Jak wysłać ludzi na Marsa

aktualizacja: 13.10.2015, 23:42
W dokumencie NASA mowa  o stałej obecności  w kosmosie
W dokumencie NASA mowa o stałej obecności w kosmosie
Foto: Rzeczpospolita

Amerykańska agencja kosmiczna NASA przedstawiła plan załogowej podróży na Czerwoną Planetę. Mowa w nim o stałych bazach.

REDAKCJA POLECA
05.11.2015
Jak Mars tracił atmosferę
kariera
Najlepsza polska uczelnia biznesowa?

Dokument nie jest długi, liczy 36 stron, ale zawiera spis technologii i urządzeń niezbędnych do odbycia bezpiecznej podróży. Nowością jest sformułowanie o stałej obecności i budowie baz „niezależnych od Ziemi". Dotąd NASA nie sugerowała, że ludzie mogą skolonizować planetę.

„Podobnie jak w przypadku programu Apollo, wybieramy się w tę podróż dla całej ludzkości" – napisali autorzy raportu NASA. „Ale w przeciwieństwie do Apollo – zamierzamy tam pozostać".

–Nasza strategia łączy prace projektowe i obecnie prowadzone eksperymenty, aby umożliwić nam stałą obecność w głębokim kosmosie – mówił William Gerstenmaier, odpowiedzialny za program lotów załogowych NASA.

Specjaliści podzielili program na trzy etapy. Pierwszy opiera się na obsługiwanych z Ziemi misjach na Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz eksperymentach prowadzonych na orbicie. Chodzi o uprawę roślin, produkcję żywności, wytwarzanie części w drukarkach 3D oraz badanie wpływu długotrwałej niskiej grawitacji na organizm człowieka. Jesteśmy obecnie właśnie na tym etapie.

Krok drugi to eksperymenty poza orbitą Ziemi. NASA zamierza wykorzystać do tego budowane dopiero pojazdy załogowe Orion oraz ciężkie rakiety SLS. Polecą one jednak dopiero pod koniec tej dekady.

Wreszcie krok trzeci to uniezależnienie się od Ziemi. Pierwsze loty załogowe – zapewne na orbitę Marsa i jego księżyców – zrealizowane zostaną dopiero w latach 30. tego stulecia. Dopiero później ma zostać przygotowane lądowanie ludzi na powierzchni obcej planety.

Zanim to nastąpi, Amerykanie muszą się nauczyć, jak bezpiecznie i niezawodnie wysyłać ludzi i sprzęt do tak odległego celu.

„Przez naszych zrobotyzowanych wysłanników jesteśmy na Marsie i w okolicach od 40 lat. Wysyłamy orbitery, lądowniki i łaziki wykonujące coraz bardziej skomplikowane badania i wysyłające wyniki na Ziemię" – głosi raport NASA. „Rewolucyjny system opuszczania Curiosity na powierzchnię poradził sobie z ładunkiem około jednej tony. Aby bezpiecznie wysłać tam ludzi i móc zabrać ich z powrotem, musimy wykonać co najmniej dziesięć takich operacji".

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE