Macierewicz przed szczytem NATO: Mamy podstawy czuć się bezpiecznie

aktualizacja: 30.03.2016, 22:02
Foto: PAP/Leszek Szymański

Ciągła rotacyjna obecność wojsk i planowane rozmieszczenie ciężkiej brygady na wschodnich rubieżach NATO dają podstawy, by czuć się bezpiecznie – powiedział w środę szef MON Antoni Macierewicz.

REDAKCJA POLECA

Zaznaczył, że część amerykańskich sił znajdzie się w Polsce.

Na spotkaniu z mediami zwołanym na sto dni przed warszawskim szczytem NATO Macierewicz nawiązał do zapowiedzi rozlokowania także na wschodniej flance NATO brygady pancernej z USA.

„Podjęto także decyzję, że sprzęt, z którym przyjadą żołnierze amerykańscy na ćwiczenie Anakonda, pozostanie już na flance wschodniej. To tylko część tych przygotowań, które są świadectwem skuteczności naszej polityki, ale też przede wszystkim tego, że mamy podstawy do tego, by czuć się bezpiecznie w tym tak bardzo niebezpiecznym dzisiaj świecie, zagrożonym w dużym stopniu agresją ze wschodu” – powiedział.

Pytany w TVP Info powiedział, że "Polska jest na pewno miejscem rozlokowania tej brygady na flance wschodniej, podobnie jak będą brane pod uwagę inne kraje". "Zapewne te siły będą rozlokowane w różnych krajach flanki wschodniej, ale warto też pamiętać, że to nie są jedyne siły NATO, które będą zapewne rozlokowane w Polsce" - dodał. Nazwał tę decyzję krokiem w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i innych krajów flanki wschodniej.

"To bardzo ważna decyzja. Nie ujmowałbym jej w kategoriach sygnału (na sto dni przed szczytem - PAP), bo to nie jest gest dyplomatyczny, to jest decyzja zmieniająca sytuację geopolityczną Polski i innych krajów flanki wschodniej wewnątrz NATO" - dodał. Ocenił, że "tylko Polska w Europie środkowej ma taki potencjał ludnościowy, militarny, gospodarczy, terytorialny, by móc się stać organizatorem i pełnić rolę służebną, pomocową wobec innych państw Europy środkowej".

Na briefingu przed MON minister podkreślił, że zwiększenie obecności wojskowej to plany całego sojuszu. „Dlatego te sto dni, które nas dzielą od szczytu, będą dniami wytężonej pracy, aby z jednej strony zagwarantować pełne bezpieczeństwo na moment, gdy Polska stanie się stolicą świata zachodniego, ale z drugiej strony, żeby toczące się obecnie rokowania zakończyły się sukcesem takim, jakie zapowiada oświadczenie (…) przedstawicieli ministra obrony Stanów Zjednoczonych”.

Jak mówił minister, Warszawa „będzie gościła szczyt państw NATO – największego, najtrwalszego i najskuteczniejszego systemu obronnego, jaki zna świat”.

Dodał, że droga od Jałty do organizacji szczytu „jest drogą wysiłku niepodległościowego wszystkich Polaków”.

„Wszyscy Polacy, nie tylko warszawiacy, będą gościli tych przywódców świata. Będą gościli także z nadzieją, a dzisiaj można już powiedzieć, mam nadzieję, że z pewnością wręcz, że nasze zamiary związane z tym szczytem, nasze dążenia, plany, cały wysiłek rządu pani premier Beaty Szydło, pana prezydenta przede wszystkim, pana prezesa Kaczyńskiego, pana ministra Waszczykowskiego, wszystkie nasze wysiłki zmierzające do tego, żeby ten szczyt zatwierdził decyzje o ciągłej obecności sił NATO i sił Stanów Zjednoczonych także w Polsce na wschodniej flance, te nadzieje - mają wielkie szanse na rzeczywistą realizację” – mówił.

Zaznaczył, że rozmowy toczone w lutym w Brukseli przez ministrów obrony NATO, a obecnie będące w "fazie operacyjnej", "przebiegają dla Polski pomyślnie", o czym świadczy ogłoszona dzień wcześniej w Waszyngtonie decyzja o ulokowaniu ciężkiej brygady na wschodniej flance.

Szczyt NATO w Warszawie jest zaplanowany na 8-9 lipca. Telebim ustawiony w środę przed siedzibą MON w Al. Niepodległości odlicza czas do spotkania przywódców państw o rządów sojuszu.

Komentarz dnia
Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE