Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

BOR i SKW nie sprawdziły apteczki technicznej TU-154M przed wylotem do Smoleńska

Fotorzepa, Jakub Kamiński
Apteczka techniczna to tona najróżniejszych częœci, np. kanistrów. Dysponuję spisem zawartoœci tej „apteczki" - powiedział mec. Hambura we œrodę w wywiadzie dla PAP. BOR i SKW nie sprawdziły apteczki technicznej TU-154M przed wylotem do Smoleńska.

W œrodę Podkomisja smoleńska wydała komunikat o treœci: „liczne zniszczenia lewego skrzydła samolotu Tu-154 M noszš œlady wybuchu; destrukcja skrzydła rozpoczęła się przed brzozš”.

Komentujšc dla PAP te doniesienia, mec. Stefan Hambura, pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem zwrócił uwagę na tzw. apteczkę technicznš, która była na wyposażeniu samolotu Tu-154 M, który rozbił się w okolicach lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem.

„Kilka lat temu zwracałem uwagę na element wyposażenia samolotu, który nazywany jest „apteczkš technicznš”. Niech nikogo nie zmyli ta nazwa. „Apteczka techniczna” to ponad tona najróżniejszych częœci, np. kół zapasowych, kanistrów, różnego rodzaju pojemników. Ta nazwa może zmylić wielu ludzi co do zawartoœci i wielkoœci tego ładunku. Dysponuję spisem zawartoœci tej „apteczki technicznej”” - powiedział mec. Hambura w udzielonym we œrodę wywiadzie dla PAP.

5 listopada 2012 roku, na podstawie złożonego dwa miesišce wczeœniej przez mec. Stefana Hamburę wniosku o udostępnienie informacji publicznej, MON przesłało swojš odpowiedŸ. Dokumenty opisujš „postępowanie szkodowe w mieniu służby inżynieryjno-lotniczej, w zwišzku z katastrofš samolotu Tu-154 M”. Dokumenty podpisał dyrektor departamentu Prasowo-Informacyjnego MON, kmdr Janusz Walczak.

Z przesłanych mec. Hamburze dokumentów wynika, że „w dniu 09.04.2010 roku została zabudowana na samolot Tu-154 M nr 101 apteczka techniczna, ukompletowana zgodnie z wykazem i zatwierdzona przez Szefa Sekcji Techniki Lotniczej oraz wyposażenie lotniskowo-hangarowe niezbędne do wykonania obsług technicznych” (pisownia oryginalna).

Wraz z tym dokumentem do ršk mec. Hambury trafiły kopie z opisem szczegółowej zawartoœci tzw. „apteczki technicznej”. To 5 kartek A4, które sš datowane na 08.04.2010 roku. Strony sš ponumerowane od nr 37 do 41. W wykazach zawartoœci „apteczki technicznej” znajduje się 107 różnych przedmiotów, takich jak: koła główne, zbiornik do tankowania MS-8P, kanister z olejem Turbonycoil, œrodek do dezynfekcji toalet, œrodki czystoœci (worki, płyn do mycia szyb), sygnalizator dymu DS-3M2 czy wskaŸnik radaru pogodowego RDR-4B. Łšczna masa wszystkich elementów wynosi według wykazów 526 kilogramów.

W przesłanych mec. Hamburze dokumentach była również kopia „protokołu przesłuchania œwiadka z dnia 02.07.2010 w sprawie postępowania wyjaœniajšcego w sprawie szkody powstałej w mieniu”, z którego wynika, że „sprzęt wymieniony w Protokole Szkody nr 1/SWR/2010 został wydany na samolot TU-154 M, nr 101 oraz na wyposażenie indywidualne członków załogi”.

28 listopada 2012 roku, czyli dwa tygodnie po otrzymaniu odpowiedzi z MON, poseł Prawa i Sprawiedliwoœci Marek Opioła złożył interpelację nr 12341 do ministra spraw wewnętrznych, w sprawie „nadzoru BOR nad zabudowš w samolocie Tu-154 M tony urzšdzeń w dniu 9 kwietnia 2010 r.”.

W tekœcie interpelacji znalazło się pięć pytań:

„ 1. Czy BOR został poinformowany, a jeœli tak, to kiedy, o zabudowie na pokładzie samolotu tych urzšdzeń?

2. Czy i jaki zakres wiedzy posiada BOR o osobach, które wykonały zabudowę? Kto zlecił przedmiotowš zabudowę i kiedy? W jakim trybie zostało przekazane to polecenie?

3. Czy w trakcie zabudowy osoby jej dokonujšce były pod stałym i nieprzerwanym nadzorem osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo samolotu/lotniska/36. SPLT?

4. Czy i kiedy osoby wykonujšce prace na pokładzie TU-154 zostały sprawdzone przez BOR pod względem zwišzków ze zorganizowanš przestępczoœciš, organizacjami terrorystycznymi i służbami specjalnymi obcych państw?

5. Czy po wykonaniu zabudowy samolot został sprawdzony przez BOR (bšdŸ inne służby) pod względem tego, czy nie zainstalowano w nim jakichkolwiek instalacji, urzšdzeń, podsłuchów lub ładunków wybuchowych?”.

W tym samym dniu poseł Opioła skierował również interpelację (nr 12342) do ministra obrony narodowej w sprawie „nadzoru Służby Kontrwywiadu Wojskowego nad zabudowš w samolocie TU-154 M tony urzšdzeń w dniu 9 kwietnia 2010 r.”. Ministrowi obrony narodowej zostały zadane te same pytania, ale dotyczyły SKW.

2 stycznia 2013 roku poseł Opioła otrzymał odpowiedŸ od sekretarza stanu w MON, Czesława Mroczka, w której czytamy m.in.:

„ Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie była informowana o zabudowie urzšdzeń na pokładzie samolotu TU-154 M nr boczny 101 dokonanej w dniu 9 kwietnia 2010 r. ani też o zmianie konfiguracji wnętrza. Zabudowę wykonano siłami i œrodkami personelu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który objęty był ochronš kontrwywiadowczš Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podobnie jak żołnierze i pracownicy innych jednostek organizacyjnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez ministra obrony narodowej.

Ponadto informuję, że każdorazowo przed wykonaniem lotu o statusie HEAD samolot był sprawdzany przez personel Biura Ochrony Rzšdu, zgodnie z procedurami”.

W dniu 26 lutego 2013 roku poseł Opioła otrzymał odpowiedŸ z MSW, podpisanš przez podsekretarza stanu, Michała Deskura:

„…w sprawie nadzoru BOR nad zabudowš w samolocie TU-154 M tony urzšdzeń w dniu 9 kwietnia 2010 r. uprzejmie informuje, że dysponentem ww. statku powietrznego był 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego, który jako jednostka wojskowa był zabezpieczany - według właœciwoœci - przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Jednoczeœnie pragnę nadmienić, że Biuro Ochrony Rzšdu nie było informowane przez Siły Powietrzne o przedmiotowej zabudowie. W dniu 10 kwietnia 2010 r. funkcjonariusze BOR przeprowadzili rozpoznanie pirotechniczne samolotu TU-154 M o numerze bocznym 101. Po zakończeniu sprawdzeń nie stwierdzono zagrożenia.”

„Na te interpelacje dostaliœmy odpowiedzi, że ani jedna, ani druga instytucja nie wiedziały o tym, że na dzień przed katastrofš w Smoleńsku ta apteczka była załadowana na pokład i w zwišzku z tym nie nadzorowały tego procesu. Wydaje się normalne, że jeœli takim samolotem ma lecieć głowa państwa, to taka sytuacja nie może mieć miejsca. A jednak, co niewiarygodne, to się jednak zdarzyło. Więc rodzi się zasadne pytanie: dlaczego doszło do takiego zaniedbania?” – komentuje mec. Hambura.

„Te wszystkie wštki warto przypominać. Nie wštpię, że Podkomisja smoleńska dysponuje tymi œwiadectwami, ale myœlę, że należy im się jeszcze raz przyjrzeć” - dodaje Hambura.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL