Wyspa nie miała szczęścia do inwestorów

aktualizacja: 21.04.2017, 10:02
Zbigniew Nowak, pomorski przedsiębiorca.
Zbigniew Nowak, pomorski przedsiębiorca.
Foto: materiały prasowe

Mam duże poczucie obowiązku wobec Gdańska i jako jego mieszkaniec od urodzenia patrzyłem na Wyspę Spichrzów z bólem serca - mówi Zbigniew Nowak, pomorski przedsiębiorca.

REDAKCJA POLECA

Rz: Miał pan być muzykiem, a zajmuje się pan kruszywami, grami na smartfony, stworzył pan zakłady mięsne, a od niedawna zajmuje się pan również budownictwem. Coś pominęłam?

Zbigniew Nowak, pomorski przedsiębiorca: Grupa Nowak to obecnie kilkanaście spółek, które działają w wymienionych obszarach.

Często różni oferenci zwracają się do mnie z pomysłami i jeżeli te pomysły uznaję za interesujące, to chętnie się w nie angażuję.

Obecnie, poza Deo Plazą, która dla mnie jest wyjątkowo ważna, intensywnie rozwijam spółkę inwestycyjną Tekton Capital, w której zarządzie są doświadczeni w Polsce finansiści. To szalenie ekscytujący projekt, w który mocno wierzę.

Który biznes jest najbardziej dochodowy? Który rozwinął się lepiej, niż pan zakładał?

W ramach Grupy Nowak działa kilkanaście spółek, których kooperacja można powiedzieć, że dopiero daje efekty. Trudno to analizować przez pryzmat działalności jednej z nich.

Dlaczego zdecydował się pan inwestować w nieruchomości? Miał pan wcześniej jakieś doświadczenia w tej branży?

Mam duże poczucie obowiązku wobec Gdańska i jako jego mieszkaniec od urodzenia patrzyłem na Wyspę Spichrzów z bólem serca. Kolejni potencjalni inwestorzy nie poradzili sobie z tym tematem, bo nie czuli tego miejsca. Ja je znam, znam jego wartość, a do inwestycji w tym miejscu Gdańska przygotowywałem się sześć lat. Stwierdziłem, że nie ma co czekać, bo szansa na rewitalizację Wyspy Spichrzów jest właśnie teraz.

Wiem, że Deo Plaza tchnie nowe życie w tę część Gdańska i przyczyni się do rozwoju kolejnych inwestycji w okolicy, a jednocześnie podniesie prestiż miasta. To dla mnie wystarczające powody do poprowadzenia tego projektu.

Skąd pomysł, aby wziąć się do Wyspy Spichrzów? Droga była ta działka?

Każdy, kto zna Gdańsk, wie, że północny cypel Wyspy Spichrzów to prawdziwa perła w koronie tego miasta: działka, która nie ma swojego odpowiednika, i nie sądzę, żeby jakakolwiek inwestycja mogła się z nią równać. Mamy najdłuższą linię nabrzeża Motławy z widokiem na Główne Miasto i zabytkowy Żuraw, więc mieszkańcy będą mieli zapierający dech w piersiach każdego poranka.

Każdy, kto chociaż raz spacerował Długim Pobrzeżem, wie, o czym mówię, bo przez lata wszyscy się zastanawiali, jak to możliwe, że na Wyspie Spichrzów przez ponad 70 lat nic się nie działo. Ja również obserwowałem ten teren od lat i wiem, że wielu inwestorów przymierzało się do zabudowy, jednak Wyspa po prostu nie miała szczęścia. Teraz już wiemy, że w przyszłym roku powitamy pierwszych gości i w hotelu, i w apartamentach. Budowa postępuje, mamy ponad 85 proc. komercjalizacji za sobą, więc już teraz widać, że to była trafiona decyzja.

Cieszy fakt, że nabywcy nieruchomości, z którymi nierzadko osobiście się spotykam, patrzą na Deo Plazę podobnie do mnie. To inwestycja, która pozwoli zabezpieczyć majątek ich rodzin na kolejne pokolenia czy to poprzez dochody z najmu, czy poprzez samą wartość nieruchomości, więc jeżeli mnie pani pyta o powody decyzji, to myślę, że przesłanek było aż nadto i działka była warta swojej ceny.

Jaki ma pan plan na to miejsce? Podobno ma tu być największe na Pomorzu centrum konferencyjne?

Od samego początku podchodzę do Deo Plazy inaczej niż wielu deweloperów, którzy budują, sprzedają i zapominają o inwestycji. Ja klientom daję rozwiązania, które wesprą ich plany na nieruchomość.

W kompleksie znajdzie się hotel, spa z basenami, gabinety odnowy i pielęgnacji urody, a także centrum bankietowo-konferencyjne na nawet tysiąc uczestników. Dla operatora Hotelu Deo i właścicieli apartamentów będzie to dodatkowy bodziec do generowania przychodów. Hotel będzie również zapewniał pełne wsparcie serwisowe dla właścicieli i najemców apartamentów.

Nikt nie robił trudności? Inwestorzy zwykle skarżą się na urzędników, na sąsiadów, na procedury i wymogi formalne, które wydłużają i podrażają proces inwestycyjny.

Wręcz odwrotnie. Zaniedbana przestrzeń – w tak reprezentacyjnej części jednego z najchętniej odwiedzanego przez turystów miasta – była solą w oku włodarzy i nie napotkaliśmy wielu utrudnień czy to proceduralnych, czy społecznych.

Zabudowa zrewitalizuje bardzo ważną część miasta. Przypomnijmy, że Wyspa Spichrzów przez setki lat stanowiła gospodarcze centrum miasta, w którym odbywał się przeładunek wielu towarów, ich magazynowanie i handel. Zatrzymała to dopiero tragedia 1945 roku, kiedy to zniszczono historyczną zabudowę Gdańska.

Ile pieniędzy w sumie włoży pan w Wyspę Spichrzów? Skąd ma pan kapitał?

Inwestycja pochłonie w sumie około 220 mln zł. Część środków pochodzi z kredytu bankowego, część to własny kapitał. Przy poziomie komercjalizacji, jaki udało nam się zapewnić już na etapie budowy, wiemy, że finansowanie inwestycji przebiegnie bardzo sprawnie.

Kiedy zakończy pan inwestycję?

Deo Plaza zostanie oddana w dwóch etapach. Pierwszy, czyli część hotelowa, będzie gotowy latem 2018 roku. Apartamenty oddamy pod koniec 2018 roku.

Gdzie pan planuje wakacje w tym roku?

Z żoną uwielbiamy spędzać wakacje na morzu. Myślę, że i w tym roku nie będzie inaczej.

CV

Zbigniew Nowak – pomorski przedsiębiorca, inwestor kompleksu na Wyspie Spichrzów w Gdańsku. Od 1991 r. właściciel Zakładów Mięsnych Nowak w Pruszczu Gdańskim i w Jankowie oraz spółek w branży przerobu kruszywa, IT, inwestycyjnych i rolnych. Odznaczony Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi.

KOMENTARZ DNIA
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.





POLECAMY

KOMENTARZE