Warto targować się o cenę mieszkania

aktualizacja: 20.01.2016, 10:05

W Krakowie, Gdańsku i Gdyni widać największe różnice między cenami ofertowymi mieszkań używanych a stawkami transakcyjnymi. Sięgają aż 10–14 proc.

Jak mówi Marta Kosińska, analityk serwisu nieruchomości Szybko.pl, sprzedający mieszkania pod koniec 2015 r. zareagowali na ożywienie popytu spowodowane tanimi kredytami, uruchomieniem programu „MdM" na rynku wtórnym, zakupami inwestycyjnymi za gotówkę i perspektywą podwyższenia wkładu własnego do kredytu od 2016 roku. – W rezultacie, w porównaniu z grudniem 2014 r., nastąpił wzrost stawek ofertowych na rynku wtórnym – o ponad 6 proc. w Gdańsku oraz niemal 5 proc. w Łodzi – podaje Marta Kosińska.

Nie oznacza to jednak, że nabywcy kupowali mieszkania za te stawki. Z danych agencji Metrohouse wynika, że spośród siedmiu badanych miast w trzech doszło do znaczących – bo większych niż 10 proc. – różnic pomiędzy stawkami ofertowymi a transakcyjnymi.

– Są to Gdańsk, Gdynia i Kraków. O ile w Krakowie zwykle ceny ofertowe znacznie odbiegają od realnych możliwości zakupowych, o tyle w Trójmieście aż tak duże różnice nie zdarzają się często. Oznacza to, że wbrew rynkowej ofercie klienci zainteresowani są zakupem lokali z niższych półek cenowych – wyjaśnia Marcin Jańczuk.

Jeśli chodzi o różnice, to w Krakowie średnia stawka transakcyjna wyniosła 5,6 tys. zł za mkw., a wywoławcza 6,5 tys. zł za mkw.

– W porównaniu z sytuacją sprzed roku ceny nabywanych lokali były niższe o ponad 9 proc., choć przez większą część roku oscylowały w granicach 5,9–6,1 tys. zł za mkw. A w ostatnim czasie na listy transakcyjne trafiały także mieszkania sprzedawane za ok. 4,5 tys. zł za mkw. – mówi Marcin Jańczuk. Dodaje, że zainteresowanie najtańszymi lokalami wynika z możliwości uzyskania dopłaty w „MdM".

KOMENTARZ DNIA

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE