Konsumenci

Jak i gdzie kupować sztuczne ognie

AdobeStock
Sprzedaż sztucznych ogni, które sami odpalamy w sylwestra, nie wymaga zezwolenia. Warto jednak kupować je w sprawdzonych miejscach.

Popularne fajerwerki, do których obsługi nie jest wymaga specjalistyczna wiedza, szkolenia i certyfikaty, stanowią stosunkowo małe zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Nie znaczy to, że nie mogą one zrobić krzywdy. Jednak ich sprzedaż w przeciwieństwie np. do takich, które są stosowane na pokazach sztucznych ogni, może być prowadzona bez uzyskania zezwolenia. Sprzedawca ma jednak pewne ograniczenia. Jednym z nich jest choćby to, że nie może ich sprzedać osobie niepełnoletniej.

Zgodnie z ustawą z 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym za sprzedaż takich materiałów osobie niepełnoletniej grozi nawet kara pozbawienia wolności do dwóch lat. W przypadku bardziej przychylnego sądu może być to grzywna lub kara ograniczenia wolności. Warto o tym pamiętać, bo regulacje te nie tylko mówią o zakazie sprzedaży fajerwerków niepełnoletnim. Wymagają, by sprzedaż nastąpiła dopiero po okazaniu dokumentu tożsamości.

Sprzedawcy muszą też zapoznać się z regulacjami ustawy o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego. Zgodnie z nimi fajerwerki, na których sprzedaż nie jest wymagane zezwolenie, muszą być odpowiednio oznaczone przez producenta lub importera. Na takich produktach powinien być umieszczony znak CE. Producent wyrobu deklaruje w ten sposób, że użytkowanie danego produktu przez konsumentów jest w pełni bezpieczne.

Na etykietach oferowanych w sprzedaży produktów muszą być podane także oznaczenia odpowiedniej klasy, nazwa wyrobu, określenie miejsc, w jakich dopuszczalne jest stosowanie produktu. Konieczna jest też instrukcja obsługi w języku polskim napisana w zrozumiały sposób. I to w niej konsument powinien szukać informacji o tym, jak odpalać fajerwerki i o ewentualnych ostrzeżeniach.

W przypadku gdy sprzedawca nie upewni się czy wyroby, które ma na stoisku, posiadają instrukcję obsługi lub informację dotyczącą bezpieczeństwa w języku polskim, naraża się na karę do 10 tys. zł. W takiej samej wysokości mogą być kary, za sprzedaż fajerwerków, które na swoich etykietach nie mają oznaczeń wymaganych przepisami.

Konsumenci powinni zaś pamiętać, by z instrukcją obsługi fajerwerków zapoznać się wcześniej, a nie przed północą. Warto też pamiętać, by petardy odpalać na otwartej przestrzeni i nie kierować ich na ludzi, zwierzęta czy budynki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL