Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Szułdrzyński: Miała być solidarność, zostały slajdy

Fotorzepa, Maciej Zieniewicz
Wbrew oczekiwaniom nie poznaliœmy szczegółów nowego, tzw. solidarnoœciowego, podatku, lecz jedynie publicznš prezentację jego założeń. Jeœli obecny rzšd zapisze się czymœ w historii, będzie to nie tylko projekt 500+, ale również wielka skłonnoœć do multimedialnych prezentacji, na których na slajdach przedstawia się kolejne jego pomysły.

To nie tylko czcze złoœliwoœci, bowiem nie dysponujšc szczegółami ani konkretnym projektem, jesteœmy skazani na domysły. Przykłady? Eksperci zwracajš na przykład uwagę, że nie wiemy, czy limit dochodów w wysokoœci miliona złotych rocznie będzie uwzględniał liczbę osób na utrzymaniu. Inaczej wyglšda sytuacja majštkowa singielki, a inaczej przebojowej bizneswoman, która utrzymuje zajmujšcego się domem męża i pištkę dzieci. Co jak co, ale podatek solidarnoœciowy powinien takie aspekty brać pod uwagę.

Przedstawiajšc swoje pomysły, rzšd powołuje się na przykłady innych krajów. Np. Niemiec, gdzie opodatkowano najlepiej zarabiajšcych na rzecz wielkiego wysiłku zjednoczenia NRD z RFN. Podatek solidarnoœciowy wprowadzano też w Portugalii, we Włoszech czy w Grecji. Ale działo się to w apogeum kryzysu fiskalnego, gdy spowolnienie gospodarcze i zadłużenie sprawiało, że kasa państwa była pusta. Jaka nadzwyczajna sytuacja obecnie uzasadnia chęć wprowadzenia takiego podatku? Czy stoimy dziœ przed wyzwaniem porównywalnym ze zjednoczeniem Niemiec? Czy może mamy aż tak dramatycznš sytuację jak państwa Południa, które kryzys doprowadził na skraj niewypłacalnoœci? Bo przecież sam – wizerunkowo dla rzšdu fatalny – protest rodzin osób niepełnosprawnych to jeszcze nie powód, by wprowadzać nadzwyczajny podatek, skoro gabinet chwali się œwietnš kondycjš budżetu, a wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale wyniósł niezwykłe 5,1 proc.

W „Etyce Solidarnoœci" ks. prof. Józef Tischner pisał, że Solidarnoœć była realizacjš ewangelicznej zasady „jeden drugiego brzemiona noœcie". Ostrzegał, że tam, gdzie jednak brzemiona nosi jeden przeciw drugiemu, nie ma mowy o solidarnoœci, lecz zaczynajš się podziały. Jeœli więc rzšd chce nas przekonać, że zamierza wprowadzić daninę naprawdę solidarnoœciowš, musi się sporo nagimnastykować. Bo na razie wyglšda na to, że protest w Sejmie posłużył za pretekst do podniesienia podatków. Z solidarnoœciš niewiele ma to wspólnego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL