Speckomisja dopytuje ABW o prywatyzację PKP Energetyka

aktualizacja: 24.09.2015, 15:30
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

Komisja ds. służb specjalnych chce dodatkowych informacji od ABW na temat prywatyzacji PKP Energetyka - poinformowała po posiedzeniu komisji Beata Mazurek (PiS). O pisemną informację wystąpił przewodniczący komisji Stanisław Wziątek (SLD).

REDAKCJA POLECA

"Nie przyjęliśmy tej informacji do pełnej akceptacji" - powiedział Wziątek.

"Ustaliliśmy, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinna przekazać nam do wtorku dodatkowe uzupełnienie oceniające tę prywatyzację, nie tylko z punktu widzenia procedur, ale też korzyści lub strat dla Skarbu Państwa" - mówił szef komisji. "Chcemy wskazania prawidłowości lub błędów formalno-prawnych, lub może działań naruszających prawo i czy w związku z tym ktokolwiek poniesie za to odpowiedzialność" - dodał.

Podkreślił, że CBA wyraźnie wskazało, że wszystkie działania w zakresie tarczy antykorupcyjnej w przypadku PKP Energetyka zostały przekazane do ABW. "CBA tego nie prowadziło i pełna odpowiedzialność spoczywa na ABW" - zaznaczył.

W ocenie Mazurek tarcza antykorupcyjna, "o której szumnie mówił poprzedni premier Donald Tusk, w przypadku służb nie działa".

"Podczas komisji dowiedzieliśmy się, że ABW o sprawie PKP Energetyka wie tylko z mediów" - stwierdziła po czwartkowym posiedzeniu komisji. "Tak naprawdę nie było innych informacji, poza chronologią zdarzeń - kto, komu i za ile - czyli to, co możemy przeczytać w ogólnopolskich mediach" - dodała.

"To jest chore i nie do przyjęcia, bo oznacza, że służby nie działają wcale i nie zabezpieczają prywatyzacji spółek strategicznych przed działaniami, które byłyby szkodliwe dla naszego kraju" - zaznaczyła. Podkreśliła, że służby nie były w stanie odpowiedzieć, czy doszło do zagrożenia jakichś interesów państwa. "Stwierdzili, że nie wiedzą" - dodała.

Uczestniczący w posiedzeniu wiceszef ABW Piotr Marciniak nie chciał informować o przebiegu spotkania, odsyłając do przewodniczącego komisji.

We wtorek klub PiS zapowiedział pozew do sądu o stwierdzenie nieważności sprzedaży akcji PKP Energetyka funduszowi CVC Capital Partners. Według nich transakcja była z niezgodna z prawem. Według PiS sprzedaż podmiotom prywatnym składników majątkowych tworzących linie kolejowe o znaczeniu państwowym jest nieważna z mocy prawa.

PKP twierdzi, że do złamania prawa nie doszło, a sam proces był realizowany przy wsparciu renomowanych doradców finansowych i prawnych i poprzedzony wymaganymi przez prawo analizami" - podkreślił Baniak.

Polskie Koleje Państwowe i fundusz CVC Capital Partners pod koniec lipca podpisały przedwstępną umowę sprzedaży 100 proc. akcji PKP Energetyka. Ustalona cena to 1,965 mld zł, co po korekcie o dług spółki daje 1,41 mld zł. We wrześniu br. Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie PKP Energetyki przez CVC Capital Partners. Zgoda KE była konieczna dla zakończenia procesu sprzedaży PKP Energetyka.

PKP Energetyka to czwarty największy sprzedawca energii w Polsce i największy nieposiadający własnych mocy wytwórczych. Spółka odpowiada za 5,3 proc. krajowej sprzedaży energii do odbiorców. Grupa zatrudnia ok. 7 tys. pracowników.

CVC to fundusz private equity i firma doradztwa inwestycyjnego, mająca sieć 22 biur na terenie Europy, Azji i Stanów Zjednoczonych. CVC zarządza środkami ponad 300 inwestorów z Ameryki Północnej, Europy, Azji i Bliskiego Wschodu. Bieżąca wartość aktywów firmy przekracza 52 mld USD.

POLECAMY

KOMENTARZE