Kamila Lićwinko brązową medalistką mistrzostw świata w skoku wzwyż

aktualizacja: 12.08.2017, 21:52
Foto: AFP

Kamila Lićwinko (Podlasie Białystok) zdobyła w Londynie brązowy medal lekkoatletycznych mistrzostw świata w skoku wzwyż wynikiem 1,99. Tytuł rezultatem 2,03 obroniła Rosjanka startująca pod neutralną flagą Maria Lasickiene (panieńskie Kuczina).

REDAKCJA POLECA
12.08.2017
Lićwinko zdobyła brązowy medal w skoku wzwyż
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Srebro przypadło Julii Lewczenko, która pokonała poprzeczkę na wysokości 2,01, co jest rekordem życiowym Ukrainki.

24-letnia Lasickiene, która jedynie w pierwszej próbie strąciła poprzeczkę na 1,99, trzykrotnie atakowała 2,08, ale nie udało jej się pokonać wysokości gorszej o centymetr od rekordu świata Bułgarki Stefki Kostadinowej z 1987 roku.

Polka rozpoczęła konkurs od dwóch czystych skoków (1,84 i 1,88), jednak na kolejnych wysokościach miała problemy. W drugich próbach zaliczyła 1,92 i 1,95. Kluczowa dla losów konkursu okazała się wysokość 1,97. Bez problemów pokonały ją prowadzące Rosjanka i Ukrainka, a zawodniczka Podlasia Białystok - dopiero w trzecim skoku. Jednak jej rywalki i kandydatki do medalu Niemka Marie-Laurence Jungfleisch oraz Brytyjki Katarina Johnson-Thompson i Morgan Lake strąciły trzy razy.

Lićwinko, pewna już medalu, zadziwiła Lasickiene i Lewczenko na wysokości 1,99, którą pokonała w pierwszej próbie. To jej najlepszy wynik w sezonie. Ukrainka też nie miała kłopotów na 1,99. Niespodziewanie strąciła poprzeczkę Lasickiene i przeniosła kolejna próbę na 2,01. Tę wysokość pokonała w pierwszym skoku, podobnie jak 2,03.

Ani Polce, halowej mistrzyni świata z Sopotu z 2014 roku, ani 19-letniej Ukraince, która w 2016 w Bydgoszczy zdobyła brązowy medal mistrzostw świata do lat 20, nie udało się rozprawić z wysokością powyżej dwóch metrów.

Największą niespodzianką było odpadnięcie mistrzyni olimpijskiej z Rio de Janeiro Hiszpanki Ruth Beitii już na wysokości 1,92.

"Po eliminacjach byłam dobrze nastawiona, ale to nie był łatwy konkurs. Powiedziałam sobie przed nim, że co by się nie działo to będę walczyć o medal do ostatniej kropli krwi. Jestem szczęśliwa. Rekord sezonu wyrównany, rekord stadionu, no i brąz. Nareszcie, po tylu latach. Wiedziałam, że nie mogę się poddać, bo tak ciężko pracowałam na ten medal i jestem w dobrej dyspozycji" - mówiła w wywiadzie TVP Lićwinko.

 

Po dziewięciu dniach rywalizacji, która zakończy się w niedzielę, biało-czerwoni mają w dorobku siedem medali: dwa złote w rzucie młotem Anity Włodarczyk i Pawła Fajdka, dwa srebrne Adama Kszczota w biegu na 800 m i Piotra Liska w skoku o tyczce oraz trzy brązowe: Malwiny Kopron i Wojciecha Nowickiego w rzucie młotem oraz Kamili Lićwinko w skoku wzwyż.

Medalistki skoku wzwyż kobiet:

1. Maria Lasickiene (Rosja pod neutralną flagą)  2,03
2. Julia Lewczenko (Ukraina)                     2,01
3. Kmaila Lićwinko (Polska)                      1,99  

POLECAMY

KOMENTARZE