro, podziękował widzom, teraz będzie biegał po ulicach w maratonach i półmaratonach, widzowie o nim nie zapomnš.

Potem był nieoczekiwanie krótki, ale dynamiczny ostatni Usain Bolt show – poprzedzony sztafetš kobiecš (wygrały Amerykanki z Allyson Felix) bieg rozstawny 4x100 m mężczyzn. I ponownie – mistrzowie nie okazali się najważniejsi. Krzyk radoœci na powitanie Jamajczyka i sprinterów gospodarzy, buczenie na powitanie Justina Gatlina – to już znaliœmy.

Sam bieg przyniosł zwycięstwo Brytyjczyków przed Amerykanami, ale równie ważne było to, że Usain Bolt nie dobiegł do mety. Takim obrazkiem skończyla się ta wielka kariera: rekordzista œwiata leżšcy na 70. metrze z kontuzjš nogi. Nie prowadził, był trzeci z metrem straty, gdy wbiegał na prostš. Kilka kroków za rywalami i już widać było, że coœ jest nie tak z lewš nogš. Potem się podniósł, doszedł sam do wyjœcia (organizatorzy podstawili wózek inwalidzki, ale aż tak Ÿle nie było). Nie tak chciał się pożegnać, ale sport nie lubi gotowych scenariuszy, nawet pisanych pod Usaina Bolta. Bolt skończył karierę, ale nie skończył ostatniego biegu – kto by to wymyœlił?

Ładnie zaprezentowali się dziesięcioboiœci, którzy po końcowym biegu na 1500 m zrzucili koszulki i pozowali do okolicznoœciowego zdjęcia. Wygrał Francuz Kevin Mayer, przed Niemcami, Rico Freimuthem i Kazem Kazmirkiem. W oszczepie też sukces Niemca, Johannesa Vettera. Marcin Krukowski był dziewišty.

W sobotniš noc reprezentacja niemiecka zdobyła cztery medale (dorzuciła bršz płotkarka Pamela Dutkiewicz). My zaœ odkryliœmy, że choć medal mieliœmy tylko jeden, to w klasyfikacji, dzień przed końcem mistrzostw, wcišż Polska jest na trzecim miejscu.

> Podium i okolice

100 m ppł.: 1. S. Pearson (Australia) 12,59; 2. D. Harper Nelson (USA) 12,63; 3. P. Dutkiewicz (Niemcy) 12,72.

Skok wzwyż kobiet: 1. M. Lasickene (ANA*/Rosja) 2,03; 2. J. Lewczenko (Ukraina) 2,01; 3. K. Lićwinko (Polska) 1,99.

Rzut oszczepem mężczyzn: 1. J. Vetter (Niemcy) 89,89; 2. J. Vadlejch (Czechy) 89,73; 3. P. Frydrych (Czechy) 88,32;... 9. M. Krukowski (Polska) 82,01.

5000 m mężczyzn: 1. M. Edris (Etiopia) 13.32,79; 2. M. Farah (W. Brytania) 13.33,22; 3. P. Kipkemoi Chelimo (Kenia) 13.33,30.

Dziesięciobój: 1. K. Mayer (Francja) 8768; 2. R. Freimuth (Niemcy) 8564; 3. K. Kazmirek (Niemcy) 8488.

4x100 m kobiet: 1. USA 41,82; 2. W. Brytania 42,12; 3. Jamajka 42,19.

4x100 m mężczyzn: 1. W. Brytania 37,47; 2. USA 37,52; 3. Japonia 38,04.

*ANA = Authorised Neutral Athletes (Sportowcy startujšcy jako neutralni)

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL