Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kolarstwo

Polski Zwišzek Kolarski wiele stracił

AdobeStock
Polski Zwišzek Kolarski stracił jednego z głównych sponsorów i 2 mln zł. Poważniejsza w skutkach może się jednak okazać utrata wiarygodnoœci.

W rozegranych w miniony weekend w Manchesterze zawodach Pucharu Œwiata reprezentanci Polski pojechali w biało-czerwonych koszulkach z logo trzech sponsorów – CCC, Orlenu i 4F.

W tym tygodniu ze strony internetowej zwišzku, informujšcej o licznych sukcesach odniesionych w Anglii – drugie miejsce Mateusza Rudyka w sprincie, trzecie miejsce Daniela Staniszewskiego i Wojciecha Pszczolarskiego w madisonie – znikł logotyp pierwszego ze sponsorów. CCC wycofało się ze sponsorowania Polskiego Zwišzku Kolarskiego (PZKol) w trybie natychmiastowym w œrodę, 8 listopada.

Ubyło CCC, przybył Orlen

Firma z Dolnego Œlšska pomagała zwišzkowi od kilku lat. Współpracę nawišzała w czasach głębokiego kryzysu PZKol zagrożonego bankructwem. W tym roku miała wesprzeć zwišzek kwotš co najmniej 2 mln zł (do tej pory wypłaciła 1,5 mln zł). W poprzednim sezonie przekazała w zamian za reklamę 1,4 mln zł.

Prezes firmy Dariusz Miłek, jeden z najbogatszych Polaków, jest byłym kolarzem, właœcicielem największej polskiej grupy zawodowej CCC Sprandi, która w tym sezonie wystartowała w Giro d'Italia. Dyrektor sportowy zespołu Piotr Wadecki jest jednoczeœnie trenerem kadry narodowej.

Od czerwca zwišzek jest też sponsorowany przez Orlen. Współpraca wpisuje się w kodeks dobrych praktyk sponsoringowych, program przygotowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Umowa została podpisana do 2020 r., obejmuje także kolarstwo młodzieżowe. Na jej mocy PZKol ma otrzymywać co najmniej 3 mln zł na sezon.

Także w tym roku zwišzek zawarł umowę z firmš OTCF SA, właœcicielem marki odzieżowej 4F, od siedmiu lat sponsorem polskiej reprezentacji olimpijskiej. Z tego Ÿródła federacja dostaje komplet strojów i około miliona złotych.

Największym sponsorem polskiego kolarstwa jest jednak Ministerstwo Sportu. Na ten sezon dotacja ministerialna wynosi 14 mln zł. Wydatki z tej puli muszš być dokładnie udokumentowane, głównie sš przeznaczane na akcje szkoleniowe i imprezy mistrzowskie.

CCC jako powód zerwania współpracy uznało „utratę zaufania do zarzšdu". Za przejaw chaosu organizacyjnego panujšcego w zwišzku firma uznała liczne negatywne informacje ukazujšce się w mediach – o niezdrowej atmosferze podczas posiedzeń zarzšdu, braku umów z trenerami, przedterminowym zrywaniu kontraktów. Wštpliwoœci miała również wzbudzać kontrola wprowadzona przez Ministerstwo Sportu.

Trwa kontrola

– To był atak na suwerennoœć polskiego kolarstwa – stwierdził w rozmowie z portalem naszosie.pl prezes zwišzku Dariusz Banaszek, wybrany na to stanowisko w ubiegłym roku. W krótkiej rozmowie z „Rzeczpospolitš" podtrzymuje tę deklarację, tłumaczy, że nie chciał się zgodzić na to, by polskie kolarstwo nadal było nieoficjalnie kierowane przez właœciciela firmy CCC. Chciał zwalczyć ten układ, „patologię", jak to nazywa, ale napotkał opór. Jego zdaniem Dariusz Miłek wycofał się, ponieważ nie mógł się pogodzić z podpisaniem przez PZKol umów z nowymi sponsorami, z których jeden (Orlen) otrzymał status sponsora strategicznego i jest bardziej eksponowany niż CCC, który do 8 listopada był sponsorem głównym.

W zwišzku trwa właœnie kontrola przeprowadzana przez urzędników Ministerstwa Sportu. Zakończyć się ma w tym tygodniu, raport pokontrolny być może zostanie opublikowany jeszcze w tym miesišcu. – Nie boję się kontroli. Nie mam sobie nic do zarzucenia – deklaruje „Rz" Banaszek.

Zwišzek stara się o kredyt bankowy na spłatę długu wobec Mostostalu Puławy. Na mocy wyroku sšdu z grudnia 2016 r. PZKol musi uiœcić 9,3 mln zł za nierozliczenie się z dodatkowych inwestycji podczas budowy toru kolarskiego w Pruszkowie.

Prezes Mostostalu Puławy Tadeusz Rybak jest cierpliwy tylko dlatego, że sam namiętnie jeŸdzi na rowerze i sponsoruje grupę kolarskš, ale obowišzuje go prawo – nie może działać na szkodę spółki. Do drzwi zwišzku jeszcze nie zapukał komornik, ale czasu na uregulowanie tej sprawy jest coraz mniej.

Przepychanki w zwišzku nie majš na razie wpływu na wyniki sportowe. Kolarze w ostatnich latach zrobili ogromny postęp. Tytuł mistrza œwiata na szosie wywalczył Michał Kwiatkowski, bršzowy medal na igrzyskach olimpijskich zdobył Rafał Majka, w czołówce kobiet jest Katarzyna Niewiadoma.

Najwięcej straciliby torowcy

Znaczšcy jest też progres w kolarstwie torowym. W ubiegłym roku torowcy wywalczyli 26 medali na różnych imprezach mistrzowskich, w tym roku podtrzymujš dobrš passę, œwietnie sobie radzi młode pokolenie zawodników.

Gdyby PZKol stracił kolejnych sponsorów albo dotacje z ministerstwa, najbardziej ucierpieliby właœnie torowcy, bo niemal w 100 procentach (szczególnie w sprintach) uzależnieni sš od pieniędzy z federacji.

Najlepsi szosowcy przygotowujš się w grupach zawodowych, zwišzek opłaca im tylko wyjazd na mistrzostwa i igrzyska, sš więc samowystarczalni. Ale utrata wiarygodnoœci i pieniędzy spowodowałaby, że trudniej byłoby w tej najbardziej popularnej kolarskiej specjalizacji wychować nowego Kwiatkowskiego, Majkę czy Niewiadomš. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL