Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konsumenci

Nowe prawo wodne - ile zdrożeje woda

123RF
Nowe Prawo wodne nie może pocišgać za sobš skokowych podwyżek cen wody dla mieszkańców, nie może być też pretekstem do podnoszenia cen za dostarczenie jej Polakom - uważa wiceszef resortu œrodowiska Mariusz Gajda. Jego zdaniem 4-osobowa rodzina zapłaci za wodę ok. 20 groszy więcej rocznie, a nie jak zapowiadajš wodocišgi - nawet 30-40 zł.

W niedawnej rozmowie z Serwisem samorzšdowym PAP Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej "Wodocišgi Polskie", skupiajšcej działajšce w Polsce firmy wodno-kanalizacyjne oceniła, że skala podwyżek cen wody i œcieków na poziomie 30-40 zł rocznie dla czteroosobowej rodziny nastšpi już w momencie wejœcia w życie nowego Prawa wodnego, czyli np. od lipca br. Według szefowej IGWP podwyżkę spowoduje m.in. wprowadzenie nowych opłat stałych za pobór wód i za wprowadzanie œcieków do wód lub do ziemi.

Wiceminister œrodowiska Mariusz Gajda w rozmowie z PAP mówi, że to stwierdzenie jest nieuprawnione.

"Zgodnie z naszymi wyliczeniami, zmiana opłat stałych za pobór wody może powodować maksymalnš podwyżkę rzędu 20 gr dla czteroosobowej rodziny. Podwyżki rzędu 40 zł mogš pojawić się, kiedy zmianie ulegnš tzw. opłaty zmienne, a nie stałe, a nastšpi to dopiero od 2019 r." - wyjaœnił. Resort twierdzi, że maksymalna podwyżka opłat, rzędu 30-40 zł, "powinna się pojawić dopiero za pięć lat".

Wiceszef MŒ przyznał, że nowe Prawo wodne może stanowić pokusę dla przedsiębiorstw wodocišgowych do windowania opłat za wodę i œcieki dla mieszkańców. "Rzeczywiœcie wodocišgi mogš wykorzystać tę sytuację, ale nowe Prawo wodne nie daje podstaw do nagłych i skokowych podwyżek. Jeżeli firmy wodocišgowe zacznš to robić, powołujšc się przy tym na ustawę, to nie będzie to niczym uzasadnione" - zaznaczył.

Zgodnie z obowišzujšcš obecnie ustawš o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu œcieków, to firmy wodocišgowe ustalajš taryfy opłat za wodę. Nawet jeœli sprzeciwiš się temu lokalne samorzšdy, to zdanie radnych nie jest wišżšce.

Gajda wskazał, że dlatego też nowe przepisy będš przewidywały utworzenie w przyszłoœci regulatora cen wody. Regulator ma zaczšć działać od 2019 roku w ramach "Wód Polskich" - nowej instytucji zarzšdzajšcej wodami w Polsce.

"+Wody Polskie+ na poziomie regionów wodnych czy zarzšdów zlewni będš każdorazowo, dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych zatwierdzać taryfy opłat za wodę. Jest to zwišzane z tym, że przedsiębiorstwa te majš różne sytuacje. Na przykład jedni majš mniejsze koszty eksploatacji, inni wyższe" - wyjaœnił Gajda. Wskazał, że docelowo najpierw taryfę przygotujš firmy wodno-kanalizacyjne; póŸniej trafi ona do gminy, a na końcu analizować jš będš "Wody Polskie", które zatwierdzš jš bšdŸ nie.

Wiceminister przyznał, że obecnie zdarza się, iż firmy wodno-kanalizacyjne szczególnie w dużych miastach osišgajš z tytułu opłat za wodę i œcieki wielomilionowe zyski, które sš następnie wykorzystywane przez samorzšdy w dofinansowywaniu różnych działań, niezwišzanych z gospodarkš wodnš.

"Często pienišdze zarobione przez takie firmy sš wykorzystywane przez samorzšdy do dofinansowywana klubów sportowych czy różnych imprez. Kolejnym paradoksem jest też tłumaczenie podwyżki opłat uzyskanš dotacjš z Unii Europejskiej, która w ramach amortyzacji jest traktowana jako œrodki własne przedsiębiorstwa, mimo iż jest to de facto dotacja-darowizna" - wskazał Gajda.

Wiceszef MŒ zwrócił uwagę, że na problem nieuzasadnionych podwyżek czy nieskalkulowanych odpowiednio kosztów firm wodocišgowych wskazywała Najwyższa Izba Kontroli.

"Izba wykazała, że jeœli przedsiębiorstwa osišgajš duże zyski, to może to sugerować, że koszty zwišzane z uzdatnianiem, przesyłem wody czy oczyszczaniem œcieków nie sš odpowiednio skalkulowane. Kiedy firma wodocišgowa osišga duży zysk, to w takiej sytuacji opłaty za wodę powinny wręcz spadać, a nie rosnšć. W końcu przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne, wykonujšc zadania publiczne, nie powinny być nakierowane wyłšcznie na zysk" - mówił Gajda.

Poinformował, że Urzšd ochrony Konkurencji i Konsumentów dostaje rocznie œrednio ok. 50 skarg na praktyki monopolistyczne stosowane przez przedsiębiorstwa wodno-œciekowe. "Dlatego wprowadzajšc regulatora cen za wodę chcemy okreœlić, co jest rzeczywistym kosztem takiego przedsiębiorstwa" - stwierdził wiceminister.

Gajda poinformował ponadto, że ministerstwo - chcšc przeciwdziałać takim praktykom - zastanawia się też, nad tym, by ceny za wodę i œcieki były ustalane raz na trzy lata, a nie raz na rok, jak obecnie.

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu nowego Prawa wodnego. Ma ono w pełni wdrażać unijnš ramowš Dyrektywę Wodnš, w tym kontrowersyjny art. 9, mówišcy o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Opłatami za pobór wody majš zostać objęci m.in. rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystujš duże iloœci wody do produkcji. Polskę upomniano za niepełne wdrożenie prawa europejskiego w tej sprawie.

Nowe przepisy majš pozwolić m.in. na odblokowanie 3,5 mld euro na inwestycje w gospodarce wodnej.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL