Warto targować się o cenę mieszkania

aktualizacja: 20.01.2016, 10:05
Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

W Krakowie, Gdańsku i Gdyni widać największe różnice między cenami ofertowymi mieszkań używanych a stawkami transakcyjnymi. Sięgają aż 10–14 proc.

Jak mówi Marta Kosińska, analityk serwisu nieruchomości Szybko.pl, sprzedający mieszkania pod koniec 2015 r. zareagowali na ożywienie popytu spowodowane tanimi kredytami, uruchomieniem programu „MdM" na rynku wtórnym, zakupami inwestycyjnymi za gotówkę i perspektywą podwyższenia wkładu własnego do kredytu od 2016 roku. – W rezultacie, w porównaniu z grudniem 2014 r., nastąpił wzrost stawek ofertowych na rynku wtórnym – o ponad 6 proc. w Gdańsku oraz niemal 5 proc. w Łodzi – podaje Marta Kosińska.

Nie oznacza to jednak, że nabywcy kupowali mieszkania za te stawki. Z danych agencji Metrohouse wynika, że spośród siedmiu badanych miast w trzech doszło do znaczących – bo większych niż 10 proc. – różnic pomiędzy stawkami ofertowymi a transakcyjnymi.

– Są to Gdańsk, Gdynia i Kraków. O ile w Krakowie zwykle ceny ofertowe znacznie odbiegają od realnych możliwości zakupowych, o tyle w Trójmieście aż tak duże różnice nie zdarzają się często. Oznacza to, że wbrew rynkowej ofercie klienci zainteresowani są zakupem lokali z niższych półek cenowych – wyjaśnia Marcin Jańczuk.

Jeśli chodzi o różnice, to w Krakowie średnia stawka transakcyjna wyniosła 5,6 tys. zł za mkw., a wywoławcza 6,5 tys. zł za mkw.

– W porównaniu z sytuacją sprzed roku ceny nabywanych lokali były niższe o ponad 9 proc., choć przez większą część roku oscylowały w granicach 5,9–6,1 tys. zł za mkw. A w ostatnim czasie na listy transakcyjne trafiały także mieszkania sprzedawane za ok. 4,5 tys. zł za mkw. – mówi Marcin Jańczuk. Dodaje, że zainteresowanie najtańszymi lokalami wynika z możliwości uzyskania dopłaty w „MdM".

Drugim po Krakowie miastem, w którym średnie ceny kupowanych lokali są niższe niż przed rokiem, jest Poznań. Tymczasem w Warszawie stabilizacja – za 1 mkw. lokum z drugiej ręki trzeba zapłacić około 7,2 tys. zł.

Z kolei w Gdańsku cena utrzymywała się powyżej 5 tys. zł za mkw., podczas gdy w całym 2014 r. średnia nie przekroczyła tej kwoty. W tym mieście spore były różnice między przeciętnymi stawkami ofertowymi a ostatecznymi – ponad 10 proc., podobnie jak w Gdyni – 11 proc.

Według pośredników, jeśli sprzedający lokal przez trzy–sześć miesięcy od wystawienia oferty nie doprowadzi do transakcji, decyduje się zwykle na obniżkę ceny lokum. Jeżeli stawka mieści się w limicie „MdM", klient znajduje się szybciej.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, g.blaszczak@rp.pl

Opinia

Tomasz Błeszyński, doradca finansowy

Ceny wywoławcze mieszkań na rynku wtórnym często bierze się z sufitu. Zwykle nie są oparte na żadnym wskaźniku ekonomicznym, np. koszcie odtworzenia mkw. Nie mają też wycen sporządzonych przez rzeczoznawców. Np. ktoś odziedziczył po rodzicach lokal sprzed 30 lat i chce sprzedać go w cenie nowego. Bo przecież rodzice cały majątek włożyli kiedyś w kafelki z Peweksu.

Albo ktoś słyszał, że kolega w pracy podobny lokal w podobnej okolicy sprzedał za 300 tys. zł. To dołoży jeszcze 50 tys. zł do tej stawki i wystawi na sprzedaż za 350 tys. zł. Bo przecież jego M ma tzw. lepsze sąsiedztwo. Sentymenty bardzo przeszkadzają w sprzedaży. Klienci przychodzą więc po miesiącach czekania i sami obniżają cenę. Ale nie wszyscy. Przy tak niskich zarobkach jak w Polsce mieszkania są za drogie.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE