Kadry

Komu opłaca się rezygnacja z etatu i założenie firmy po zmianach w podatkach i składkach ZUS

Adobe Stock
Zmiany w podatkach i składkach ZUS wymuszą na wielu pracownikach założenie firmy.

W Polsce mamy ponad 4 mln firm. Od Nowego Roku może być ich jeszcze więcej.

– Powody są dwa: strata 50-proc. korzystnych podatkowo kosztów w wielu zawodach oraz zniesienie limitu zarobków, powyżej którego nie trzeba płacić składek ZUS. Te zmiany zwiększą obciążenia fiskalne osób na etacie, przede wszystkim dobrze zarabiających – mówi Radosław Żuk, doradca podatkowy w kancelarii ADN Podatki. – Alternatywą jest dla nich założenie własnej firmy.

Przypomnijmy – z katalogu twórców uprawnionych do 50-proc. kosztów wypadają m.in. projektanci, konsultanci, marketingowcy, szkoleniowcy, tłumacze, część informatyków. Dzięki uldze mieli mniejszy dochód i płacili niższy podatek.

– Załóżmy, że taka osoba zarabia na etacie 12 tys. zł miesięcznie. Po likwidacji 50 proc. kosztów wpadnie w drugi próg podatkowy (32 proc. PIT), opłaca się jej więc przejść na działalność i płacić 19-proc. podatek liniowy – wylicza Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Z kolei zmiana przepisów ZUS dotyczy nie tylko twórców, ale wszystkich pracowników, którzy zarabiają miesięcznie przynajmniej 10,7 tys. zł.

– Teraz składki nalicza im się do niecałych 128 tys. zł rocznie. Od Nowego Roku od całej kwoty przychodu. Osoba zarabiająca 15 tys. zł miesięcznie straci na tym ponad 3 tys. zł rocznie – tłumaczy Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy w PwC. – Na działalności gospodarczej składki są znacznie niższe, wynoszą około 1,2 tys. zł miesięcznie.

Czy to znaczy, że lepiej zarabiający zawsze skorzystają na własnej firmie? Eksperci podkreślają, że każdy musi dokładnie to policzyć. Każda sytuacja jest bowiem inna.

– Ci, którzy zarabiają powyżej 15 tys. zł miesięcznie, nie mają się jednak co zastanawiać, dla nich własna firma z liniowym PIT i niższymi składkami na pewno jest korzystniejsza – mówi Radosław Żuk. Dodaje, że zniesienie ZUS-owskiego limitu oznacza też większe obciążenia dla pracodawców, niektórzy z nich sami mogą więc zachęcać pracowników do założenia własnego biznesu.

– Nowe przepisy powinny zwiększyć liczbę jednoosobowych firm – podsumowuje Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Pracodawców RP. – Generalnie im więcej przedsiębiorców, tym lepiej dla gospodarki, w tej sytuacji przechodzenie na działalność gospodarczą nie będzie jednak naturalnym procesem, tylko wymuszonym przez zmiany w przepisach.

Regulacje znoszące limit składek ZUS przyjął rząd i skierował do Sejmu. Nowelizacja likwidująca 50-proc. podatkowe koszty dla niektórych twórców czeka już na podpis prezydenta. Jednocześnie podnosi limit korzystnych kosztów dla tych, którzy pozostali na liście uprawnionych, np. architektów, pisarzy, plastyków czy muzyków.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL