Kolekcje

Bajeczna kolekcja gwiazdy Hollywood idzie pod młotek

Heritage
Aktorka Zsa Zsa Gabor zgromadziła niesamowitą kolekcję dzieł sztuki, mebli, a przede wszystkim biżuterii. Teraz jej mąż postanowił niemal wszystko sprzedać. Pod młotek idzie niemal tysiąc niezwykłych przedmiotów.

Gabor była niezwykle kolorową postacią w Hollywood. Miała 9 mężów, licznych kochanków i zmarła w dostojnym wieku 99 lat w grudniu 2016 roku. Jej ostatni mąż - znacznie od niej młodszy - Frederic Prinz von Anhalt odziedziczył cały jej majątek. Jedyne dziecko Gabor, Francesca Hilton zmarła w 2015 roku.

Licytacja kolekcji odbędzie się w domu aukcyjnym Heritage Auctions.

Na aukcji sprzedane zostaną m.in. złota papierośnica, kilkadziesiąt albumów z fotografiami przyjaciół i znajomych aktorki, zestaw toreb podróżnych Louis Vuitton, skórzane siodło, które dostała od prezydenta Ronalda Reagana oraz mnóstwo biżuterii.

Na sprzedaż idą także osobiste listy aktorki, korespondencja z Białym Domem, podziękowania i gratulacje od polityków i celebrytów oraz osobiste notatki Gabor.

Kupić będzie można także meble, fortepian Steinway, zastawy stołowe oraz ubrania należące do aktorki, a także jej dwa prawa jazdy oraz dwa paszporty - oba z nieprawdziwą data urodzenia aktorki. Na jednym z nich ręcznie poprawiono rok urodzenia Gabor na 1928. W rzeczywistości urodziła się w 1917 roku.

Na aukcji są też torebki, futra, buty i nagrody oraz trofea, a nawet fiolki po lekarstwach, które Gabor przyjmowała pod koniec zycia. Jest też kolekcja szampana Moët Impérial - 104 sztuki w tym butelki szampana i kieliszki.

Zsa Zsa Gabor, a właściwie Sári Gábor, urodziła się w 1917 roku Budapeszcie. Miała dwie siostry - Evę i Magdę. W 1936 roku Zsa Zsa została Miss Węgier. W 1941 roku wraz z matką i siostrami wyemigrowała do USA. Zagrała w wielu filmach - w tym w obrazie Johna Hustona "Moulin Rouge", występowała w telewizji i zasłynęła z licznych skandali. W latach 1989 roku została zatrzymana przez policjanta jadąc "niepewnie" swoim kabrioletem i ignorując znak STOP. Okazało się, że jej prawo jazdy oraz dokumenty pojazdu są nieważne, a na siedzeniu obol lezy butelka whisky. Wzburzona aktorka spoliczkowała rękawiczkami policjanta. Za to została skazana na 3 dni więzienia i grzywnę w wysokości 12 tysięcy 937 dolarów oraz spotkanie z psychologiem. Kara więzienia mogła zostać zamieniona na 20 godzin prac społecznych, ale Gabor wybrała odsiadkę.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL