Wciąż będziemy musieli przestawiać zegarki

aktualizacja: 28.02.2016, 08:41
Foto: 123RF

Zarówno Sejm, jak i rząd przeciwstawiają się pomysłowi zaprzestania zmiany czasu z zimowego na letni – dowiedziała się rp.pl.

REDAKCJA POLECA
16.10.2016
Czy przestaniemy przestawiać zegarki?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Gdyby Polska zaprzestała zmiany czasu, byłaby jedynym takim krajem w Europie poza Islandią, Rosją i Białorusią. Mimo to jeszcze niedawno wydawało się, że są na to szanse. W styczniu pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, że tematem zaprzestania zmiany czasu zajęła się sejmowa Komisja do spraw Petycji.

 
Petycję do Sejmu skierowało Stowarzyszenie Interesu Społecznego Wieczyste. Zdaniem jego prezesa dr. Daniela Alaina Korony przestawianie zegarka o godzinę dwa razy do roku powoduje perturbacje zdrowotne, m.in. zaburzenia snu i depresję. – Zmiana czasu wpływa zarówno na ludzi, jak i na zwierzęta. Jednak o ile człowiekowi można wytłumaczyć, że powinien wstać godzinę wcześniej, krowa nie potrafi zrozumieć, dlaczego o innej porze ma mieć gotowe mleko do wydojenia – mówi dr Korona.
 
Jego zdaniem mało przekonujące są argumenty ekonomiczne. Jako pierwsze na wprowadzenie systemu zmiany czasu zdecydowały się Niemcy w okresie I wojny światowej. Władze tego kraju uznały, że odejście od naturalnego czasu latem i przesunięcie zegarka o godzinę przyniesie korzyści. Wieczorem dłużej będzie widno, co umożliwi oszczędności na oświetleniu.
 
W dzisiejszych czasach, gdy w domach oprócz żarówek pracują urządzenia elektryczne, oszczędności energii już nie ma. Takie wnioski płyną z analizy Komisji Europejskiej dotyczącej zmiany czasu. Na posiedzeniu sejmowej komisji zreferował ją przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju Maciej Dobieszewski. Jego zdaniem zmiana czasu ma głównie ten walor, że sprzyja turystyce i uprawianiu rekreacji w letnie wieczory.
 
Mimo to komisja sejmowa zatrzymała bieg petycji. Uznała, że nie jest władna do rozwiązania tego problemu. Zwróciła się do rządu o dokonanie gruntownej analizy, bo w tym roku wygasa rozporządzenie premiera ustalające kalendarz zmiany czasu.
 
Już wiadomo, że rząd nie chce porzucać obecnego systemu. Stowarzyszenie Interesu Społecznego Wieczyste skierowało petycję również do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, na którą udzielono już odpowiedź.
 
Koronny argument KPRM przeciwko zaprzestaniu zmiany czasu dotyczy problemów z umawianiem spotkań międzynarodowych. „ Ewentualna decyzja o odstąpieniu od zmiany czasu w Polsce, gdy reszta Europy wprowadza te zmiany, oznaczałoby chociażby, iż każdorazowo podróż z Polski za granicę na umówione spotkanie wiązałaby się z koniecznością dodatkowego zastanawiania się: jaki jest w kraju docelowym aktualnie czas” – wywodzi KPRM w odpowiedzi na petycję.
 
Kancelaria premiera dodaje, że wydając rozporządzenie z kalendarzem zmiany czasu jedynie wykonuje dyspozycje parlamentu. Tak więc to posłowie są właściwym adresatem petycji.
 
Daniel Alain Korona argument o umawianiu wizyt międzynarodowych uważa za mało poważny. – Wbrew temu, co pisze KPRM, rząd nie jest też jedynie wykonawcą ustawy. Daje ona możliwość wprowadzenia czasu letniego, ale nie taki obowiązek – komentuje. – Takie odbijanie piłeczki przez Sejm i KPRM oraz odsyłanie nas od Annasza do Kajfasza jest wynikiem inercji urzędniczej. Nie chcą wprowadzać zmian, bo się ich boją – dodaje.
 
Jego zdaniem sprawa zasługuje na poważne traktowanie, bo dyskusja o zmianie czasu toczy się w wielu państwach. Podczas październikowej debaty w Parlamencie Europejskim członkowie wszystkich frakcji opowiedzieli się za zniesieniem zmiany czasu. Komisja Europejska zignorowała tamten apel.
– Tej sprawy nie porzucimy. Skierujemy petycję do Senatu. Izba wyższa parlamentu również ma inicjatywę ustawodawczą – obiecuje Korona.
Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE