Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Koszykówka

Eurobasket: Wygrana Polaków z Islandczykami

W akcji Mateusz Ponitka
PAP/EPA
Polscy koszykarze w drugim meczu grupowym na Eurobaskecie pokonali Islandczyków . Po dwóch spotkaniach drużyna Mike'a Taylora ma na koncie zwycięstwo i porażkę.

Pierwszą kwartę Polacy wygrali tylko 16:14, co biorąc pod uwagę, że Islandczycy są powszechnie uważani za najsłabszą drużynę w grupie A, nie napawało optymizmem. W drugiej części, choć gra nadal była szarpana, biało-czerwoni zdołali wypracować sobie bezpieczną przewagę. Wprawdzie już po dwóch minutach nasi reprezentanci przekroczyli limit fauli, to rywale fatalnie rzucali wolne. Gdy w pierwszym meczu grali na 72-procentowej skuteczności w tym elemencie, tym razem trafiali co drugi rzut. Polacy zaś nie mieli z tym problemów - w pierwszej połowie tylko raz swój rzut zmarnował Łukasz Koszarek. Zdecydowanie lepiej nasi zawodnicy też zbierali. W całym meczu liderem pod tym względem okazał się Mateusz Ponitka, który po 5 razy zbierał piłkę pod koszem swoim i przeciwników.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Islandczycy grali wciąż schematycznie i nieskutecznie. Polacy również mieli problem z rzutami, zwłaszcza tymi spod kosza, skąd seryjnie nie trafiał Damian Kulig. Na szczęście ciężar gry wziął na siebie wówczas Aaron Cel, który w dwie i pół minuty rzucił 7 punktów. Nie pozwoliło to Islandczykom, tak jak w pierwszym meczu, zbliżyć się punktami. Dwa dni wcześniej potrafili zniwelować 19-punktową przewagę Greków do zaledwie trzech punktów. W drugiej połowie zabrakło im jednak sił - tak jak w starciu z Polakami. Wysokie prowadzenie pozwoliło trenerowi Taylorowi na wprowadzenie na parkiet wszystkich zawodników, łącznie z Karolem Gruszeckim, który jako jedyny nie wystąpił dotąd na parkiecie w Finlandii.

Najwięcej punktów dla naszych koszykarzy rzucił Adam Waczyński - 15, który też najwięcej czasu na parkiecie spędził - nieco ponad 23 minuty.

W niedzielę w trzecim spotkaniu Polacy zmierzą się z gospodarzami turnieju. Choć akcje Finów stoją wysoko, po sensacyjnej wygranej z Francuzami pierwszego dnia, to by myśleć o awansie z grupy biało-czerwoni muszą walczyć o zwycięstwo.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL