Kraj

Ruszył projekt "Polska100". Nie bez kontrowersji

PAP/Radek Pietruszka
"Polska100" to projekt żeglarza sportowego Mateusza Kusznierewicza, który ze względu na wzniosły cel wspierają ministerstwa i Polska Fundacja Narodowa. Mistrz olimpijski chce opłynąć kulę ziemską, by promować Polskę na całym globie. Podczas konferencji prasowej sportowiec i politycy pozowali jednak przy banderze, która wzbudziła kontrowersje.

Impreza zapowiadająca inicjatywę Kusznierewicza odbyła się we środę na terenie Stadionu Narodowego. Celem akcji jest promocja Polski na świecie i wzmocnienie pozytywnego wizerunku naszej ojczyzny. 

Co zamierza żeglarz? Oceaniczny jacht regatowy w lipcu przyszłego roku wypłynie z portu w Szczecinie, aby pokonać ok. 40 tys. mil morskich, odwiedzi pięć kontynentów i 100 portów. Wizyty w portach mają być okazją do zorganizowania cyklu imprez promujących polską kulturę, tradycję, osiągnięcia i sukcesy. Załoga wystartuje również we wszystkich regatach żeglarskiego Wielkiego Szlema. Akcja będzie trwała dwa lata, począwszy od setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę (2018 r.), a celem załogi jest opłynięcie całej kuli ziemskiej. 

Mistrz olimpijski w żeglarstwie sportowym mówi serwisowi rp.pl, że od początku projekt "Polska100" był nastawiony na promocję Polski i ta będzie odbywała się na różne sposoby. Jednak nie bez znaczenia jest rywalizacja sportowa. - Najbardziej nam zależy na tym, żeby promować Polskę poprzez sport. Jesteśmy całym zespołem nastawieni na to, by się dobrze przygotować do startów. Chodzi o przygotowanie załogi i jachtu, a to nie takie proste, bo będzie to pierwsza w historii polskiego żeglarstwa taka maszyna regatowa. Po drugie zależy nam bardzo na wynikach sportowych - tłumaczy Kusznierewicz. - W Wielkim Szlemie jest pięć regat, ale mamy zamiar wystartować w również w innych, w sumie w kilkunastu. Jest to ambitny cel, ale do osiągnięcia - zapewnia.

Projekt wspiera Polska Fundacja Narodowa oraz trzy resorty. Podczas konferencji wraz z Kusznierewiczem banderę zaprezentowali m.in. wicepremier i zarazem minister kultury Piotr Gliński, podsekretarz stanu w MSZ Jan Dziedziczak, minister sportu Witold Bańka i Cezary Jurkiewicz, prezes Polskiej Fundacji Narodowej. Na oficjalnych zdjęciach PFN z prezentacji rzucał się w oczy logotyp Polskiego Związku Żeglarskiego (PZŻ), który widniał w lewym górnym rogu bandery. 

Wzbudziło to kontrowersje wśród specjalistów w dziedzinie ceremoniału państwowego. - Bandera jest zapisana w ustawie, którą znam prawie na pamięć. Przepisy określają to jednoznacznie: polskie statki, jachty pływają pod biało-czerwoną banderą bez logo – podkreśla w rozmowie z serwisem rp.pl dr Janusz Sibora, historyk, badacz dziejów dyplomacji. 

Biuro prasowe "Polska100" wyjaśnia jednak, że zgodnie ze statutem PZŻ, na jego banderze może znajdować się logotyp. I dodaje, że "Polski Związek Żeglarski jest partnerem merytorycznym projektu Polska100, a bandera zaprezentowana podczas konferencji była symbolem. (…) Załoga Polska100 będzie płynęła pod polską banderą, która, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zarówno polskiego, jak i międzynarodowego prawa morskiego, znajdzie się w odpowiednio do tego przeznaczonym miejscu" – uspokajają przedstawiciele "Polska100". 

- To dobrze, bo to nie tylko kwestia ustawy, ale też dobrego smaku. Mówimy przecież o 100-leciu odzyskania niepodległości i o barwach narodowych - kwituje dr Sibora.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL