Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kolarstwo

Chris Froome przegrywa na każdym froncie

AFP
Christopher Froome miał wygrać Giro d’Italia i Tour de France. Pierwsza częœć ambitnego planu wydaje się już nieaktualna.

Brytyjczyk nie przyzwyczaił nas do takich obrazków. Trzeba uzbroić się w cierpliwoœć, by po przyjeŸdzie zwycięzców etapowych doczekać się na mecie Froome’a. Przyjeżdża niczym kolarski anonim.

 Gdyby nie jego status, renoma, prestiż, sukcesy - cztery wygrane w Tour de France, triumf w ubiegłorocznej Vuelcie - nikt by na takiego zawodnika, stanowišcego tło dla innych, nie zwrócił uwagi. 21, 31, 30, 30, 33, 10, 25,22, 23, 15, 23, 37 – to sš miejsca, które zajmował w tegorocznym Giro. Tak dalekie lokaty nie majš znaczenia gdy na metę wjeżdża cała grupa w jednym czasie, ale Froome ponosi porażki w jeŸdzie na czas, w wysokich, choć jeszcze nie tych najwyższych górach. W klasyfikacji generalnej 32-letni kolarz Sky traci 3.20 do prowadzšcego w wyœcigu rewelacyjnego rodaka z mało medialnej grupy Michelton-Scott Simona Yatesa i 2.33 do ubiegłorocznego zwycięzcy Toma Dumoulina.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu i wygranej w Tour de France i Vuelce Froome zapowiedział, że chce zwyciężyć w innej kolarskiej kombinacji – najpierw zgarnšć zwycięstwo w Giro, a potem we Wielkiej Pętli. Nie jest kolarzem, który rzuca słowa na wiatr. Jeœli stawia sobie jakiœ cel, to czuje, że jest gotowy do jego realizacji. Pomaga mu w tym filozofia i siła jego bogatej grupy. W Sky nie lubiš się mylić i zanim coœ ogłoszš, wszystko na chłodno kalkulujš. Tego wymagajš też od zawodników. Ale menedżerowie grupy i kolarz nie przewidzieli niewyjaœnionej do dziœ wpadki Froome’a. Badania przeprowadzone podczas Vuelty wykazały w organizmie zwycięzcy wyœcigu dwukrotnie podwyższony poziom niedozwolonego salbutamolu. Wyniki tych analiz zostały ogłoszone dopiero w grudniu już po zapowiedzi startu w Giro i Tour de France. Brytyjczyk zasłania się koniecznoœciš przyjęcia leku na astmę. Od pół roku broniš go - za sowitš opłatš - najlepsi prawnicy. Murem za nim stoi grupa. Ale pojawiajšce się nawet w czasie Giro pytania dziennikarzy o to wydarzenie na pewno nie pomagajš Froomowi jeŸdzić w spokoju.

Może stšd ta nerwowoœć? Brytyjczyk upadł na rozgrzewce przed pierwszym etapem – jazdš indywidualnš na czas  w Jerozolimie. To się wczeœniej nie zdarzało. Szczególnie, że wypadek nie był spowodowany zewnętrznymi okolicznoœciami. Froome po prostu upadł, jakby się na chwilę zdekoncentrował. Przeczy to jego wizerunkowi profesjonalisty, który nie popełnia prostych błędów. W wyniku tej kraksy do dziœ odczuwa ból w lewej ręce. Kolarz Sky upadł także na trasie 8. etapu. Dojechał wtedy bez strat dzięki pomocy kolegów z drużyny. W bezpoœredniej rywalizacji z czołowymi zawodnikami przegrywa jednak nawet bez upadków. Tak było na Etnie w ubiegłym tygodniu, na Gran Sasso w niedzielę, w œrodę w Osimo.

Kolarz i jego grupa nie składajš broni. Przypominajš przypadek Vincenzo Nibaliego z 2016 roku. Włoch wygrał wtedy, choć jeszcze trzy dni przed końcem wyœcigu tracił ponad cztery minuty do lidera.  A w programie Giro jest jeszcze pięć trudnych górskich etapów i jazda indywidualna na czas. Wiele się może jeszcze zdarzyć. Jazda i dotychczasowa postawa Froome’a nie dała podstaw, by wierzyć, że może wygrać trzeci w karierze wielki tour.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL