Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lekkoatletyka

MŚ w Londynie. Srebrne medale Adama Kszczota i Piotra Liska

AFP
Adam Kszczot i Piotr Lisek zostali w Londynie wicemistrzami œwiata. Bieg na 800 metrów wygrał Francuz Pierre-Ambroise Bosse, konkurs skoku o tyczce Amerykanin Sam Kendricks

Korespondencja z Londynu

We wtorek o 19.35 czasu londyńskiego na Stadionie Olimpijskim zrobiło się chłodno – było zaledwie 15 stopni, gdy tyczkarze rozpoczęli rozgrzewkę. Rzucały już oszczepniczki, byliœmy po dekoracjach medalowych. Publicznoœć grzała się przy biegach eliminacyjnych pań na 200 m, bo biegały Brytyjki (Polka Anna Kiełbasińska odpadła), ale polska uwaga była na skoczni, gdzie w najlepszej dwunastce szykowali się Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski.

Rozgrzali się dobrze. 5,50 obaj skoczyli elegancko w pierwszej próbie, obaj w długich czerwonych spodniach służbowych, różnica taka, że mistrz œwiata z Daegu zrobił to kilka chwil póŸniej, niż halowy mistrz Europy z Belgradu, który otwierał konkurs. Renaud Lavillenie czekał.

Piętnaœcie centymetrów wyżej w konkursie została ósemka. Wœród tych, którzy dwukrotnie stršcili 5,65 był Lisek, ale w chwili, gdy Czeszka Barbora Spotakova, dwukrotna mistrzyni olimpijska w rzucie oszczepem, właœnie œwiętowała pierwszy tytuł mistrzyni œwiata, Polak skoczył. Wojciechowski z minš pokerzysty – znów w pierwszej próbie. Lavillenie już nie czekał, zaliczył wysokoœć bez trudu, tak samo Sam Kendricks.

Kolejnoœc rzecz œwięta, Piotr Lisek musiał w kilka minut zebrać się do skoku na wysokoœci 5,75 m, zrobił to doskonale i przez chwilę mieliœmy na tablicy wyników polskiego lidera, ale rywale nie gapy: Changrui Xue , Kendricks i Lavillenie wcišż byli bezbłędni. Gdy Joanna Linkiewicz biegła w półfinale na 400 m ppł. Wojciechowski szykował się do poprawki, gdy było już wiadomo, że nie awansowała, skoczył. Ręka dumnie w górę.

Na 5,82 zostało ich już tylko pięciu, dwóch Polaków, Amerykanin, Francuz i Chińczyk. Można rzec, że wygraliœmy zespołowo, ale za to medali MŒ przecież nie dajš. Xue, szósty na igrzyskach w Rio, pišty na halowych MŒ w Sopocie (2014) wcišż skacze jak natchniony, bije rekord życiowy, Chin i Azji, po nim jeszcze piękniej frunie nad poprzeczkš porucznik Sam Kendricks. Lavillenie i Polacy stršcajš, natychmiast przenoszš pozostałe dwie próby na 5,89.

Znów Piotr Lisek musi zaczšć kolejkę. Z jednej strony Ÿle, bo presja jest duża, z drugiej dobrze, jeœli się uda – ciœnienie podniesie się rywalom. Polak bierze najbardziej twardš tyczkę w rękę i skacze! Stadion zauważa próby tyczkarzy, także dlatego, że polski lekkoatleta wydaje okrzyk gladiatora. Chińczyk stršca, Kendricks jak maszyna: pišty skok, pišty bez muœnięcia poprzeczki. Wojciechowski niestety nie zalicza, tak samo Lavillenie.

Osiem wybuchowych maszyn postawionych koło bieżni puszcza seriami w niebo kilkumetrowe płomienie – to na czeœć mistrza œwiata w biegu na 3000 m z przeszkodami, Kenijczyka Conselsiusa Kipruto. Minutę póŸniej żegnamy Pawła Wojciechowskiego, mistrz z Daegu kończy konkurs na pištym miejscu. Lavillenie podrywa stadion na nogi – skacze 5,89 w ostatniej próbie. I to czyœciutko. Kto powiedział, że nie da się zaczšć treningów w maju i zostać medalistš mistrzostw œwiata. Tylko trzeba mieć za sobš lata treningów i rekordy globu.

Pozostało czekać na trzeci skok Chińczyka. Arytmetyka była prosta: nie skoczy – Lisek ma medal. Nie skoczył. Trzeci polski medal w Londynie zaliczony. Poprzeczka wolno powędrowała na wysokoœć 5,95. Wzrok widzów powędrował jednak na bieżnię – zapowiedziano finał biegu na 800 m mężczyzn. Po czwarty polski medal.

Adam Kszczot stanšł na torze ósmym, czyli z przodu. Przed nim tylko Thiago Andre z Brazylii. Brytyjczycy patrzyli z nadziejš na swego mistrza Europy juniorów Kyle Langforda. Ruszyli bardzo szybko, jak zawsze do przodu wyrwał Kanadyjczyk Brandon McBride, za jego plecami tasowanie, Polak na ostatnim miejscu, ale blisko wszystkich.

Trzysta metrów przed metš Kszczot przesunšł się na siódmš pozycję, wcišż na chłodno kontrolował bieg, rywale tak spokojni nie byli. 150 metrów do mety, wcišż nic nie wiadomo, poza tym, że Kanadyjczykowi już zesztywniały nogi, reszta zaczęła go wyprzedzać, Polak także włšczył kolejny bieg.

Finałowa prosta to udana ucieczka Francuza Pierre-Amboise Bosse z grupy. – Przyczaił się, trochę go nie zauważyłem, może powinienem bardziej uważać, ale od poczštku do końca wiedziałem, co robię. Przyspieszyłem, mijałem ich jak furmanki – to najbardziej dynamiczna i skrócona opowieœć o fantastycznym finiszu Polaka.

Bosse pierwszy, Kszczot drugi, biało-czerwona flaga rzucona z trybun. Jest srebro, jak dwa lata temu w Pekinie, jest kolejny wielki bieg najlepszego taktyka biegowego wœród 800-metrowców. Kenijczyk Kipyegon Bett zajšł trzecie miejsce, Brytyjczyk Langford czwarte. Tak jak mówili fachowcy – ten finał mógł się skończyć na wiele sposobów. Adam Kszczot uœmiechnięty od ucha do ucha, powiedział dziennikarzom, że pomyœli może o rekordzie Polski, że może więcej, ale teraz po prostu chce się cieszyć medalem. Kolejny ważny obowišzek – szybki powrót do Polski, bo zaraz urodzi się syn, będzie miał na imię Ignacy.

Gdy skończyl się bieg na 800 m, emocje nie zgasły. Jeszcze Piotr Lisek probował trzy razy skoczyć 5,95, jeszcze Renaud Lavillenie przenósł próbę na 6,01, gdy zobaczył, że Kendricks skoczył 5,95. Nie wyszło. Konkurs został rozstrzygnięty, złoto dla porucznika Sama, srebro dla Liska, bršz dla rekordzosty œwiata po przejœciach. Znów Lavillenie nie jest mistrzem œwiata.

Po tych emocjach trudno było skupić się na finałowym biegu na 400 m. Może dobrze, bo Wayne Van Niekerk, jak zobaczył, że ma dużš przewagę, to na ostatniej prostej zwolnił i uwolnił widzownię od myœli, że w ten chłodny, choć goršcy wieczór w Londynie ktoœ poprawi rekod œwiata. Może uznał, że musi zachowywać się jak kiedyœ Usain Bolt, ale do legendy jeszcze mu daleko.

> Podium i okolice:

Rzut oszczepem kobiet: 1. B. Spotakova (Czechy) 66,76; 2. L. Li (Chiny) 66,25; 3. H. Lyu (Chiny) 65,26.

Skok o tyczce mężczyzn: 1. S. Kendricks (USA) 5,95; 2. P. Lisek (Polska) 5,89; 3. R. Lavillenie (Francja) 5,89;... 5. P. Wojciechowski (Polska) 5,75.

3000 m z przeszkodami mężczyzn: 1. C. Kipruto (Kenia) 8.14,12; 2. S. Elbakkali (Maroko) 8.14,49; 3. E. Jager (USA) 8.15,53.

800 m mężczyzn: 1. P. A. Bosse (Francja) 1.44,67; 2. A. Kszczot (Polska) 1.44,95; 3. K. Bett (Kenia) 1.45,21.

400 m mężczyzn: 1. W. Van Niekerk (RPA) 43,98; 2. S. Gardiner (bahamy) 44,41; 3. A. Haroun (Katar) 44,48.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL