Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt Polska-Izrael

Szułdrzyński: Samospełniajšca się przepowiednia

AFP
Na pozór cele kluczowej z punktu widzenia racji stanu polskiej polityki historycznej zostały w ostatnich dniach potwierdzone.

Zarówno strona amerykańska, jak i izraelska oficjalnie przypomniały, że obozy œmierci, które powstawały podczas okupacji na polskiej ziemi, nie były „polskimi obozami". Wicekanclerz, a zarazem szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel nie tylko publicznie oœwiadczył, że obozy były niemieckie, ale też potwierdził winę Niemiec za organizowanie masowych mordów podczas II wojny œwiatowej.

– Pojedynczy kolaboranci niczego tu nie zmieniš – stwierdził. A jego słowa: „Nie ma najmniejszej wštpliwoœci, kto ponosi winę za obozy zagłady, kto nimi zarzšdzał i mordował w nich miliony europejskich Żydów, a mianowicie Niemcy" – sš dokładnie tym, o co chodziło Polakom, gdy rozpoczynali batalię o prawdę historycznš.

Dla dużej częœci wyborców prawicy te wszystkie oœwiadczenia będę kolejnym dowodem przenikliwoœci Jarosława Kaczyńskiego, bo w cišgu tygodnia uzyskał twarde deklaracje ze strony Izraela, Niemiec i USA, które sš kluczowe dla polskiej polityki historycznej.

A goršce emocje, które wybuchły, i napięcia w relacjach z Tel Awiwem i Waszyngtonem? – zapyta ktoœ. Dla sympatyka dobrej zmiany reakcje tych dwóch stolic wraz z falš antypolskich komentarzy to tylko dowód na to, że niektórym prawda jest bardzo nie w smak, a zakłamywanie historii ma uzasadniać wycišganie od Polski odszkodowań za mienie pozostawione w naszym kraju przez Żydów. Sam Jarosława Kaczyński w Polskim Radiu sprawę postawił jasno: walczymy o godnoœć narodu i nie możemy się cofnšć.

Tworzenie historii alternatywnej jest zadaniem całkowicie jałowym, niemniej w tej sytuacji nie sposób nie postawić pytania, czy polska polityka historyczna nie mogła osišgnšć tych samych celów – uznania oczywistej odpowiedzialnoœci Niemiec za budowę przemysłu œmierci podczas II wojny œwiatowej – za niższš cenę? Bez potężnego tšpnięcia w relacjach z naszymi partnerami, bez tej fali niesprawiedliwych dla Polski komentarzy w Izraelu, absurdalnej licytacji częœci polityków w Tel Awiwie na antypolskie wystšpienia, ale też bez fali antysemickich komentarzy, która zalała w ostatnich dniach polski internet, wlewajšc się przez burty również do mediów publicznych?

Czy koszty nie były zbyt wysokie? Na dużej częœci prawicy widać nacjonalistyczne wzmożenie; wiarę, że Polska jest oblężonš twierdzš atakowanš ze wszystkich stron i że nie mamy na œwiecie sojuszników, jedynie wrogów, którzy na nasz kraj czyhajš.

Sęk w tym, że takie podejœcie to samospełniajšca się przepowiednia. PiS przekonuje, że przez ostatnie 27 lat Warszawa uprawiała dyplomację wstydu, że czas wstać z kolan, walczyć o swoje interesy i weryfikować sojusze. Rozpoczyna więc kolejne wojny w obronie polskiej godnoœci, psujšc relacje z kolejnymi krajami, a wszystkim krytykom zarzuca działanie antypolskie i oblewanie egzaminu z patriotyzmu.

Ale taki szantaż moralny nie przysłoni smutnej prawdy, że zarówno dyplomacja, jak i polityka historyczna to gra, w której potrzeba przede wszystkim profesjonalizmu, długofalowego planowania i konsekwencji. A PiS tych kompetencji brak. I dlatego, mimo dobrych intencji, mimo tego, że racja moralna często leży po stronie PiS, skutki wstawania z kolan dziœ wyglšdajš tak, że naszym jedynym sojusznikiem sš Węgry, mamy zaœ napięte stosunki z Ukrainš, Litwš, Niemcami, Uniš Europejskš, Izraelem i USA. Zgoda, dobre relacje z innymi krajami w dyplomacji nie sš celem samym w sobie. Tyle tylko, że złe relacje z innym wcale nie dowodzš, że to Polska ma we wszystkich sporach rację.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL