Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Bogusław Chrabota: Walec PiS toczy się dalej

PAP, Piotr Polak
W Przysusze potwierdziły się wszystkie ostatnie przedkongresowe przesłuchy.

W Prawie i Sprawiedliwoœci nie doszło do żadnych rozliczeń. Na obrazie rzšdzšcej Polskš większoœci nie pojawiły się też żadne pęknięcia. Nawet jeœli wiadomo, że istniejš, a eksperci z łatwoœciš potrafiliby je wskazać, kongres Zjednoczonej Prawicy był wielkš demonstracjš jednoœci.

Taki też był zamysł organizatorów i temu służył wybór lokalizacji. Polacy mieli zobaczyć silnš drużynę reformatorów budujšcych nowoczesne państwo mimo kłód rzucanych pod nogi przez poprzednie elity. Ekipę, która służy najszerzej rozumianemu interesowi narodowemu, a nie – jak poprzednicy – interesowi wybranych. Siermiężne wnętrza lokalnej hali sportowej były zresztš dobrš do tego scenografiš. Podkreœlały, że PiS reprezentuje przeciętnego obywatela.

Punktem kulminacyjnym programu było oczywiœcie wystšpienie Jarosława Kaczyńskiego. Prezes był mało porywajšcy, ale w niezłej formie. Rzšd Beaty Szydło to w jego wizji lodołamacz, który płynie w słusznym kierunku, rozbijajšc pojawiajšce się po drodze góry lodowe. A jego kapitan, Beata Szydło, posuwa się od sukcesu do sukcesu. Celem jest nowa, piękna i dostatnia Polska ufundowana na trzech wartoœciach: równoœci (równe szanse), sprawiedliwoœci i solidarnoœci. Cały zresztš wywód prezesa był enumeracjš bezdyskusyjnych osišgnięć, a zgrabnym zabiegiem retorycznym było wyliczenie wœród nich zmian najgłoœniej kwestionowanych przez opozycję, takich jak: „nikomu niepodporzšdkowany TK", „ogromna reforma edukacji", „prawdziwie wolna kultura", „sieć szpitali" czy spluralizowane (choć wcišż nadmiernie skoncentrowane) media.

To wszystko właœciwa œcieżka, choć wyzwania sš jeszcze ogromne. To z jednej strony walka z własnymi słaboœciami, z drugiej konsekwentne oczyszczanie państwa ze „złogów" (ludzie poprzedniej ekipy). To zarówno kształtowanie kultury narodowej w zgodzie z wartoœciami narodowej tradycji, jak i ulżenie losowi emeryta. To też dokończenie reformy sšdownictwa i naprawienie służb specjalnych. W kwestii uchodŸców uczestnicy kongresu usłyszeli, że Polska ma moralne prawo do ich nieprzyjmowania, bo nasz kraj nie korzystał z „ich siły roboczej". Jeœli ktoœ oczekiwał po kongresie, że narracja w tej sprawie ulegnie zmianie, może czuć się rozczarowany.

To, co zaskakuje w wystšpieniu Kaczyńskiego, to kompletny brak akcentów antyeuropejskich. Prezes ani nie straszył Brukselš, ani nie nawoływał do jej kontestacji. Możliwe, że kryje się w tym strategia zmiany kursu partii na bardziej koncyliacyjny i proeuropejski. I jeszcze jedno. Jarosław Kaczyński ani słowem nie zajšknšł się o potrzebie nowej konstytucji. Polskę trzeba zmieniać, ale w drodze drobnych reform. Na nowš konstytucję jest za wczeœnie i w tym sensie narracja prezesa kompletnie się rozchodzi z planami oœrodka prezydenckiego.

Czym na tle kongresu Zjednoczonej Prawicy była Rada Krajowa Platformy? Można mieć wrażenie, że ustępowała mu zarówno rangš, jak i skalš. Inna też była miara oczekiwań. Jednak trudno nie mieć wrażenia, że liderzy PO wcišż nie potrafiš znaleŸć recepty na Prawo i Sprawiedliwoœć. Z ust przewodniczšcego Schetyny nie padły żadne słowa, które wnosiłyby do debaty z PiS jakieœ nowe wštki. Według PO Polsce grozi ksenofobia i autorytaryzm, a jedynš nadziejš na przyszłoœć sš standardy bronione przez Platformę. Może to jeszcze zbyt wczeœnie, ale PO nie zadeklarowała zrębu żadnego nowego programu, a retorycznie wyłšcznie odbijała się od PiS.

To stanowczo za mało, by odwrócić trendy sondaży. I za wczeœnie, by przestał obowišzywać obraz polityki, w którym przez Polskę toczy się walec PiS, a na jego drodze nie stoi nic, co mogłoby go zatrzymać.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL