Jachty płyną ze Szczecina

aktualizacja: 17.03.2016, 16:00
Na przełom lipca i sierpnia szykowana jest premiera nowej jednostki Wa...
Na przełom lipca i sierpnia szykowana jest premiera nowej jednostki Wave Catamarans
Foto: materiały prasowe

Luksusowe katamarany dla zagranicznych klientów, czy wielka, 70-metrowa łódź motorowa, to tylko niektóre jachty powstające w Szczecinie.

REDAKCJA POLECA
12.04.2016
Projekt piramidalnego jachtu unoszącego się nad falami
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

W odróżnieniu od klasycznych stoczni budujących statki przemysł jachtowy doskonale radzi sobie na komercyjnym rynku.

Największym jachtem, jaki obecnie powstaje w Szczecinie, a zapewne i w Polsce, jest łódź motorowa o długości 74,5 m, szerokości 12,8 m i wadze 520 ton. Ten wielki kadłub na terenie Szczecińskiego Parku Przemysłowego buduje świnoujska firma G+K SteelCon. Jacht powstaje na zamówienie zagranicznego armatora, a wykończeniem zajmie się niemiecka stocznia. Mniejszą, ale za to kompletną, jednostkę buduje Wave Catamarans. To spółka, która produkuje luksusowe katamarany na terenie dawnej stoczni jachtowej im. Leonida Teligi w Szczecinie. Na przełomie lipca i sierpnia ma być gotowy nowy model Wave 58 Breeze.

– To wersja przeznaczona na rynek amerykański i niesie ze sobą szereg zmian mających zapewnić użytkownikom jak najbardziej komfortowy wypoczynek na akwenie Morza Karaibskiego – mówi Szymon Łodyga, kierownik marketingu Wave Catamarans.

Wygoda i nowoczesność

Katamaran ma mieć długość 17,6 m i szerokość 9,20. Pod pokładem znajdą się cztery dwuosobowe kabiny – każda z łazienką oraz osobna kabina dla załogi. Jednostka – oprócz najnowocześniejszych technologii – wyposażona będzie w szereg wygód, włącznie z dobrym nagłośnieniem. Podobny katamaran – „Sta Maria", również 58-stopowy, zwodowany został w 2011 roku i od razu zdobył tytuł najpiękniejszego jachtu podczas Gdynia Yacht Design. Latem, od czterech sezonów, można podziwiać go w marinie na sopockim molu, gdzie pełni rolę tzw. VIP boat dla wielu imprez.

Luksusowe katamarany powstają też w stoczni Andrzeja Armińskiego.

– Wszystkie katamarany sprzedajemy pod brytyjską marką Broadblue Catamarans. Można je spotkać w Wielkiej Brytanii i na Morzu Śródziemnym, a nawet w tak odległych miejscach, jak USA, Dubaj, Hongkong czy Australia – wyjaśnia Andrzej Armiński. – Rapier 400 wyróżnia się dużą szybkością wśród jednostek porównywalnej wielkości, a Voyager 345 jest niewielkim, ale za to bardzo wygodnym katamaranem turystycznym.

Od 2002 roku, kiedy Armiński rozpoczął budowę katamaranów, powstało ich już 100. W tym roku ma ich powstać 12. Stocznia powstała w 1998 roku, kiedy kapitan Andrzej Armiński zakończył rejs dookoła świata na jachcie Mantra 3. Swoją produkcję rozpoczął od projektowania i uruchomienia seryjnej produkcji jachtów regatowych typu Mantra 7000 i Mantra 31. Potem doszła turystyczna Mantra 28. Do dzisiaj powstało 40 mantr, a do sprzedaży są gotowe dwie kolejne.

600 jednostek

Liderem produkcji jest podszczecińska firma Technologia Tworzyw Sztucznych, jeden z największych dzisiaj producentów jachtów w Europie. Tegoroczny plan przewiduje budowę aż 600 jednostek. – W tym roku planujemy wzrost sprzedaży o 10 proc., podobnego wzrostu oczekujemy w 2017 – zapowiada Michał Pokorski, prezes zarządu Technologii Tworzyw Sztucznych.

Spółka działa na terenie Goleniowskiego Parku Przemysłowego. To kompleks położony tuż przy drodze S3, w odległości około 30 kilometrów od Szczecina i granicy z Niemcami. Jest częścią grupy HanseYachts z Greifswaldu. Zajmuje powierzchnię 9 tys. mkw. i zatrudnia 600 osób.

– Jesteśmy osobną jednostką prawną połączoną tylko kapitałowo ze stroną niemiecką – mówi Michał Pokorski. – Mamy szeroką kadrę zarządzającą produkcją, logistyką, kontrolą jakości i pełną administrację. Niemniej jednak większość naszych pracowników to pracownicy produkcyjni.

Na specjalne zamówienie

Flagowym produktem jest marka Hanse. To jachty rodzinne, o długości od 9 m aż do 20-metrowych. Każdy jacht robiony jest pod zamówienie klienta. Liczba opcji wyposażenia jest bardzo duża. Inne marki grupy to: Dehler, Moody, Varianta, Fjord i Sealine. Podszczecińska fabryka ściśle współpracuje ze swoją siostrzaną stocznią w Greisfwaldzie. W Polsce budowane są kadłuby wraz z częścią wyposażenia, a następnie w Niemczech montowane są w nich meble, kil, silnik i ster. W ubiegłym roku wyprodukowano 530 jachtów, ten rok ma zakończyć się liczbą 600. Rocznie produkcja ma rosnąć o 10 proc. W ciągu najbliższych 18 miesięcy HanseYachts planuje wypuszczenie na rynek aż sześciu nowych konstrukcji.

– Niestety tutaj dużo więcej powiedzieć nie mogę, ponieważ żadna z tych konstrukcji nie jest jeszcze oficjalna – zastrzega prezes Pokorski.

POLECAMY

KOMENTARZE