Kolekcje

Prywatne zbiory to duża rynkowa atrakcja

Nautilus Kraków
Na aukcję trafią 23 dzieła należące kiedyś do pisarza i tłumacza Jerzego Pomianowskiego

Krakowski antykwariat Nautilus (www.nautilus-art.pl) 11 marca wystawi na aukcji wyjątkową ofertę grafiki artystycznej i prac malowanych na papierze. To przede wszystkim 23 dzieła ze zbioru Jerzego Pomianowskiego (1921-2016), zmarłego w ubiegłym roku pisarza i tłumacza.

Wysoką cenę wywoławczą, 22 tys. zł, ma podmalowany gwaszem fotomontaż Mieczysława Bermana „Myśliciel" z 1945 r. Berman (1903-1975) uznawany jest za klasyka europejskiego fotomontażu. Przez zachodnich kolekcjonerów awangardowej fotografii wymieniany jest obok twórców rosyjskiego konstruktywizmu.

„Myśliciel" to wyjątkowa rzadkość na krajowym rynku. Praca była wielokrotnie wystawiana i reprodukowana. Widnieje na niej dedykacja dla kolekcjonera: „Kochanemu przyjacielowi Jerzemu Pomianowskiemu dziękując za pomoc w przygotowaniu mojej XXX wystawy ofiaruje M. Berman / Warszawa, 27. lutego 1961".

Tadeusz Kantor namalował portret Jerzego Pomianowskiego, jego żony oraz swój autoportret. Na kompozycji wykonanej akwarelą i kredkami napisał dedykację (cena wywoławcza 10 tys. zł). W ofercie aukcyjnej są też cenione prace wybitnego scenografa Jerzego Skarżyńskiego (ceny od 1,5 tys. do 12 tys. zł).

Grafika Bacciallego

Najwyższą cenę wywoławczą, 60 tys. zł, ustalono dla „Kobiety w stroju hiszpańskim" (77 na 56 cm) Teodora Axentowicza. Jest to wyjątkowy pastel tego młodopolskiego artysty. Axentowicz zasłynął przede wszystkim jako autor portretów kobiet. Namalował ich tysiące. Musiał dużo zarabiać, bo miał liczną rodzinę. Powodzenie zawdzięczał temu, że idealizował modelki; każda na obrazie wyglądała przepięknie.

Kolekcjonerską wartość w ofercie Nautilusa ma miedzioryt (33 na 25 cm) z 1798 r. To portret króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z klepsydrą. Autorem jest Marcello Bacciarelli. Zarówno model, jak i malarz byli masonami. Część historyków uważa, że grafika pokazuje ukryte treści rytuału wolnomularskiego, zrozumiałe tylko dla wtajemniczonych (cena wywoławcza 4 tys. zł).

Okupacyjne programy filmowe

Nautilus od lat 90. specjalizuje się w handlu grafiką artystyczną. Firma organizowała nawet po cztery aukcje grafiki rocznie. Kilka lat temu na takie aukcje zaczęła zapraszać również stołeczna Desa Unicum. Okazało się wtedy, że podaż wartościowej grafiki jest niska. Nautilus z konieczności zaczął uzupełniać ofertę pracami wykonanymi w różnych technikach.

11 marca w Nautilusie będzie można licytować także rzeźby, obrazy, fotografie. Będą książki. Na przykład za 600 zł można kupić pięknie wydaną w 1913 r. monografię „Książę Józef". Na 800 zł wyceniono „Dziady" Adama Mickiewicza luksusowo wydane u Altenberga we Lwowie w 1896 r.

Wyjątkowo ciekawy jest zestaw kilkuset bogato ilustrowanych programów kinowych, w tym sprzed 1939 r. Znajdują się wśród nich rzadkie programy z okresu niemieckiej okupacji 1940-1944 (cena wywoławcza 800 zł). Szczególne zainteresowanie mogą wzbudzić powojenne programy do bardzo znanych filmów, w tym „Niewinnych czarodziejów" i „Kanału" Andrzeja Wajdy, „Bazy ludzi umarłych", „Zezowatego szczęścia". Są także programy do przebojów światowego kina, takich jak: „Pół żartem pól serio" czy „Słomiany wdowiec". Niektóre okładki projektowali wybitni artyści, np. Tadeusz Gronowski.

Ambitny debiut

Na 20 marca licytację zaplanował nowy dom aukcyjny Libra (www.artlibra.pl). 6 marca rozpocznie się wystawa przed aukcją. Firma zamierza specjalizować się w handlu polską sztuką XX i XXI wieku.

W jej ofercie wyróżnia się obraz z 1973 r. Ryszarda Winiarskiego „Obszar 148" (cena wywoławcza 180 tys. zł). Jest też rysunek z 1948 r. Władysława Strzemińskiego (wywoławcza 60 tys. zł). Od 40 tys. zł rozpocznie się licytacja heliografii (technika z pogranicza grafiki i fotografii) Karola Hillera.

Libra zaproponuje również „Murzynkę na plaży" Jerzego Nowosielskiego oraz wielokrotnie wystawianych i reprodukowanych „Atletów" Marka Włodarskiego. Wysoką cenę wywoławczą (80 tys. zł) ma portret Witkacego przedstawiający anonimową modelkę. Na pierwszą aukcję trafią poza tym prace m.in. Jadwigi Maziarskiej, Jonasza Sterna, Mariana Bogusza.

Niektóre prace mają ciekawą proweniencję. Monotypia Marii Jaremy pochodzi ze zbiorów wybitnego kolekcjonera dr. Lecha Siudy. Relief Henryka Stażewskiego należał do Helmuta Kajzara, dramaturga i reżysera teatralnego.

Oferta pierwszej aukcji Libry jest wyjątkowo ambitna. Jak wolno sądzić, prace gromadzono przez dłuższy czas z myślą o efektownym debiucie na rynku. Podaż dobrych dzieł na naszym rynku jest mała. Dlatego niektóre domy aukcyjne przyjmują prace nawet po oddaniu katalogu do druku. Obiekty, które pojawiły się po tym terminie, uwidocznione są tylko w opisie zamieszczonym w internecie. Bywa więc tak, że drukowany katalog nie zawiera wszystkich propozycji.

23 lutego odbywa się aukcja typu art outlet w Desie Unicum, natomiast 4 marca Sopocki Dom Aukcyjny (www.sda.pl) zaprasza na licytację typu varia. Na tego rodzaju aukcjach oferta obu firm z reguły była mocniejsza. To kolejny dowód, że podaż jest słaba. Z drugiej strony, oznacza to, że właściciele obrazów i antyków nie muszą ich wyprzedawać.

Rośnie konkurencja

Konkurencja na rynku rośnie. Wystartował Warszawski Dom Aukcyjny (www.warszawskidomaukcyjny.pl). Zaprezentował ekstra ofertę długo przygotowywaną z myślą o debiucie. W Warszawie zaczął działalność także dom aukcyjny Daes (www.daes-antyki.pl).

Kilkanaście galerii w kraju (w tym kilka w Warszawie) planuje w tym roku swoje pierwsze aukcje. Zdaniem kolekcjonerów będą miały kłopoty ze zdobyciem dobrego towaru; od miesięcy jakość aukcyjnej oferty spada. Owszem, są spektakularne sprzedaże wyjątkowych prac modnych artystów, np. Fangora czy Winiarskiego, ale to pojedyncze transakcje.

Najlepiej byłoby, gdyby na aukcje trafiały kolekcje, tak jak zbiór Jerzego Pomianowskiego czy kolekcja Jana Styczyńskiego, która w ubiegłym roku wzbudziła entuzjazm w Desie Unicum. Ale takie okazje trafiają się przeważnie raz na kilka lat, ponieważ mieliśmy niewielu kolekcjonerów.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL