Kolekcje

Aukcje. Drewniane auto z lampami naftowymi

Amerykański samochód Brush z 1911 r. z kolekcji Tomasza Skrzelińskiego prezentowany będzie na targach kolekcjonerskich w Łodzi
archiwum
Moja kolekcja | Obraz Witkacego oraz samochód z 1911 r. to atrakcje najbliższych aukcji i targów

W Sopockim Domu Aukcyjnym (www.sda.pl) 27 stycznia odbędzie się aukcja prac na papierze. Wśród wystawionych dzieł znajduje się namalowany przez Witkacego pastelowy portret „Michał Choromański po rozmowie z Piłsudskim, 25 lutego 1930". Obraz ma wysoką cenę wywoławczą 88 tys. zł i estymację 120 – 130 tys. zł.

W katalogu zacytowano barwną opowieść o tym, jak to marszałek Piłsudski zapragnął pozować Witkacemu i dlaczego do tego nie doszło. Michał Choromański (1904–1972) był pisarzem. Sławę przyniosła mu powieść „Zazdrość i medycyna" (1932 r.).

Witkacy utrzymywał się z malowania portretów. Wydrukował słynny „Regulamin firmy portretowej". Nie chciał wciąż odpowiadać na podobne pytaniami klientów, więc w regulaminie zdefiniował ich prawa i obowiązki. Sprecyzował typy portretów. Na ukończonych zaznaczał, pod wpływem jakich używek malował.

Portret oferowany na aukcji jest utrzymany w typie C – blisko karykatury i abstrakcji. W katalogu aukcyjnym czytamy, że postać bardziej przypomina Józefa Piłsudskiego niż Choromańskiego. W opisie katalogowym znajduje się też ciekawostka: w 1957 r. obraz był pokazywany na wystawie dzieł Witkacego w Powiatowym Domu Kultury w Nowym Targu.

Topolski nieznany

W ofercie Sopockiego Domu Aukcyjnego dla kolekcjonerów mogą być interesujące dwie prace Feliksa Topolskiego (1903–1989). Rysunek z 1934 r. przedstawia sienkiewiczowskiego bohatera Zagłobę (cena wywoławcza 2,2 tys. zł).

Feliks Topolski, uczeń malarza Tadeusza Pruszkowskiego, był przed wojną równie barwną postacią jak Michał Choromański. Po wojnie tworzył w Wielkiej Brytanii. Zyskał tam pozycję towarzyską i artystyczną. Rozgłos przyniosła mu rysunkowa „Kronika Topolskiego", którą tworzył w latach 1953–1979.

„Kronika" to czasopismo, które Topolski powielał w technice litografii w nakładzie ponad 2 tys. egzemplarzy. „Kronika" trafiała do wpływowych prenumeratorów. Jej twórca pozostaje prawie nieznany na krajowym rynku. Prace artysty nie są prezentowane w muzeach.

Na aukcji w Sopocie oferowane będzie nietypowe dzieło malarza abstrakcjonisty Henryka Stażewskiego. To wykonany w technice litografii konwencjonalny portret Fryderyka Chopina (cena wyw. 3 tys. zł).

Od 400 zł będzie licytowana wczesna kompozycja Zofii Stryjeńskiej „Kobieta na balkonie" (1915 r.). To malowany gwaszem drobiazg (7 na 22 cm). Są też ciekawe prace np. Andrzeja Wróblewskiego, Jacka Sienickiego oraz poszukiwane przez kolekcjonerów grafiki Ryszarda Stryjca.

Z kolei 1 lutego odbędzie się aukcja typu art outlet Desy Unicum. Tu warto zwrócić uwagę na wczesną abstrakcję Jerzego Nowosielskiego (1947 r., cena wyw. 24 tys. zł). W 1947 r. Nowosielski ukończył studia na krakowskiej ASP. W 1948 r. na legendarnej I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie wystawił abstrakcyjne dzieła. Oferowana praca ma niewątpliwie wartość kolekcjonerską.

Łatwo przeoczyć w ofercie Desy nieefektowną martwą naturę Jerzego Krawczyka (1921–1969, cena wyw. 5,5 tys. zł). Dzieła artysty znamy z galerii wielu krajowych muzeów. Licznych miłośników dorobku Kazimierza Mikulskiego zainteresuje obraz tego artysty z ceną wywoławczą 50 tys. zł.

Dobra lokata na kółkach

Na 27 stycznia warto zaplanować wizytę w Łodzi. W Hali Expo odbędą się krajowe targi zabytkowej motoryzacji i militariów (www.motoweteranbazar.com). Na sprzedaż będą wystawione stare pojazdy, części zamienne, wszelkiego rodzaju starocie. Będzie można zamówić usługi konserwatorskie. Co roku organizowane są cztery edycje targów, największa w maju.

Wybitny kolekcjoner Tomasz Skrzeliński zaprezentuje amerykański samochód Brush z 1911 r. Ten nadal jeżdżący antyk ma drewnianą ramę i szprychy. Bardziej przypomina powóz konny niż samochód. Oryginalne oświetlenie stanowią cztery lampy naftowe. Auto ma jednocylindrowy silnik o mocy 10 koni mechanicznych. Zostało kupione w Stanach Zjednoczonych.

Traktor grał w filmie

Czy zabytkowe pojazdy to dobra lokata? Tomasz Skrzeliński sprzedał część swojej kolekcji (gdy potrzebował pieniędzy w czasie budowy domu), np. autobusy, którymi cieszył się przez ćwierć wieku, i pierwszy model traktora Ursus – egzemplarz, który grał w filmie Andrzeja Wajdy „Człowiek z marmuru". Ale pytany o wartość inwestycyjną zabytków motoryzacji niezmiennie odpowiada: zysk duchowy jest najważniejszy.

W 1997 r. Tomasz Skrzeliński jako pierwszy Polak jechał w najbardziej prestiżowym rajdzie weteranów z Londynu do Brighton. Pretekstem było 100 lat od czasu, gdy nad Wisłą pojawił się pierwszy samochód. Niestety, w kraju nie było peugeota-9 z 1896 r. (maksymalna prędkość 16 km na godzinę). Tomasz Skrzeliński wytropił takiego peugota w Australii! Porozumiał się z właścicielem. Spotkali się w Paryżu, obgadali sprawę. W rezultacie Polak i Australijczyk pojechali pod biało-czerwonym sztandarem.

Kolekcjoner najmilej wspomina rajd we Lwowie. Swoim amerykańskim Brushem z 1911 r. przejechał trasę, na jakiej rozgrywano przed wojną Grand Prix Lwowa. Jechał po tej samej kostce brukowej co przedwojenni rajdowcy. Od lat nazwisko Skrzelińskiego widnieje na oficjalnej liście rządowych rzeczoznawców zabytkowej motoryzacji.

Stoiska na targach w Łodzi wykupiło ok. ośmiuset wystawców. Jedną z atrakcji będzie pokaz zabytkowego motocykla Indian z lat 20.; ostatnio kupił go kolekcjoner ze Skandynawii. Kolekcjonerzy chętnie chwalą się swoimi pojazdami, prezentują je na krajowych rajdach i wystawach, oddają w depozyt do muzeów.

Literatura o rynku

Ostatnio ukazał się poczwórny numer kwartalnika naukowego „Cenne, bezcenne, utracone". Czasopismo, jak zawsze, zawiera ciekawe teksty o kolekcjonerstwie i krajowym rynku sztuki. Ten numer został wydany na dwudziestolecie czasopisma. Wstęp napisał prof. Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury.

Kolekcjonerów zainteresuje przede wszystkim suplement. To „Bibliografia zawartości czasopisma za lata 1997–2016". Można tam znaleźć kilkadziesiąt tekstów o prywatnych kolekcjach. Numer jubileuszowy oraz wszystkie numery archiwalne można przeczytać za darmo na stronie www.cennebezcenne.pl. Wydawcą jest Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL