Kard. Stanisław Dziwisz: 124 dni pracy przed ŚDM

aktualizacja: 24.03.2016, 12:14
Kard. Stanisław Dziwisz: 124 dni pracy przed ŚDM
Kard. Stanisław Dziwisz: 124 dni pracy przed ŚDM
Foto: Fotorzepa/Piotr Guzik

Odmierzamy czas, jaki nam pozostał do rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie – mówił metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz podczas mszy św. odprawionej w Wielki Czwartek w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

REDAKCJA POLECA

Kard. Dziwisz podkreślił, że do Światowy Dni Młodzieży zostały 124 dni, które będą wypełnione intensywną pracą.

Metropolita krakowski podkreślił, że 2016 r. upływa pod znakiem dwóch wydarzeń: ogłoszonego przez papieża Franciszka Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia i właśnie ŚDM. - Dziękuję wszystkim bezpośrednio zaangażowanym w to dzieło, a wszystkich proszę o jego czynne wsparcie i modlitwę – powiedział kard. Dziwisz.

- Kościół potrzebuje i czeka na świadectwo żywej wiary młodych chrześcijan. Nie powinni mieć oni, i my nie powinniśmy, mieć kompleksu wobec współczesnego świata z jego wyzwaniami i proponowanymi modelami życia. Przecież tylko Jezus ma słowa życia wiecznego. Przecież tylko On może odpowiedzieć na najważniejsze pytania i najgłębsze pragnienia ludzkiego serca – mówił w homilii metropolita krakowski. Dodał, że Kościół liczy na ludzi młodych, na ich wrażliwość, bardziej komunikatywny język i młodzieńczy entuzjazm wiary.

Odnosząc się do Jubileuszu Miłosierdzia kard. Dziwisz przypomniał, że to św. Jan Paweł II uwrażliwił cały Kościół na sprawę miłosierdzia poprzez kolejne inicjatywy i decyzje m.in. poprzez encyklikę "Dives in misericordia", beatyfikację i kanonizację siostry Faustyny, ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła oraz zawierzenie świata Bożemu miłosierdziu, co nastąpiło w 2002 r. w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. - W świecie, w którym do głosu dochodzi niesprawiedliwość, przemoc, deptanie godności człowieka, trzeba błagać Boga o miłosierdzie nad nami i nad całym światem – mówił kard. Dziwisz.

- Miłosierdzia potrzeba w naszych rodzinach, często skłóconych i rozbitych. Miłosierdzia potrzeba tam, gdzie życie ludzkie, zwłaszcza bezbronne, jest w pogardzie i nie ma żadnej ceny. Miłosierdzia potrzeba w naszym życiu społecznym i politycznym, w którym regułą stają się postawy braku szacunku do drugiego człowieka inaczej myślącego, postawy nie mające nic wspólnego z troską o dobro wspólne – wskazał.

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE