Szydło: Widać zmiany na dobre w TVP i PR

aktualizacja: 27.02.2016, 22:11
Jacek Kurski
Jacek Kurski
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W Telewizji Polskiej i Polskim Radiu już widać zmiany na dobre - oceniła w sobotę premier Beata Szydło. Zaznaczyła, że konieczne jest odbudowanie mediów publicznych, ale zmiany są procesem.

REDAKCJA POLECA

"Pan prezes (Jacek) Kurski wprowadza zamiany, proszę pamiętać, że on przecież od niedawna ma możliwość wprowadzania tych zmian w telewizji publicznej. Ja oceniam te zmiany bardzo pozytywnie. To nie jest łatwe, nie chodzi też o to, żeby przeprowadzić rewolucję czy dokonać zmian, które zachwieją funkcjonowaniem instytucji. Natomiast chodzi o to, żeby odbudować media publiczne, żeby rzeczywiście telewizja publiczna była publiczną, żeby realizowała misję, żeby była pluralistyczna, obiektywna" - powiedziała Szydło w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

Premier podkreśliła, że "media są dla obywateli, nie dla polityków".

"Tak trzeba je zbudować, żeby każdy, kto telewizję publiczną ogląda, mógł znaleźć w niej coś dla siebie, żeby wiadomości, czyli to pasmo informacyjne było obiektywne i rzetelne w przekazywaniu informacji. Mogę powiedzieć i chyba podziela ten głos wielu ludzi, widać te zmiany na dobre po pierwszych tygodniach zmian wprowadzonych w telewizji. To oczywiście jest proces, to musi jeszcze trwać" - mówiła.

Szydło zaznaczyła, że dotychczas została przyjęta tylko tzw. mała ustawa medialna, a głębokie zmiany w mediach publicznych będą możliwe, kiedy w czerwcu zostanie przyjęta tzw. duża ustawa medialna.

"Chcę też powiedzieć o bardzo dobrych zmianach w Polskim Radiu, bo też widać, że pani prezes Barbara Stanisławczyk świetnie sobie radzi. Wprowadza zmiany powoli, spokojnie, bardzo wyważenie, ale takie zmiany, które powodują, że Polskie Radio rzeczywiście zaczyna być coraz ciekawszym. I o to chodzi" - wskazała Szydło.

Zapytana przez widza, czy nie należy zerwać obecnego "kompromisu aborcyjnego", Beata Szydło odparła, że nie chciałaby, aby tak poważna dyskusja toczyła się "przy tak rozchwianej scenie politycznej". "Bo boję się, że niestety byłoby to powodowane, że ciągle musielibyśmy tutaj toczyć przede wszystkim boje polityczne, a nie zastanowić się nad sprawą najważniejszą: sprawą życia" - dodała.

Według premier "sprawy światopoglądowe powinny być przygotowane przez tych, którzy mają do tego szczególne uprawnienie i szczególny mandat, czyli ekspertów, naukowców". "Oni powinni pochylić się i przygotować odpowiednie rozwiązanie, które później w konsensusie politycznym należy przyjąć" - oświadczyła Szydło.

Dodała, że to temat "bardzo bliski jej sercu", a "dyskusja pewnie się odbędzie i jest potrzebna". "Nie pozwólmy tylko, żeby ona była wykorzystana w tym zgiełku i hałasie politycznym, który w tej chwili jest wywołany w Polsce przez środowiska przeciwne jakiemukolwiek podnoszeniu kwestii wartości czy światopoglądu - takiego, który uważają za niespełniający modelu, który jest lansowany jako model nowoczesny, liberalny, postępowy" - podkreśliła. "Temu się musimy sprzeciwić" - dodała.

"Na pewno sprawy światopoglądowe wymagają od nas głębokiego namysłu" - podkreśliła premier.

POLECAMY

KOMENTARZE